"Łowiec Polski" - numer 2/2017
Kynologia

Historia specjalistów

Praktyczne podejście niemieckich myśliwych, którzy faworyzowali psy wszechstronne, nie jest regułą. Aby nie tracić cennych postrzałków, zaczęli selekcjonować i doskonalić różne typy niemieckich gończych. Wykorzystując wybitne nosy gończych ras francuskich, psa św. Huberta i jamników, stworzyli prawdziwych profesjonalistów – posokowce.

Dawniej gończe towarzyszyły konnym myśliwym i polowały w licznych złajach. Wprowadzenie broni palnej odmieniło nieco ich rolę. Myśliwi nie przykładali już tak wielkiej wagi do osaczania i przytrzymania zwierzyny. Potrzeba strzelania do zwierza z dalszej odległości bez narażania siebie i swoich czworonożnych towarzyszy na bezpośrednią konfrontację wymogła powstanie nowej specjalizacji. Tym bardziej że ewolucja broni nie zlikwidowała ryzyka postrzelenia zwierzęcia, którego człowiek nie był w stanie samodzielnie odnaleźć.

Z pomocą przyszły psy. Myśliwi szybko zauważyli, że niektóre z gończych na sfarbowanych tropach pracują wolno i dokładnie. Uważni psiarczykowie znali swoje psy i ich wyjątkowe predyspozycje. Drogą selekcji gończych-tropowców, zwanych z francuska limier albo z angielska bloodhound – wyodrębnili te szczególnie wyczulone na farbę. Nazwano je schweisshundami.

O przodkach posokowców wspominał już Wiktor Kozłowski w „Pierwszych początkach terminologii łowieckiej” (1821 r.): (…) każdy z nich ma inne przeznaczenie w myślistwie i u Niemców osobne, właściwe sobie nazwisko nosi. Jedne z nich gonią za zwierzem, iego śladem postępując i zbieraiąc nosem zapachy zostawione na ziemi…, drugie nazwane u Niemców Schweisshunde, przyuczone są gonić i łapać postrzelone zwierzęta. Autor stwierdza również, że: Schweisshund (farbotrop) idzie za postrzelonym zwierzem póty, póki myśliwemu nie ogłosi gdzie się zwierz znajduje – sugerując, że psy te były często oszczekiwaczami.

Wystawowe i polujące
W czerwcu 1899 roku otwarto Pierwszą Warszawską Wystawę Łowiecką, na której w dziale psów przedstawiono 23 okazy używane do łowów, w tym tropowce i jamniko-gończe (początkowo zwane jamniko-ogarami, a dziś alpejczykami). Wielki złoty medal zdobył posokowiec hanowerski Wotan I, mały złoty otrzymała Hela, a wielki srebrny jej córka Silva. Wszystkie trzy posokowce były własnością Stanisława ks. Lubomirskiego.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone