Myśliwi pytają - prawnicy odpowiadają - 3/2017
 
Pytanie:
Jeden z myśliwych postrzelił dzika, a kolega, który stał obok, zaproponował dojść tego postrzałka, a następnie po dojściu postrzałka dostrzelił go. Oznajmił, że dzik należy do niego, bo to on oddał strzał śmiertelny, a nie do tego, co postrzelił. Jak to wygląda od strony prawnej?
Nazwisko i adres znane redakcji
Odpowiedź:
Kwestie spornych strzałów zostały określone w rozdziale 6 rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz. Zgodnie z par. 43 ust. 1 tegoż aktu wykonawczego do ustawy Prawo łowieckie, jeżeli dwóch lub więcej myśliwych strzelało do tej samej sztuki zwierzyny, w wyniku czego zwierzyna padła, strzelający uzgadniają między sobą, który z nich ją ustrzelił.
Zgodnie z dalszymi regulacjami, jeżeli zainteresowani myśliwi nie mogą porozumieć się, któremu z nich należy przyznać zwierzynę strzeloną kulą, każdy z nich wyznacza spośród myśliwych uczestniczących w polowaniu po jednym arbitrze, a ci z kolei wybierają superarbitra. Zespół arbitrów, wydając decyzję w opisanym w pytaniu zdarzeniu, powinien wziąć pod uwagę, że po dwóch lub więcej kolejnych celnych strzałach kulowych decydujący jest pierwszy strzał unieruchamiający zwierzynę lub uznany za śmiertelny. Rozstrzygnięcie sporu o strzeloną zwierzynę powinno nastąpić zaraz po podniesieniu sztuki spornej i zgłoszeniu o tym prowadzącemu polowanie. Niezgłoszenie przez zainteresowanego myśliwego prowadzącemu polowanie swych roszczeń do spornej zwierzyny zaraz po jej podniesieniu pozbawia go prawa do ubiegania się o jej przyznanie.
Przy tym wszystkim należy przypomnieć, że zgodnie ze Zbiorem zasad i tradycji łowieckich, przyjętym przez Naczelną Radę Łowiecką, „myśliwi unikają sporów o upolowaną zwierzynę. W razie wystąpienia sporów rozstrzygają je w koleżeńskiej atmosferze, zgodnie z przyjętymi zasadami i przepisami”.
Maciej Grudziński

 

 

 
 
Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone
stat4u