fot. Rafał Łapiński

Byczy sezon

Rozsądna gospodarka populacją jelenia przynosi oczekiwane rezultaty – medalowe byki strzelamy w każdym okręgu łowieckim. W ubiegłym sezonie upolowaliśmy ich ponad 2100. To kolejny rekord.

Byki zaczną ryczeć po pierwszych przymrozkach. Tego nas nauczono i tak rzeczywiście drzewiej bywało. Jednak od pięciu lat rykowiska w niektórych obwodach w województwie zachodniopomorskim – gdzie populacja jelenia jest liczna – rozpoczynały się pod koniec sierpnia. Z kolei w tym roku o tej porze odezwały się pierwsze byki na Podlasiu. Co prawda dopiero się stroiły, ale najważniejsze wydarzenie w łowieckim kalendarzu zapewne rozpocznie się tam i tak wcześniej niż zwykle. A więc zmiany, zmiany, zmiany…

Jaki będzie ten sezon pod względem medali? Analiza informacji o odstrzałach jeleni potwierdza, że z każdym rokiem mamy więcej starych byków, z wieńcami kwalifikującymi do strefy powyżej 170 punktów CIC. Mimo spektakularnego sukcesu okresowych zasad selekcji oraz wprowadzonych w zeszłym roku uproszczonych zasad selekcji wśród polującej braci wciąż trafiają się malkontenci. Ich postawę można najkrócej streścić słowami: „widzę, ale nie wierzę”.

Kilkanaście lat temu podczas rykowiska nieopodal Szczytna byłem świadkiem, jak leśnik ruga syna za strzelenie młodego ósmaka. Nie pomagały tłumaczenia fryca, że byk prowadził chmarę czterech łań, że to pierwszy byk tego chłopaka i że wedle jego oceny był to byk selekcyjny. Leśniczy odparł synowi, że nikt nie wie, co z trzyletniego słabego byczka wyrośnie za kilka lat. A że młodzik prowadził chmarę, to też nic nie znaczy, bo w dobę lub dwie łanie mogą zostać odbite przez potężniejszego rywala. Wtedy współczułem młodemu koledze po strzelbie, że ma tak surowego ojca. Teraz jednak wiem, że stary leśnik miał rację.

Do myśliwych dociera wreszcie prosta prawda, że nie doczekamy się starych byków, jeśli poślemy im kule, gdy będą młode. Dziś, gdy obowiązują nowe zasady selekcji i został zniesiony podział na klasy wieku, każdy kto ma w odstrzale selekta, może strzelić np. jednostronnie koronnego byka w dziewiątym porożu. Takie zasady nie tylko pozwalają zdobyć ciekawsze trofeum, ale i pozytywnie wpływają na finanse koła (tusza starego selekcyjnego byka może ważyć nawet o kilkadziesiąt kilogramów więcej niż wspomnianego ósmaczka).

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

W innym świetle

Pogląd, że prawo zabrania używania celowników noktowizyjnych wykorzystujących iluminator podczerwieni, jest niesłuszny. Przepis Regulaminu polowań dopuszcza noktowizję jako całość, bez wchodzenia w technikalia, czyli konstrukcję

Polowanie i myśliwy

Szalone jelenie

Rok temu w Norwegii stwierdzono oficjalnie chorobę CWD. Ponieważ jest to choroba układu nerwowego, w większości przypadków u zwierząt obserwuje się zmiany zachowania, takie jak

Broń

Lornetka dla selekcjonera

W dobie popularności lunet termo- i noktowizyjnych klasyczne nocne lornetki powoli stają się przeżytkiem. Zastępuje je sprzęt o parametrach 10 × 42. Aby ułatwić naszym

Broń

Pojedynek klasyków

Ernest Hemingway mawiał, że nie ma takiej choroby, której nie da się wyleczyć za pomocą .30-06. Jednak to stara niemiecka „ósemka”, czyli 8 × 57

Polowanie i myśliwy

Broń mistrza

Adam Smelczyński, srebrny medalista olimpijski w konkurencji trap i zdobywca brązowego medalu mistrzostw świata, świętuje w tym roku 70-lecie członkostwa w PZŁ. W uznaniu zasług