"Łowiec Polski" - numer 5/2018
Aktualności

Targi na 95-lecie

XV Międzynarodowe Targi Łowiectwa, Strzelectwa i Rekreacji HUBERTUS EXPO były w tym roku nie tylko spotkaniem myśliwskiej braci z wystawcami produktów i akcesoriów łowieckich, ale także okazją do oficjalnej inauguracji obchodów 95-lecia Polskiego Związku Łowieckiego. W rozmowach myśliwych słychać było troskę, jak będzie wyglądało nasze łowiectwo po zmianach przegłosowanych w marcu przez parlament.

Znaczenie łowiectwa dla ochrony przyrody w Polsce, a także dla gospodarki narodowej i rozwoju ekonomicznego, często akcentowane jest podczas spotkań myśliwych. Podobnie było podczas tegorocznych targów łowieckich, organizowanych w dniach 6–8 kwietnia tradycyjnie przez Zarząd Główny PZŁ.

Tym razem jednak poczucie dumy z osiągnięć polskich myśliwych i satysfakcja z realizacji zadań przemieszana była w warszawskiej hali wystawienniczej MT Polska ze szczerą obawą, co czeka nasze łowiectwo w najbliższej przyszłości, pod nową ustawą Prawo łowieckie.

Polski model trwa
Temat ostatnich zmian zdominował, co oczywiste, uroczyste otwarcie targów, będące równocześnie oficjalną inauguracją obchodów 95-lecia istnienia Polskiego Związku Łowieckiego. Przyjechała na to spotkanie ogromna większość łowczych okręgowych i członków Naczelnej Rady Łowieckiej, a także – nawet liczniej niż zwykle – przedstawicieli różnych klubów działających przy PZŁ, których zadaniem było, jest i – jak podkreślano – powinno być w przyszłości utrzymanie tożsamości i tradycji polskiego myślistwa.

Występujący w imieniu władz PZŁ na tym spotkaniu prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Andrzej Gdula nie mógł w tej sytuacji nie odnieść się do nowej rzeczywistości prawnej. Nie ukrywał, że przeprowadzone przez parlament zmiany w Prawie łowieckim nie były z władzami PZŁ konsultowane i zaskoczyły wszystkich myśliwych. Podkreślił też, że mogą one niekorzystnie odbić się na przyszłości polskiego łowiectwa. Niepokój tysięcy członków związku budzą zwłaszcza – podkreślił w swoim wystąpieniu Andrzej Gdula – zapisy ograniczające samorządny charakter naszej organizacji, ale również rozwiązania znacznie utrudniające szkolenie psów oraz sokołów czy kultywowanie tradycji łowieckich przez zakaz udziału w polowaniach nieletnich. Jednak najwięcej zamieszania – zdaniem prezesa NRŁ – będą budzić przepisy dotyczące uczestniczenia przedstawicieli gmin w rozliczeniu szkód.

Prezes NRŁ zwrócił się do myśliwych z apelem: „Nasze obawy o przyszłość nie powinny nam jednak przesłaniać faktu, że Polski Związek Łowiecki nadal istnieje. Utrzymany został model łowiectwa z jego filarami, jakimi są organizacyjna jedność polskich myśliwych, możliwość funkcjonowania dużych obwodów łowieckich czy zasada, że zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa. Myśliwi dalej mogą polować, a to właśnie oni są najważniejsi. Wspaniała, 120-tysięczna armia ludzi, którzy poświęcają swój wolny czas i własne pieniądze na realizację zadań gospodarki łowieckiej, której celem jest ochrona polskiej przyrody”.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone