fot. Shutterstock

Cena strachu

W trakcie polowania czy prac gospodarskich w łowisku nieszczęście jest zawsze blisko. Dlatego warto uczestniczyć w kursach pierwszej pomocy przedmedycznej. Znajomość podstawowych zasad jej udzielania może uratować życie lub zdrowie nasze albo kolegi po strzelbie. Nie obawiajmy się działać – cena strachu może się okazać bardzo wysoka.

W kwietniu przystępujemy do budowania nowych i remontu starych urządzeń łowieckich. Podczas takich prac w łowisku często dochodzi do różnego rodzaju obrażeń. Większości z nich moglibyśmy się ustrzec, gdybyśmy przestrzegali zasad BHP. Ale kto w słoneczny wiosenny dzień przystępując do ścinania starej ambony będzie zakładał kask czy ochraniacze słuchu, nie wspominając już o spodniach antyprzecięciowych?

Zaopatrzyć apteczkę

Kilka lat temu podczas remontu jednej z ambon kolega zaprószył sobie opiłkami oko. Zbagatelizował tę sytuację, a skutki zaniedbania skończyły się wizytą w szpitalu. A wystarczyło natychmiast przemyć oko wodą do wstrzykiwań (że o stosowaniu okularów ochronnych litościwie nie wspomnę).

Od tego zdarzenia w kole, gdzie poluję, organizujemy co dwa lata szkolenia z zakresu udzielania pomocy przedmedycznej i zasad BHP. Mamy to szczęście, że w naszych szeregach jest kilku lekarzy, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą. Oczywiście nie wszystkie koła znajdują się w tej szczęśliwej sytuacji, ale i na to jest rada. Obecnie wynajęcie wykwalifikowanego ratownika, który nauczy nas reanimacji czy opatrywania ran, nie stanowi przecież problemu. Jeśli mimo wszystko takiego kursu nie uda nam się teraz zorganizować, to możemy skorzystać z przedstawionych tu porad (które nie są jednak obowiązującymi wytycznymi).

Podczas prac gospodarczych i polowań zbiorowych starajmy się zawsze mieć w pobliżu dobrze zaopatrzoną apteczkę. Nie wystarczą bandaż, gazik czy plastry! Nasze myśliwskie apteczki powinny zawierać o wiele więcej zestawów opatrunkowych, a także kilka par rękawiczek jednorazowych, maseczkę do sztucznego oddychania, nożyczki, kleszczołapkę ułatwiającą pozbycie się pajęczaka wbitego w skórę, koc termiczny, chustę trójkątną, bandaże dziane i elastyczne oraz różnej wielkości plastry. Oprócz tego w apteczce może się znaleźć również kołnierz ortopedyczny oraz szyna Kramera ułatwiająca usztywnienie złamanych kończyn.

W mojej opinii apteczki, wiszące w domkach myśliwskich, warto zaopatrzyć w podstawowe leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, przeciwbiegunkowe, preparaty przeciwuczuleniowe oraz te służące do odkażania ran (pilnujmy terminów przydatności!). W tym przypadku oszczędność nie popłaci! Pamiętajmy, że zasobna apteczka to w przypadku udzielania pierwszej pomocy połowa sukcesu.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Temat miesiąca

Zbiorowe blokady

Media nie mogą się doczekać informacji z naszych polowań zbiorowych. Niestety nie interesują ich barwne jesienne zdjęcia uśmiechniętych łowców przy pokocie. Zgodnie z podstawową zasadą

Polowanie i myśliwy

Przepis na szaraki

Świąteczny pasztet bez zająca? To straszliwe widmo spędza sen z oczu wielu koleżankom i kolegom po strzelbie, przygotowującym właśnie menu na Boże Narodzenie. Zmartwień takich

Temat miesiąca

Grad medali

W zeszłym sezonie strzeliliśmy ponad 3000 medalowych kozłów. Ponad 500 z nich otrzymało złoty medal. A to i tak niepełne dane. Z powodu pandemii koronawirusa

Polowanie i myśliwy

Dopóki starczy sił

Aby strzelić bawołu, jeździł do Afryki aż ośmiokrotnie, za to lamparta upolował po zasiadce trwającej raptem czterdzieści minut. Sławomir Lenarcik, właściciel koncernu mięsnego produkującego wyśmienite

Kynologia

Buszujący w trzcinie

Pasję psów myśliwskich, pracujących jako płochacze i dzikarze, można poznać po skłonności do przetrząsania szuwarów. Im większa pasja, tym chętniej w nich buszują. Jedne psy