"Łowiec Polski" - numer 1/2018
Kynologia

Kłopot z narzynaczem

Narzynacz to pies, który kaleczy lub zjada upolowaną zwierzynę. To bardzo poważna wada, którą najprawdopodobniej się dziedziczy, zatem czworonogi z takim defektem powinny być eliminowane z dalszej hodowli. Ale co robić, kiedy nasz przyjaciel okaże się dotknięty tą przypadłością?

Narzynaczami mogą być nie tylko psy aportujące. Na przykład na konkursach posokowców, tropowców i dzikarzy celowo stwarza się sytuację, w której można sprawdzić, czy pies ma tę wadę. Odbywa się to w ten sposób, że po dojściu do sarny lub dzika ukrytego na końcu ścieżki tropowej czworonóg musi przez kilka minut przebywać luzem w obecności znalezionej tuszy. Czasami już po kilku chwilach zaczyna zwierza naruszać bądź stara się go zakopać. Otrzymuje wówczas wpis „narzynacz” lub „grabarz” i tym samym dyskwalifikuje go to jako psa użytkowego.

Jeżeli jednak mamy już tropowca, posokowca lub dzikarza, który jest narzynaczem, to polowanie z nim jest możliwe. Musimy tylko pilnować, aby nigdy nie został sam na sam z upolowaną zwierzyną, a wszystkie poszukiwania postrzałków powinny odbywać się – w miarę możliwości – do końca na lince. Mówiąc inaczej, polować z takim psem można, ale przy podjęciu odpowiednich środków zapobiegawczych. Możemy też próbować oduczyć go narzynania, ale – uwaga – łatwo tu o popełnienie błędu. Znam przewodników, którzy próbowali zrobić to teletaktem i tak skutecznie odstraszyli swoje psy od podchodzenia do zwierza, że w ogóle przestały podejmować trop. Tak więc należy zachować tu dużą ostrożność. Prawdziwe problemy z narzynaniem zaczynają się, gdy mamy aportera. Wtedy nie da się już stosować żadnych półśrodków.

Pamięć smakowa
Jeśli chodzi o przyczyny narzynania, to mamy na ten temat kilka teorii i żadnych dowodów. Nie znamy naukowych badań, które dowodzą, że jest to na sto procent wada dziedziczna. Znając jednak życie i obserwując szczeniaki, trudno oprzeć się wrażeniu, że w hodowli zdecydowanie lepiej przekazywane są wady niż zalety. Tak więc mimo braku dowodów naukowych lepiej nie brać szczeniaka po narzynaczu.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone