fot. Shutterstock

Edukacja łowiecka

Obserwujemy zmasowany atak na tradycję i kulturę łowiecką. Nasi przeciwnicy twierdzą, że jesteśmy mordercami i znęcamy się nad zwierzętami. Niestety, ten przekaz jest chwytliwy i coraz więcej ludzi powtarza te brednie. Powodem jest całkowity brak edukacji!

Myśliwych z Wielkopolski zbulwersowała historia pewnej nauczycielki, która przygotowała i rozwiesiła na szkolnych korytarzach antyłowiecką gazetkę ścienną, prezentującą wiele kłamstw, pomówień i treści, których dzieci, przez wzgląd na swój wiek, nie są w stanie właściwie zinterpretować. Drastyczne fotografie i ilustracje miały wspierać jeden cel – zniesławienie i zdyskredytowanie naszego środowiska!

Od dłuższego czasu uczniowie skarżyli się rodzicom, że pani od biologii podczas zajęć lekcyjnych w sposób całkowicie niedopuszczalny i tendencyjny wmawia młodzieży, że myśliwi – w niektórych wypadkach ich rodzice – znęcają się nad zwierzętami! Naszym zdaniem taka sytuacja to bezprawne podważanie przez nauczyciela autorytetu rodzica, co jest dowodem całkowitej nieznajomości roli pedagoga w procesie wychowywania i kształcenia młodzieży.

Pewnie nikogo nie zdziwi informacja, że opisywana nauczycielka nie je mięsa i od dłuższego czasu prowadzi prywatną wojnę z myśliwymi w imię krzewienia zielonej i bezmięsnej wizji świata, w którym człowiek nie ma prawa zabijać zwierząt. Pomijając jednak kwestie światopoglądowe, nie wolno nam przejść obojętnie wobec faktu, że nauczyciel, dyskredytując rodziców, wpędza w ten sposób dzieci w kompleksy oraz w poczucie winy, co może mieć dla nich tragiczne skutki w przyszłości.

Wzburzeni myśliwi od razu interweniowali u dyrektorów placówek, w których działała nauczycielka. Gazetka została zdjęta, ale w naszym mniemaniu problem nie został rozwiązany i niejeden raz przyjdzie nam mierzyć się z podobną sytuacją.

Sztandary tolerancji

W ostatnich latach coraz częściej obserwujemy zmasowany atak na naszą tradycję i kulturę. Niektórzy myśliwi zarzucają naszemu miesięcznikowi, że to właśnie z pozoru niegroźnych wegan upatrujemy jako największego naszego przeciwnika. Niestety, taka jest rzeczywistość! Wszyscy liderzy antyłowieckich organizacji to osoby, które publicznie przyznają się do wegańskiej diety. Zupełnie nie przeszkadza im fakt, że wielkimi literami mają wypisane na sztandarach hasła o tolerancji. Nie przeszkadza im to gardzić naszą wizją świata i domagać się pozbawienia nas prawa do wychowywania naszych dzieci w zgodzie z naszymi przekonaniami!

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Kłopot z narzynaczem

Narzynacz to pies, który kaleczy lub zjada upolowaną zwierzynę. To bardzo poważna wada, którą najprawdopodobniej się dziedziczy, zatem czworonogi z takim defektem powinny być eliminowane

Temat miesiąca

Wielkie zagrożenie

Często bagatelizowane kleszcze stanowią jedno z najpoważniejszych zagrożeń XXI wieku. Imponującej długości lista zagrożeń, dzięki coraz lepszej diagnostyce, stale się wydłuża, dostarczając kolejne wirusy, bakterie,

Opowiadanie

Dewizowiec w kanale

Jednym z najmilszych moich wspomnień łowieckich jest samotna wycieczka, którą odbyłem w pewien letni ranek do dalekiego rewiru, który porastał starodrzew, zwanego Lasem Nerkowskim. Wycieczka

Polowanie i myśliwy

W sieci zła

Fala hejtu przetoczyła się przez Internet po tym, jak antyłowiecki fanpage oskarżył znanego augustowskiego weterynarza, miłośnika koni, hodowcę psów i myśliwego, o zabijanie dla przyjemności

Broń

Król rozbrojony

Myśliwy spod Wrocławia zgubił po polowaniu broń. Powinien donieść na siebie i spokojnie czekać na wyrok. Karą może być grzywna, a nawet rok więzienia. Część