fot. Getty Images

Dzik jako bożek

Szacunek należy się wszystkim mniejszościom: etnicznym, religijnym czy kulturowym. No, chyba że chodzi o myśliwych. Wtedy koniec z tolerancją. Profesor Dorota Probucka przedstawia nas jako moralnie upośledzonych, a w polowaniu widzi podobieństwo do seryjnego mordowania. Wywiad, jakiego udzieliła, dowodzi nie tylko skrajnej niechęci do osób myślących inaczej, ale i braku elementarnej wiedzy.

Oczerniać też trzeba umieć. W rozmowie, której zapis ukazał się na stronie Akademickiego Stowarzyszenia Przeciwko Myślistwu Rekreacyjnemu, pani Probucka przywołuje słowa profesora Romana Tokarczyka (i zaznacza, że się z tymi słowami w pełni zgadza): „W naszych czasach, w ocenie zdecydowanej większości społeczeństw, myśliwy to jednocześnie wyrafinowany morderca, kat, rzeźnik, grabarz. To pazerny mięsożerca obciążony chorobliwym uzależnieniem, podobnie jak pijak i narkoman, którymi zresztą nierzadko także bywa. To wyobcowany z harmonii piękną naturalnej przyrody: neurotyk, psychopata, pozorant i barbarzyńca, jękliwym głosem powołujący się na przebrzmiała już kulturę łowiecką i należącą do lamusa historii tradycję” (pisownia cytatów oryginalna).

Proszę darować ten przydługi i przyciężkawy cytat, ale my – w odróżnieniu od naszych adwersarzy – jesteśmy merytoryczni. Otóż, jak wyjaśnia psycholog Jacek Lech, trudno być osobą neurotyczną i psychopatyczną jednocześnie. Psychopata charakteryzuje się nieodczuwaniem lęku (bądź lęk jest u niego mocno stłumiony), u neurotyka poziom lęku jest wysoki. Niska jest natomiast samoocena tego ostatniego, podczas gdy psychopata ma o sobie doskonałe zdanie. Psychopata nie stosuje się do zasad i norm moralnych, neurotyk – jako osoba niepewna siebie – przestrzega ich literalnie. Nie koniec na tym. Psychopata nie ma skłonności samobójczych, a neurotyk jest smutny, zestresowany, podatny na apatię i depresję. Jak widać – same podobieństwa. Co więcej, psycholog badający kandydatów na myśliwych nie wystawiłby osobom o takich bądź zbliżonych konstrukcjach psychicznych pozytywnego świadectwa. Podczas testów sprawdza się bowiem sprawność umysłową, dojrzałość społeczną, kontrolę emocjonalną, kwestię potencjalnych uzależnień, empatię i style radzenia sobie w sytuacjach trudnych. I tak można się rozprawić z każdą tezą przedstawioną w wywiadzie.

Pani profesor Probucka usiłuje uderzyć w łowiectwo, wspomagając się katechizmem Kościoła katolickiego. I znowu strzał chybiony. Ksiądz profesor Wojciech Frątczak, poproszony przez nas o komentarz, przypomina, że katechizm nie pozostawia wątpliwości: „Bóg powierzył zwierzęta panowaniu człowieka, którego stworzył na swój obraz. Jest więc uprawnione wykorzystywanie zwierząt jako pokarmu i do wytwarzania odzieży”. Czy można jaśniej?

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Porady praktyczne

Sołtys oszacuje

W ciągu ostatnich miesięcy radykalnie zredukowaliśmy dziki, które są głównym sprawcą szkód, ale problemów nam nie ubędzie. Nowe rozwiązania w znowelizowanej ustawie Prawo łowieckie spowodują

Polowanie i myśliwy

Papież na ambonie

Jeżeli akurat nie spieszy z pomocą cierpiącym, to poluje – najchętniej na zwierzynę grubą. Kolekcjonuje wizerunki świętego Huberta. Kto taki? Papież. Antoni Papież. Antoniego poznałem

Tradycje i zwyczaje

Kynolog w sutannie

Powtarzał: „Powiedz mi, jaki jest twój wyżeł, a ja ci powiem, jaki z ciebie myśliwy”. Ksiądz Ludwik Niedbał był niestrudzonym popularyzatorem łowiectwa. Jego książkę „Z

Polowanie i myśliwy

Myłkusy Łowczego

Łowczy Krajowy Albert Kołodziejski wraz z Zarządem Głównym Polskiego Związku Łowieckiego ogłaszają konkursu na najciekawszego myłkusa sezonu. Na zdjęcia trofeów, nieprezentowanych w innej prasie łowieckiej,

Opowiadanie

Długodzioba

Obiad zasuwał z apetytem. Rosół z ziemniakami, czyli „ślepe ryby”, do tego gumiklejze – śląskie kluski z gotowanych ziemniaków, rolada wołowa i modra kapusta, to