fot. Shutterstock

Chaskiel na rozkładzie

Nastały takie czasy, że łatwiej strzelić medalowego byka czy rogacza niż orężnego dzika. Stąd pomysł konkursu „Chaskiel poszukiwany”, zorganizowanego przez redakcję „Łowca Polskiego” i Warszawską Hurtownię Broni Używanej. Prezentujemy historie zdobycia trzech najmocniejszych dziczych trofeów.

Kukurydziaków ci u nas dostatek. Problem w tym, że takie dziki – ważące niejednokrotnie ponad sto kilo – mają zaledwie trzy lub cztery lata i nie zdążyły jeszcze wykształcić imponującego oręża. Sztuki szablaste spotykamy przede wszystkim w łowiskach leśnych. O szczęściu polowania w takim rewirze może mówić Daniel Sadowski, leśniczy Leśnictwa Mąkolno, zwycięzca naszego konkursu i zdobywca pierwszej nagrody – sztucera Carl Gustav 3000. Pod koniec grudnia ubiegłego roku strzelił odyńca, którego oręż wyceniono na złoto.

1. W wąwozie

U schyłku grudnia razem ze swoją suką alpejskiego gończego krótkonożnego Korą wziął udział w polowaniu w zaprzyjaźnionym kole „Kuropatwa” z Ząbkowic Śląskich. Tym razem, zamiast stać na stanowisku, ruszył jako podkładacz w pędzeniu.

Drugi miot. Teren górzysty, poroś­nięty sosną, świerkiem, modrzewiem i dębem, z pojedynczymi ogrodzonymi uprawami jodły. Psy przeczesują teren. Wtem Kora rusza za wypłoszonym dzikiem. Po chwili w oddali słychać gon i kilka szybkich strzałów. Przed Danielem Sadowskim niełatwy do pokonania porośnięty świerczyną i jeżyną wąwóz.

– Przedzieram się z coraz większym trudem, niemiłosiernie drapany kolcami ostrężyny – relacjonuje leśniczy. – Nagle obok mnie, kilka metrów po lewej, hałas. Widzę karpiowaty kształt. To odyniec dźwiga się z barłogu! Okazało się, że wąwóz to dla niego komfortowa dzienna ostoja. Zwierz rusza, ale niespiesznie, i uchodzi w dół.

Dzik nie zaznacza komorowego strzału z kalibru 7 Rem. Mag. Idzie dalej. Gdy pokazuje się w luce między drzewami, padają dwa kolejne strzały (jak się później okaże – celne), ale odyniec tylko przyspiesza. Myśliwy repetuje i gdy ma już pociągnąć za spust po raz czwarty, dzik staje i osuwa się na ziemię. Masa w skupie wyniosła 123 kg. Oręż został wstępnie wyceniony przez komisję działającą przy ZO PZŁ w Wałbrzychu na 137,35 pkt CIC (długość szabel to 24 i 22,7 cm). Według myśliwego, strzelony odyniec nie był największym żyjącym na terenie tego nadleśnictwa. Podczas kolejnego polowania zbiorowego z jednego z jodłowych gniazd podniósł się o wiele bardziej imponujący dzik. Uszedł bez strzału.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Z psem po bukiet

Myśliwi polujący na ptactwo są przede wszystkim miłośnikami pracy z psami. Przez cały rok doskonalą formę swoich pupili tylko po to, żeby dosłownie kilka razy

Kynologia

Postrzałek na zbiorówce

Rusza sezon zbiorówek. Jedni cenią je ze względu na możliwość podziwiania pracy zgranej sfory psów, inni patrzą na nie jak na teatr, słysząc echo wielkich

Polowanie i myśliwy

Trudna wiosna

Łąki i pastwiska zajmują ponad 3 mln ha i stanowią ponad 20 proc. powierzchni wszystkich użytków rolnych w Polsce. O tej porze roku zwierzyna wyrządza

Broń

Na ostro

Nie zalecam ostrzenia noża na płaskich osełkach. Przy zastosowaniu tego sprzętu, nawet w warunkach domowych, utrzymanie kąta klina tnącego jest praktycznie niemożliwe. Zdarzyło się, że

Polowanie i myśliwy

Myśliwy u psychologa

Posiadanie broni to lekcja odpowiedzialności – twierdzi psycholog Jacek Lech. Z jego obserwacji i badań wynika, że myśliwych cechuje umiejętność opanowania emocji i dojrzałość. Świetnie