fot. Shutterstock

Fabryka bażantów

Koniec zimy i początek wiosny to niełatwy okres w życiu bażantów. Jeśli przeżyły, muszą teraz szybko odbudować masę ciała i zapasy tłuszczu, niezbędne w okresie rozmnażania. Możemy pomóc im znacząco, nie przerywając dokarmiania i zapewniając odpowiednie warunki bytowania.

Koniec lutego to czas, kiedy nasze bażanty teoretycznie mogą odetchnąć z ulgą. Nadchodzi dużymi krokami wiosna i sezon rozrodczy. Pierwszym doskonale widocznym znakiem zbliżającej się wiosny jest powiększenie się róży wokół oka kogutów, które rozpoczynają zajmowanie terytoriów i przestają tolerować obecność innych samców. Dzięki badaniom wielu naukowców wiemy, że w tym czasie młode osobniki rozpoczynają migrację, która zapewnia wymianę genów między poszczególnymi populacjami. Mogą przemieszczać się nawet 15 km, ale najczęściej oddalają się nie dalej niż trzy kilometry od miejsca, w którym zimowały.

W marcu koguty zaczynają również charakterystycznie się odzywać, czym ogłaszają wszystkim ustanowienie swojego terytorium. W tym czasie jest to jednak jedynie ostrzeżenie dla innych samców, ponieważ kury nie zwracają uwagi na zaloty aż do kwietnia, kiedy to będą gotowe do założenia gniazda.

Aktywność samców osiąga swoje maksimum dopiero pod koniec kwietnia. Ich pianie będzie można usłyszeć przez cały dzień. Najczęściej odzywają się przed wschodem słońca. Średnio co dwie minuty usłyszymy pianie i bicie skrzydeł. Dlatego poranek jest najlepszym czasem, aby przeprowadzić pierwszy wiosenny monitoring odzywających się kogutów w naszym łowisku. To ważny sprawdzian stanu populacji, który przeprowadzony co roku może być podpowiedzią, czy odpowiednio dbaliśmy o bażanty podczas mrozów.

Miejsca gniazdowania

Bażanty są związane głównie z terenami rolniczymi. Niestety dzisiejsze pola uprawne w całej Europie charakteryzują się dużą mechanizacją, co jest powodem coraz mniejszej bioróżnorodności w tym środowisku. Szczególnie jest to widoczne, jeśli rolnicy hodują bydło, dla którego potrzebują dużych areałów użytków zielonych. To podczas ich koszenia niszczonych jest najwięcej gniazd!

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Niematerialne dziedzictwo

Stowarzyszenie Miłośników Gończego Polskiego obchodzi swój pierwszy jubileusz. Zorganizowało w tym czasie ponad 30 dużych warsztatów dla tropowców i dzikarzy, podczas których przeszkoliło kilkudziesięciu przewodników

Broń

Spacer po rusznikarni

W XV wieku nikt by nie pomyślał, że słynące z młynów Birmingham będzie kiedyś potęgą w produkcji broni. Dzielnicą rusznikarzy stała się legendarna Gun Quarter.

Kynologia

Zrozumieć człowieka

Współpraca człowieka z psem powinna opierać się na wzajemnym zrozumieniu. Niestety, w praktyce wygląda to tak, że bardzo dobrze rozumiemy nasze oczekiwania wobec psa, ale

Temat miesiąca

Rewolucja marcowa

Polski Związek Łowiecki stoi w obliczu przemian najpoważniejszych w całej historii obecnego systemu łowiectwa. Parlament zmiejszył zakres samorządności PZŁ i osłabił pozycję kół łowieckich w

Polowanie i myśliwy

Myśliwy u psychologa

Posiadanie broni to lekcja odpowiedzialności – twierdzi psycholog Jacek Lech. Z jego obserwacji i badań wynika, że myśliwych cechuje umiejętność opanowania emocji i dojrzałość. Świetnie