Wielkie łowieckie dzieło

Jak nadrobić lata zaniedbań w dziedzinie popularyzacji naszej pasji? Trzeba działać wielotorowo! Istotne są zarówno stworzenie spójnego i przemyślanego przekazu medialnego, jak również masowy udział myśliwych w akcjach charytatywnych i obrona wizerunku łowiectwa na drodze prawnej. W tej ostatniej kwestii z pomocą przychodzi fundacja Magnum Opus. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Znane … Czytaj dalej Wielkie łowieckie dzieło

Dwie pieczenie, jeden ogień

Nie uda się odmienić wizerunku łowiectwa bez spopularyzowania dziczyzny. Problem w tym, że jedyną spójną politykę państwa w kwestii zagospodarowania darów lasu wypracowano za czasów Władysława Gomułki – brzmiała ona: „Wszystko na eksport!”. Krzysztof Lechowski ma pomysł, jak wypromować najszlachetniejsze z mięs. Byłem kiedyś świadkiem pouczającej rozmowy, jaką w przerwie pokazu kulinarnego zorganizowanego podczas warszawskich … Czytaj dalej Dwie pieczenie, jeden ogień

Łucznictwo szkołą charakteru

Co łączy łucznictwo i pirografię, czyli szlachetną sztukę wypalania w drewnie? Z pewnością bystre oko. To dzięki niemu strzała odnajduje drogę do celu, a w lesie udaje się „upolować” temat, z którym warto się zmierzyć. O tych pasjach w rozmowie z „Łowcem Polskim” opowiada Julia Nicer. Czy to prawda, że odkąd tylko wzięłaś do ręki … Czytaj dalej Łucznictwo szkołą charakteru

Co za baran

Parafrazując klasyka, można rzec, że muflon to baran na skalę naszych możliwości. Przybył z południa Europy i zadomowił się w polskich łowiskach. Nie szkodzi gatunkom rodzimym, cieszy oczy, a w przypadku udanych łowów (swoją drogą niezwykle emocjonujących) również nasze podniebienia. Było jeszcze ciemno, gdy podchodziliśmy pod górę, aby zająć miejsce na ambonie usytuowanej na przesmyku … Czytaj dalej Co za baran

Czego nie widać

Sukces polowania zależy często od niepozornych detali. Zdawałoby się, że zimą wystarczy po prostu ubrać się ciepło. A jednak bielizny termoaktywnej nic nie jest w stanie zastąpić! To dzięki niej podczas wytężonego wysiłku czujemy się komfortowo i chronimy się przed przeziębieniem. To miało być moje pierwsze zimowe polowanie na lisy. A zimy były wtedy prawdziwe, … Czytaj dalej Czego nie widać

Nauka sojuszniczką łowiectwa

Wyniki badań naukowych stanowią najlepszy argument w sporze z naszymi przeciwnikami, kwestionującymi sens polowania. Kształtują także zasady prowadzenia prawidłowej gospodarki łowieckiej. Dlatego wszelkie inicjatywy badawcze podejmowane przez PZŁ mają tak istotne znaczenie. Jednostką PZŁ powołaną do gromadzenia wiedzy o gatunkach łownych jest powstała w 1958 r. Stacja Badawcza w Czempiniu. W dobie zmieniających się warunków … Czytaj dalej Nauka sojuszniczką łowiectwa

Z karelem na tumaka

Polowanie na kuny należy do najtrudniejszych rodzajów łowów. Świadczy o tym fakt, że niewielu myśliwych ma tego drapieżnika na rozkładzie. Jednocześnie jesteśmy świadomi, że kontrolowanie populacji kun jest konieczne, ponieważ czynią one ogromne spustoszenie pośród zwierzyny drobnej i ptaków śpiewających. Największe szkody kuny wyrządzają wiosną. Zręczność we wspinaniu się na drzewa umożliwia im dotarcie do … Czytaj dalej Z karelem na tumaka

Sztucer z północy

Najsłynniejszy snajper II wojny światowej był Finem i – rzecz jasna – myśliwym. Z jego ojczyzny pochodzi broń ceniona na całym świecie. Na szczególną uwagę zasługują repetiery firmy Sako. Łowiectwem zajmuje się 290 tysięcy Finów. Poluje co siedemnasty obywatel tego kraju. Na około 5,5 mln mieszkańców przypada 1,5 mln egzemplarzy zarejestrowanej broni myśliwskiej. W największych … Czytaj dalej Sztucer z północy

Jak strącić bażanta

Zdarzył się wam dublet do bażantów podrywających się bukietem z tarnin? A czy w chwilę później nie spudłowaliście haniebnie do wykładanego koguta? Zgubiły was pewność siebie oraz fakt, że w uniesieniu zapomnieliście o podstawowej zasadzie, która brzmi: „Szanuj strzał”. Tak twierdzi Wiesław Gawlikowski, brązowy medalista olimpijski w konkurencji skeet. Kilkunastocentymetrowa pokrywa śniegu, lekki mróz oraz … Czytaj dalej Jak strącić bażanta

W rytualnym kręgu

Choć już w XVIII stuleciu ostrzegano, że „nie godzi się żadnych zabobonów do myślistwa zażywać”, łowieckie przesądy przetrwały i mają się dobrze. Zmianie uległ tylko ich charakter. Dziś traktowane są jako pretekst do opowiedzenia historii czy wspomnienia kolegi po strzelbie. W kwietniu 1965 roku dwóch dżentelmenów – Marek Piotr Krzemień, autor fundamentalnych prac o kulturze … Czytaj dalej W rytualnym kręgu

Łowca niezłomny

Ułan, dyplomata i zapalony myśliwy. Dla pułkownika Witolda Morawskiego polowanie było największą pasją i sposobem na życie. Opowiadając o nim i o kniejach, które poznał, potrafił podnieść na duchu ludzi znajdujących się u kresu sił i bliskich rozpaczy. Rodzący się w międzywojniu polski ruch łowiecki znalazł gorących orędowników wśród kadry oficerskiej. Jednym z zamiłowanych myśliwych … Czytaj dalej Łowca niezłomny

Safari pod Grójcem

Pan Zagłoba o bliźnie, która naznaczyła jego szlachetną twarz, opowiadał wielokrotnie i za każdym razem podawał nieco inną wersję. A to, że kula rozbójnicza zraniła go, gdy się do Ziemi Świętej ofiarował za grzechy młodości. A to, że w Radomiu zdzielili go kuflem. Podobną fantazją charakteryzuje się wielu współczesnych nemrodów, a jednego z nich spotkałem … Czytaj dalej Safari pod Grójcem

W gabinecie wspomnień

Trofea łowieckie to nie tylko dowód udziału w polowaniu i odniesionego wtedy sukcesu, ale także miernik prawidłowo prowadzonej gospodarki łowieckiej. Dlatego musimy zadbać o ich prawidłową preparację i gustowne wyeksponowanie. Gdy po tysiącleciach polowania nastawionego wyłącznie na zdobywanie pożywienia przyszedł czas na łowiectwo oparte na selekcji, ochronie i racjonalnej gospodarce, wyznacznikiem sukcesu stała się nie … Czytaj dalej W gabinecie wspomnień

Z kamerą i sztucerem

Myśliwym trzeba się urodzić, ale łowiectwa ktoś musi jednak nauczyć. Rafał Sokulski miał to szczęście i honor, że jego mentorem był Włodzimierz Puchalski. Asystował fotografowi przy filmowaniu turnieju czarnych rycerzy, na Mazurach polowali razem na byka, a w Puszczy Białowieskiej na dziki. Najznakomitszy fotograf wojenny w historii jest autorem zdjęć Ernesta Hemingwaya polującego w towarzystwie … Czytaj dalej Z kamerą i sztucerem

Przechytrzyć przecherę

Sukces podczas polowania na drapieżniki nie zależy od mistrzowskiego opanowania technik wabienia. Wystarczy w miarę wiernie naśladować kniazienie zająca, a do dubeltówki czy drylingu załadować śrut numer 2. Cała tajemnica polega na odpowiednim doborze miejsca na zasiadkę. Na pewnym antyłowieckim portalu oczerniono niedawno myśliwego, który zamieścił w Internecie zdjęcie z upolowanym przez siebie przecherą. W … Czytaj dalej Przechytrzyć przecherę

Na koszt Skarbu Państwa

Nowelizacja prawa łowieckiego, realizująca wyrok Trybunału Konstytucyjnego, wzmocniła prawa właścicieli nieruchomości wchodzących w skład obwodu łowieckiego. Jeżeli wśród właścicieli ziemskich znajdzie się wielu przeciwników łowiectwa, ucierpią krajowy budżet i gospodarka narodowa. Mało tego: w razie eksplozji populacji zwierzyny grubej zagrożone może być bezpieczeństwo osób i mienia. Warto, by decydenci o tym pamiętali. W kwietniu 2013 … Czytaj dalej Na koszt Skarbu Państwa