"Łowiec Polski" - numer 9/2018
Broń

Ponadczasowy repetier


Niektórzy twierdzą, że cezetce do miana broni prestiżowej brakuje tylko ceny. Nowy sztucer CZ 557 Lux II dowodzi, że w powiedzeniu tym jest trochę prawdy. I szkoda tylko, że takich repetierów nie produkuje się w Polsce.

W projektowaniu broni można zauważyć różne trendy. Style nie zmieniają się tak często, jak w damskiej modzie, ale podlegają ewolucji. Repetier myśliwski jest inną bronią niż kilkadziesiąt lat temu. Są jednak rzeczy tak dobre, że zmieniać ich nie trzeba.

Czesi twierdzą, że łowcy z naszego kontynentu w broni kulowej preferują kolby w stylu bawarskim lub amerykańskim. Ponoć do łask wraca przyspiesznik, ale wyłącznie typu francuskiego. Występuje spadek zainteresowania regulowanymi mechanizmami spustowymi. Europejscy myśliwi wciąż nie chcą rezygnować z mechanicznych przyrządów celowniczych, chociaż reszta świata przestała ich używać. Innym trendem są coraz krótsze lufy i naboje nowej generacji o wysokiej precyzji strzału. Zamki w stylu Remingtona 700 zaczynają ewidentnie wypierać stary system Mauser 98, choć nie zawsze i nie wszędzie.

Amerykanin kupuje wiele egzemplarzy różnej broni. Gdy któraś mu nie pasuje, pozbywa się jej jak niechcianego narzędzia. Myśliwy z Europy jest najczęściej osobą konserwatywną. Czasem przez całe życie używa tylko jednej broni kulowej. Także dlatego, że wcześniej długo się o nią stara, odbywa staże i zdaje liczne egzaminy. Nierzadko wybór modelu trwa tygodnie. Taki łowca odczuwa żal, gdy musi zmienić sztucer. Co ciekawe, zwykle wyszukuje podobną broń. Mało tego – preferencje dotyczące doboru są często przekazywane z ojca na syna. I nie ma w tym nic dziwnego – młodzież powinna wychowywać się na właściwych wzorcach.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone