"Łowiec Polski" - numer 4/2017
Broń i amunicja

Czech dla wymagających

CZ557 to broń przemyślana konstrukcyjnie i niezawodna. Zamek funkcjonuje lepiej niż w starszym modelu, a skrócona lufa poprawia zbalansowanie. Repetier w wersji standardowej zadowoli tych, którzy strzelają do zwierzyny grubej na 100–150 metrów.

Zakłady CZ (Česká zbrojovka, nazywane także CZUB – Česká zbrojovka Uherský Brod) szczycą się bogatą tradycją, gdyż powstały 27 czerwca 1936 roku. Przed II wojną światową produkowano w nich karabiny maszynowe ZB26 i ZB30, używane także przez inne armie, w tym niemiecką, rumuńską, litewską czy jugosłowiańską. Po zajęciu Czechosłowacji ZB26 trafiły na uzbrojenie Waffen SS. Kaemy, dzięki prostej konstrukcji, odporności na zanieczyszczenia i szeroko dostępnej amunicji kal. 7,92 × 57 były poszukiwane przez naszych partyzantów, a potem żołnierzy niezłomnych. Słynny brytyjski rkm Bren (nazwa od Brno-Enfield) to nic innego jak zmodyfikowany ZB26, pod nabój .303 British.

Po wojnie Czechosłowacja, mimo nacisków Kremla, wdrażała własne konstrukcje broni strzeleckiej. Nie przyjęła nawet do uzbrojenia karabinu AK! Największą sławę zyskał pistolet CZ75, zaliczany do grona tzw. cudownych dziewiątek (od kalibru 9 mm Luger). Pamiętam, jak w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku trudno było kupić czeski sztucer. Zapisy, kolejki, społeczne listy. Szczęśliwiec, który „wystał” taką broń, mógł powiedzieć, że ma już wszystko!

Szkoła pułkownika Coopera
W 1997 roku powstała CZ–USA, a czeska broń zaczęła podbijać także rynek amerykański. Nasi myśliwi doskonale znają i szanują broń tego producenta. Repetiery CZ550 przez dziesięciolecia trafiały do naszych sklepów, ciesząc się dobrą reputacją. Całe pokolenie łowców uczyło się strzelectwa z lekkiego CZ527, w kalibrach .222 i .223 Remington. Zarówno CZ550, jak i CZ527 wciąż znajdują się w ofercie firmy, ale XXI wiek wymusił zmiany. Stary zamek Mausera wz. 98, z długim wyciągiem, mimo niezaprzeczalnych zalet, takich jak odporność mechaniczna i niezawodność ekstrakcji, zaczął tracić zwolenników. Oczywiście nie wszystkich i nie wszędzie – jestem głęboko przekonany, że sprawdzone modele na zmodyfikowanym zamku z 1898 roku będą w produkcji przez kolejne sto lat. Zwolennicy Mausera chwalą pełną „kontrolę dosyłania”, bo nabój jest utrzymywany jak nie naciskiem sprężyny donośnika na szczęki, to wyciągiem w czółku zamka. Odległość wyrzutu łuski w Mauserze zależy od prędkości, z jaką pracujemy zamkiem. Taki zamek ma przewagę, gdy zamierzamy budować broń pod potężne naboje na „wielką piątkę”, ale niekoniecznie wtedy, gdy celem jest dzik czy jeleń.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone