fot. Franz Knittel/archiwum Mauser

Arsenał z Norymbergi

Mauser M18, CZ557 Lux II i Mossberg Patriot Revere. W Norymberdze, podczas targów IWA 2018, można było obejrzeć nowości z dziedziny broni myśliwskiej i przyjrzeć się bliżej nabojowi 6 mm Creedmoor, który może się stać najlepszą amunicją pierwszej połowy XXI wieku.

Wielu łowców z ciekawością zerkało na Volkswaffe, czyli „broń dla ludu”. Takim hasłem (kojarzącym się oczywiście ze słynnym Volkswagenem) określano Mausera M18. Symbol nawiązuje do roku opracowania (2018). Firma z Isny bardzo poważnie podchodzi do promocji nowej broni. Jest ona eksponowana w drewnianej skrzyni transportowej, co ma przywodzić na myśl historię i karabiny Mauser 98. Według producenta sztucer, choć dość surowy w odbiorze, ma wszystko, czego potrzeba łowcom do skutecznego polowania.

Sztucer kosztuje około 3,3 tys. zł. Proszę zauważyć, że cena jest prawie o tysiąc złotych niższa od konkurencyjnego Sauera 100. Co dostajemy za tę sumę? Przede wszystkim dość lekko pracujący zamek o trzech ryglach, trójpozycyjny bezpiecznik i wymienny magazynek. Wybór kalibrów (w Polsce) na razie mało imponujący: tylko .308 Win. i .30-06, ale w najbliższej perspektywie także .243 Win., .270 Win., 7 mm RM i .300 WM. Lufy mają długość 56 cm (standard) lub 62 cm (Magnum). Magazynek na 5 nabojów wykonano oczywiście z tworzywa sztucznego. Broń waży zaledwie 2,9–3,0 kg. Niestety, łoże z cienkiego, czarnego syntetyku nie wygląda poważnie. Nasi rodacy nie byliby sobą, gdyby nie komentowali (z dozą ironii) łatwo zdejmowanej stopki-amortyzatora i skrytki w środku kolby. I choć z założenia można tam wrzucić wycior sznurkowy i inne akcesoria do czyszczenia i konserwacji, łowcy sugerowali, że spokojnie zmieści się także paczka kabanosów (jak znalazł podczas nocnej zasiadki!).

Broń na czas kryzysu

Repetier M18 ma stanowić poważną konkurencję dla tanich modeli z USA, Czech i Italii. Czy tak będzie w istocie? Nie jestem o tym przekonany. W Norymberdze pokazano też nową propozycję z Czech: CZ557 Lux II. Producent doszedł do wniosku, że liczba nabywców się zwiększy, gdy oprócz lufy długości 520 mm zaproponuje europejski standard – 610 mm, czyli pełne 24 cale. Do tego dochodzą dobre mechaniczne przyrządy celownicze. Niby nikt ich nie potrzebuje, ale jak lufa jest „goła”, to czegoś nam brakuje…

Lux II na razie oferowany jest tylko w .308 Win. i .30-06, z pięknym łożem z olejonego orzecha. Długość kolby wynosi aż 370 mm – wystarczy nawet dla myśliwych słusznego wzrostu. Masa broni wzrosła, ale to wcale nie przeszkadza.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Złoty rewir

Co zrobić, by dochować się tak kapitalnych łownych rogaczy, jak w obwodzie koła „Nieborów” z Łowicza? Po pierwsze, ograniczyć do minimum odstrzał sarniej młodzieży. Po

Temat miesiąca

Na ratunek kulikowi

Znakiem rozpoznawczym tego największego z występujących w Europie bekasowatych jest długi zakrzywiony dziób. Ten ptak wilgotnych łąk wyróżnia się również charakterystycznym, przypominającym gwizd głosem. Bez

Temat miesiąca

Zdziczałe obyczaje

Fala krytyki i wyzwisk wylała się na myśliwych, którzy rzekomo mieli wystrzelać wszystkie lochy. Organizacje antyłowieckie kolejny raz wykorzystały nadarzającą się okazję do ataku. Nie

Tradycje i zwyczaje

Na zachód od Kilimandżaro

Album zatytułowany „Łowy Jana Pętkowskiego w Afryce – Tanganyika Territory – Kwiecień –sierpień 1928 r.” jest kruchą pamiątką ocaloną z pożogi Powstania Warszawskiego. Księga pozwala

Kynologia

Buszujący w trzcinie

Pasję psów myśliwskich, pracujących jako płochacze i dzikarze, można poznać po skłonności do przetrząsania szuwarów. Im większa pasja, tym chętniej w nich buszują. Jedne psy