"Łowiec Polski" - numer 4/2018
Kynologia

Czarny seter

Błyszcząca sierść z kasztanoworudymi podpalaniami, ciemne oczy o bystrym spojrzeniu i harmonijna budowa. Oto obraz typowego gorącokrwistego, szlachetnego długowłosego brytyjskiego wyżła, który swoją nazwę wywodzi od szkockiego lorda Alexandra Gordona.

Czarne podpalane setery żyły i były użytkowane przez przedstawicieli szkockich klanów już w XVII wieku. Nie znaczy to wcale, że były jedyną kolorystyczną odmianą. Tajemnicą poliszynela – o której pisałam przy okazji irlandów i anglików – jest powszechne występowanie i użytkowanie seterów z mniejszą lub większą domieszką bieli. Różne kolory były spadkiem po przodkach wszystkich długowłosych wyżłów – hiszpańskich ptasznikach – uznawanych również za przodków spanieli.

Na rozległych angielskich wrzosowiskach żyło i żyje wiele gatunków ptaków, z których najbardziej znane są pardwy. Do ich odszukania, wystawienia i wypchnięcia potrzebny był karny i wytrzymały pies myśliwski. Poszczególne regiony miały swoje psy i upodobania, wbrew pozorom nie estetyczne, ale funkcjonalne.

W opisach polowań w XVIII wieku setery mają dużą wytrwałość i wytrzymałość oraz doskonały węch. Najbardziej znanym użytkownikiem czarnych seterów był lord Alexander Gordon of Banffshire (1743–1827). Zapoczątkował on hodowlę rasy w 1820 roku. Pastor T. Pearce (piszący pod pseudonimem Idston) chwalił setery lorda, wymieniając jako najlepsze psy: Regenta, Old Banga, Old Dona i Pana. Nie wszyscy podzielali to zdanie i jak to w życiu bywa – wszyscy mieli pewnie rację.
Drugim hodowcą był lord Lowat. Również on hodował czarne podpalane setery, podobnie jak i inni mniej znani hodowcy, którzy mieli je już przed 1820 rokiem. Jednak to psy z zamku Gordon zyskały największą sławę i to od nich pochodzi dzisiejsza nazwa rasy.

Bogaty rodowód
Lord Gordon, miłośnik mocnych wrażeń – który wzorem swoich przodków z zamiłowaniem polował wcześ­niej na jelenie z deerhoundami, też hodowanymi w zamkowej psiarni – z wiekiem więcej czasu poświęcał polowaniu na pióro. Wpływ na to miały wytępienie jeleni i doskonały stan pospolitych pardw. Lord miał w swoich dobrach liczne stada owiec, przy których krzątały się zmyślne szkockie owczarki. Wieść niesie, że jedna z owczarskich suk, zwana Maddy, została matką jednego z miotów, a ojcem został gordon seter. Szczenięta z pierwszego pokolenia okazały się bardzo przydatne zarówno do polowania, jak i pilnowania owiec. Wszystkie były… czarne podpalane.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone