Grad medali

W zeszłym sezonie strzeliliśmy ponad 3000 medalowych kozłów. Ponad 500 z nich otrzymało złoty medal. A to i tak niepełne dane. Z powodu pandemii koronawirusa w kilkunastu okręgach nie udało się przeprowadzić wyceny. Tym razem na kozła możemy zapolować dwa dni wcześniej niż zwykle. Zgodnie z naszymi przepisami, jeżeli początek sezonu polowań przypada bezpośrednio po … Czytaj dalej Grad medali

Jawa i sen

Najbarwniejsze łowieckie opowieści dotyczą polowań, których szczęśliwy finał poprzedziły trudy i poświęcenia. Zdarzają się jednak i takie sytuacje, kiedy święty Hubert darzy, a myśliwy żadnym sposobem nie jest w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, czym na taką hojność zasłużył. Moją pierwszą zdobyczą był lis, strzelony z dubeltówki po blisko półgodzinnym podchodzie. Od czasu, gdy rozpocząłem … Czytaj dalej Jawa i sen

Obcy – decydujące starcie

W batalii o ochronę polskiej przyrody zbyt mało uwagi poświęca się negatywnemu wpływowi obcych gatunków na rodzimą florę i faunę. Dzieje się tak być może dlatego, że jedyną siłą, która może tu pomóc, są oczywiście myśliwi. Na liście zwierząt łownych znajdują się trzy gatunki, których obecność w naszym środowisku jest wyjątkowo szkodliwa. Chodzi o szopa … Czytaj dalej Obcy – decydujące starcie

Diana na podium

Rekordzistka Polski w trapie, zdobywczyni srebrnego medalu Mistrzostw Europy w Lonato i pierwszego miejsca podczas zawodów Pucharu Świata w Nikozji. Sandra Bernal to nie tylko znakomita strzelczyni do rzutków, ale także diana kontynuująca rodzinne tradycje łowieckie. Twój trener Wiesław Gawlikowski, brązowy medalista olimpijski, twierdzi, że strzelectwo to sztuka, a strzelec to artysta. – Nie wypada … Czytaj dalej Diana na podium

Jaka wielkość obwodu

Obwód mój widzę ogromny – można by sparafrazować znany cytat. Pamiętajmy jednak, że u naszych zachodnich sąsiadów prywatne własnościowe obwody łowieckie mają minimalną powierzchnię 75 ha, a obwody wspólne – 150 ha. Czy na tak skąpym terenie da się prowadzić gospodarkę łowiecką? Na świecie istnieją dwa główne systemy łowiectwa – rewirowy oraz licencyjny. Licencyjny polega … Czytaj dalej Jaka wielkość obwodu

Batalia o dzieci

Symbolem sejmowej debaty w sprawie skierowania społecznego projektu ustawy zezwalającej dzieciom na udział w polowaniu jest scena, gdy merytoryczny prof. Dariusz J. Gwiazdowicz uspokaja rozemocjonowaną posłankę z lewicy, która usiłowała przerwać jego wystąpienie. „Proszę posłuchać – radził pan profesor. – Może się pani czegoś dowie.” Rzeczywiście – nasi oponenci postępowali według zasady sformułowanej przez Stanisława … Czytaj dalej Batalia o dzieci

Czyste pudło to mit

Choć rogacz nie jest oczywiście tak twardy na strzał jak choćby byk daniela, to przecież zdarza się, że po niezbyt precyzyjnym strzale bywa trudny do odnalezienia. W takiej sytuacji bez dobrego posokowca ani rusz. Nadchodzi wreszcie z dawna wyczekiwana chwila – poranek pierwszego dnia sezonu. Okazuje się jednak, że wypatrzone przez nas kozły zapadają się … Czytaj dalej Czyste pudło to mit

Nauka oszczekiwania

W dobie rozwijających się systemów nawigacji umożliwiających dokładne śledzenie psów wiele osób błędnie uważa, że nauka oszczekiwania lub oznajmiania nie jest konieczna. Owszem, technologia może nam pomóc, ale po pierwsze jest ona zawodna, a po drugie nigdy nie da nam tyle satysfakcji, co naturalny kontakt i porozumienie z własnym czworonogiem. Człowiek ma naturalną potrzebę rozwoju … Czytaj dalej Nauka oszczekiwania

Naprawdę z bliska

Jaka jest forma parostków i jak długie są odnogi? Odpowiedzi na te pytania musimy znać, zanim pociągniemy za spust. Dlatego podczas polowania na kozły nieocenioną pomocą okazuje się luneta celownicza o silniejszym powiększeniu. Lornetka, nawet o krotności 10–12×, bywa za słaba, by dokonać prawidłowej selekcji z dystansu większego od stu metrów. Kondycję fizyczną kozła ocenimy, … Czytaj dalej Naprawdę z bliska

Na ostro

Nie zalecam ostrzenia noża na płaskich osełkach. Przy zastosowaniu tego sprzętu, nawet w warunkach domowych, utrzymanie kąta klina tnącego jest praktycznie niemożliwe. Zdarzyło się, że wieczorem po polowaniu zbiorowym, siedząc z kolegami po strzelbie przy kominku, rozprawialiśmy o tym, czy nóż myśliwski jest zwykłym narzędziem, czy też towarzyszem łowów (broniłem tego ostatniego poglądu). W końcu … Czytaj dalej Na ostro

Łowy specjalnego znaczenia

Za zezwolenie dewizowcowi na dokonanie odstrzału byka w drugiej klasie lub takiego, którego wieniec ważył mniej niż pięć kilo, podprowadzający tracił pracę. Za skłusowanie łań przy paśniku dwóch generałów wyrzucono za pilnie strzeżoną bramę. Ujawniamy tajemnice dawnych rządowych ośrodków w Arłamowie i Łańsku. Prawda to, że w sali jadalnej łańskiego dworku myśliwskiego wisiał wypożyczony z … Czytaj dalej Łowy specjalnego znaczenia

Wizytacja pana pułkownika

Niewiele brakowało, a w sercu Puszczy Augustowskiej osławiony Kazimierz Doskoczyński urządziłby kolejny z zamkniętych rządowych ośrodków wypoczynkowych, gdzie prominenci i dewizowcy mogliby polować na jelenie i dziki. Zwierzyna gruba, której populacje uległyby przegęszczeniu, zniszczyłaby oczywiście las, ale to akurat dla decydentów nie miało większego znaczenia. Dlaczego nie doszło do realizacji tych planów? Nadleśnictwo Maćkowa Ruda, … Czytaj dalej Wizytacja pana pułkownika

Z kresowych łowisk

Ułan, myśliwy i poeta. Redaktor lwowskiego „Łowca”, który z niezwykłym talentem opisywał rykowisko w Karpatach. Albert Mniszek był także autorem fachowych prac z dziedziny broni myśliwskiej, kynologii czy ornitologii. Czym jest emocja myśliwska? – pytał. „To czarodziejka, czasem z nieba, czasem z piekła rodem, co buntuje nerwy, przesłania mgłą różową rzeczywistość i utrwala złotymi zgłoskami … Czytaj dalej Z kresowych łowisk

Wspomnienie

Skrzypiące koła wozu tratują bezlitośnie wyniosłe źdźbła traw, pochylają w poddańczym ukłonie krzewiny leśne, stukają na pieńkach i korzeniach. Konie idą wolno, skubiąc liście z mijanych drzew, woźnica kiwa się na koźle, prawdopodobnie drzemie… Złote promienie słońca przeszywają ostrzem grotów gęste kłęby mgły porannej, zasnuwającej zagaje, tułającej się lękliwie po zrębach i łączkach, na których … Czytaj dalej Wspomnienie

Głupie pytania

Sięgnąłem po lornetkę i zrywając się z miejsca, o mało nie strąciłem deski, która służyła za siedzisko! Przez żółte morze w kierunku ambony szedł wielotykowiec. Przyprószona siwizną maska i zgarbiony kark świadczyły o tym, że nie miałem przed sobą młodzieńca. Pies spojrzał na mnie z wyrzutem. No tak, zachowałem się jak nieopierzony żółtodziób. Jedno z … Czytaj dalej Głupie pytania