http://www.lowiec.com/cgibin/shop/
     

Aktualny numer: 3/2017

 


Pieśń głuszca

Polskie szakale

Walka o rogi

Szkody pod śniegiem

Edukacyjne gęgawy

Strażnik tradycji

Zobacz pełen spis treści
 

Broń, amunicja, akcesoria
Tajemnice grawerunku

Ornamenty na broni myśliwskiej często zapierają dech w piersiach. Wyrafinowane dzieła mistrzów grawerskich sprawiają częstokroć, że strzelba z poziomu produktu fabrycznego zostaje wyniesiona do rangi dzieła sztuki.

Jak to się dzieje, że niektóre egzemplarze współczesnej broni myśliwskiej osiągają cenę przekraczającą wartość nowego auta, a nierzadko nawet nowego domu? W zdecydowanej większości przypadków odpowiedzi na to pytanie należy szukać w szczegółach, na przykład w grawerunku. Współczesne pracownie wykonują typowy grawerunek broni w czasie około 150 godzin pracy. Zauważalna poprawa szczegółów i detali wymaga dodatkowo około 300–400 godzin. Najwyższa jakość granicząca z artyzmem osiągana jest w czasie około 600–1000 godzin pracy. Niektóre projekty wymagają jednak grubo powyżej 1000 godzin – rezultat będzie wówczas spektakularny, a ceny zdobionych w ten sposób jednostek broni większość z nas przyprawią o zawrót głowy.

Stuletnie tradycje

Osiemdziesiąt lat temu wprowadzono na rynek lunety serii HELIA i nazwa ta utrzymała się w katalogu firmy Kahles do dziś. W ten sposób jest to jedna z najdłużej utrzymujących się na rynku nazw handlowych produktu, a austriacka firma zaliczana jest do najstarszych nieprzerwanie działających fabryk optycznych na świecie.

Korzenie wiedeńskiej fabryki sięgają roku 1823, gdy optyk Georg Simon Plößl (według współczesna pisowni „Ploessl”) uruchomił swoją manufakturę przy Freundgasse. Plößl zajmował się głównie konstruowaniem mikroskopów i miał na tym polu znaczące osiągnięcia, na przykład skonstruował pierwszy obiektyw achromatyczny oraz okular mikrometryczny umożliwiający precyzyjną regulację ostrości obrazu, wprowadził też do swoich wyrobów soczewki szafirowe i diamentowe.

Czyszczenie lufy

Prawidłowe czyszczenie lufy jest czynnością najczęściej bagatelizowaną podczas konserwacji broni, a rzetelną wiedzę na ten temat posiadają tylko nieliczni. Zdecydowana większość strzelców strzela z nieczyszczonej broni – i trafia. Powstaje więc pytanie: czy warto zaprzątać sobie tym głowę?

Czyszczenie lufy jest i chyba zawsze było przysłowiową „kulą u nogi” każdego posiadacza broni. Chociaż każdy powinien wiedzieć, że nieczyszczoną lub źle czyszczoną lufą nie da się osiągać dobrych i powtarzalnych wyników, to jednak bagatelizowanie tej czynności jest zjawiskiem ogólnym. Nieczyszczona lufa rdzewieje znacznie szybciej i to jest najczęstszą przyczyną słabych wyników poszczególnych jednostek broni, a nie rozkalibrowanie lufy spowodowane liczbą oddanych strzałów.

Sauer dla indywidualistów

Wiele firm produkujących broń zakłada ostatnimi czasy własne centra rusznikarskie, zwane na podobieństwo oddziałów firm samochodowych – centrami tuningowymi.

Zaczęło się od sportowej broni krótkiej, ze słynnym Performance Center firmy Smith & Wesson na czele. SIG-Sauer podchwycił pomysł, robiąc w zeszłym roku swój Mastershop, ale poszedł też krok dalej, tworząc analogiczne fabryczne centrum „rasowania” broni długiej. A właściwie otwierając nowy dział w katalogu – Sauer Individual.

Jubileusz .30-06

„Amerykański nabój, kaliber 30, model 1906”, „springfield” zgodnie z jego pełną nazwą, obchodzi w tym roku swoje setne urodziny. Amerykanie mawiają, że „nie ma takich rzeczy, których człowiek nie mógłby znieść, gdy ma się setkę dolarów i trzydzieści zero sześć”.

Wśród wszystkich współczesnych nowinek, takich jak rodzina pocisków WSM (Winchester Short Magnum) WSSM (Winchester Super Short Magnum) oraz UM (Ultra Magnum), czy SAUM (Short Action Ultra Magnum), łatwo zapomnieć o starym poczciwym .30-06.

 

   
     
     
     
     
     
     
Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone
stat4u