fot. Shutterstock

ASF fakty i mity

O afrykańskim pomorze świń piszą już wszyscy. Mamy dzięki temu coraz więcej „fachowców”. Ponieważ do tej pory efekty walki z chorobą są mało zauważalne, warto podsumować wiedzę, a także omówić sposoby postępowania myśliwych w razie pojawienia się ASF.

Zgodnie z danymi Inspekcji Weterynaryjnej dotychczas na terenie Polski wystąpiły 124 ogniska choroby u trzody chlewnej (w tym 20 w 2018 roku) oraz 2264 przypadki u dzików (w tym 1377 w 2018 roku). Tak duża liczba stwierdzonych przypadków w 2018 roku świadczy głównie o zaangażowaniu się myśliwych w akcje poszukiwania dzików oraz o skuteczności tych działań.

Poza danymi warto wiedzieć, czym właściwie jest afrykański pomór świń, a jest to choroba świniowatych (w naszych warunkach świni domowej i dzika) wywoływaną przez wirusa bardzo odpornego na działanie czynników środowiskowych, takich jak: temperatura, wilgotność, zmiany pH. Niestety, te cechy powodują, że materiał zakaźny jest bardzo długo obecny w środowisku i może zakażać kolejne zdrowe osobniki z populacji. Patogen ten nie powoduje wytwarzania przeciwciał neutralizacyjnych. Znaczy to, że dziki bardzo rzadko przeżywają chorobę, a śmiertelność może dochodzić do 80–100% zarażonych zwierząt.

Rola dzika w łańcuchu występowania ASF polega na utrzymywaniu wirusa w środowisku, co może powodować zakażenie świń domowych oraz generować znaczne straty ekonomiczne związane z całkowitym zablokowaniem importu świń oraz mięsa wieprzowego z krajów dotkniętych ASF. Te same restrykcje dotyczą eksportu dzików, czego odzwierciedleniem mogą być obecne ceny skupu.

Choroba to śmierć

Po stwierdzeniu choroby obowiązuje całkowity zakaz leczenia, ponieważ brak skutecznych leków, a prace nad szczepionką z uwagi na budowę wirusa najprawdopodobniej będą trwały jeszcze wiele lat. Zwalczanie choroby odbywa się wyłącznie metodami administracyjnymi, przez uśmiercanie zwierząt chorych (w przypadku trzody chlewnej) oraz redukcję populacji dzika w drodze polowania lub odstrzału sanitarnego.

Dziki nie są jedynym problemem w rozprzestrzenianiu się wirusa, ale z naszego punktu widzenia najważniejszym, bo na nie mamy wpływ. Gatunek ten z uwagi na swoją ekologię i biologię na szczęście nie odbywa dalekich wędrówek, tak więc odpowiada jedynie za powolne szerzenie się choroby.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Iluzja płaskiego toru

Wielu naszych łowców ulega iluzji mocy i płaskiego toru. Myśliwi szukają naboju o wysokiej energii kinetycznej, do tego gwarantującego trajektorię porównywalną z promieniem lasera. Tylko

Polowanie i myśliwy

Skuteczne polowanie

Zachowania saren polnych powodują, że polowanie w otwartych terenach rolniczych nie należy do łatwych. Projekt prowadzony na terenie Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu dotyczący wykorzystania

Opowiadanie

Długodzioba

Obiad zasuwał z apetytem. Rosół z ziemniakami, czyli „ślepe ryby”, do tego gumiklejze – śląskie kluski z gotowanych ziemniaków, rolada wołowa i modra kapusta, to

Tradycje i zwyczaje

Pierwsza strzelba II RP

Oficerowie dwudziestolecia międzywojennego oprócz akademii wojskowych „kończyli” również wyższą uczelnię św. Huberta, która wychowała całe zastępy wytrawnych myśliwych. Najwyższą lokatę wśród kadry oficerskiej zdobył marszałek

Polowanie i myśliwy

Myśliwy u psychologa

Posiadanie broni to lekcja odpowiedzialności – twierdzi psycholog Jacek Lech. Z jego obserwacji i badań wynika, że myśliwych cechuje umiejętność opanowania emocji i dojrzałość. Świetnie