"Łowiec Polski" - numer 8/2017
Kynologia

Bolesny problem

Opublikowany w czerwcowym numerze „Łowca Polskiego” artykuł zatytułowany prowokacyjnie „Zakaz kopiowania” wywołał wśród kynologów gorącą dyskusję. Choć dotyczył Hiszpanii, nie jest obcy na naszym polskim podwórku.

Psy myśliwskie są najstarszą grupą użytkowych zwierząt towarzyszących człowiekowi. Związane są z nami od dawna, a korzyści z tego związku płynące trudno przecenić. Myśliwi, kynolodzy łowieccy i hodowcy – bez wyżłów i spanieli nie możemy się dziś obejść. Ten związek skutkować powinien szczególną troską, nie tylko o to, aby rodziły się zdrowe kolejne psie pokolenia, ale również zachowały swoje walory użytkowe.

Pies myśliwski to przede wszystkim pies użytkowy, którego wartość szacowana jest w realnej pracy. W środowisku leśnym, w pracy wodnej, a nierzadko i w polu wyżeł czy spaniel z radością i z pasją pracujący długim ogonem niestety go uszkadza. Tak jest i będzie, bez względu na to, jak bardzo nie chcemy tego widzieć. O ile sprawa kopiowania uszu u psów rasowych nie budzi wątpliwości (jest to zabieg przeprowadzany obecnie jedynie dla poprawy wyglądu niektórych ras), o tyle kopiowanie ogonów to zupełnie inna sprawa.

Obowiązująca ustawa o ochronie zwierząt ma przede wszystkim chronić naszych czworonożnych przyjaciół. Zabrania również takich zabiegów na zwierzętach, które mogą przynosić im ból lub być powodem stresu. W pełni zgadzam się z humanitarnym podejściem do zwierząt, które będąc rasowymi i uczestnicząc w pokazach piękności – jakimi są wystawy psów rasowych – nie muszą być pozbawiane jakichkolwiek części ciała.

Zarząd Główny Związku Kynologicznego w Polsce podjął uchwałę o niedopuszczaniu zwierząt z kopiowanymi ogonami urodzonych w Polsce po 1 stycznia 2012 roku do wystaw psów rasowych. Ale czy przy tej okazji nie wylano dziecka z kąpielą? Całkowicie pominięto przy tej okazji dwa niezwykle dla nas istotne aspekty.

Co z psami myśliwskimi z ogonami już skopiowanymi, pracującymi – zgodnie z predyspozycjami i wzorcami ras w łowiskach? Jakim sposobem mają uzyskać kwalifikację do hodowli, skoro w wystawach nie mogą uczestniczyć, a jest to wymóg konieczny? Niestety, nie są to przypadki odosobnione.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone