fot. Shutterstock

Fundusze dla łowiectwa

Prowadzone przez nas działania edukacyjne i promocyjne można z powodzeniem współfinansować ze środków samorządowych i unijnych. Przykład dali – jakżeby inaczej – przedsiębiorczy i zaradni Wielkopolanie, a konkretnie KŁ nr 60 „Sokół” z Kiszkowa.

Koła łowieckie – jako organizacje pozarządowe – rzadko sięgają po różnego rodzaju dofinansowania. Zniechęca nas „biurokracja”, czyli przygotowanie wniosku, realizacja projektu i, co najważniejsze, finalne jego rozliczenie. Strach ma wielkie oczy i najczęściej wynika z niewiedzy i braku doświadczenia. A przygotowanie projektów, zwłaszcza tzw. małych, czyli wiążących się z niewielkimi kwotami, rządu kilkunastu tysięcy złotych, nie wymaga wcale gigantycznego nakładu pracy, a ich rozliczenie jest naprawdę proste. Wszelkie takie projekty prowadzą instytucje, w których pracują ludzie skorzy do pomocy.

Zachęcam wszystkich, nie tylko członków zarządów, do zrobienia pierwszego kroku i zorientowania się, gdzie na terenach dzierżawionych obwodów znajdują się instytucje i organizacje dofinansowujące działania proekologicze czy edukacyjne. Najlepiej zacząć od urzędów gmin, starostw, a także Lokalnych Grup Działania i Lokalnych Grup Rybackich. Oprócz zapoznania się ze stronami internetowymi zdecydowanie polecam osobiste odwiedzenie danej instytucji i zasięgnięcie informacji o tym, kiedy organizuje się nabory wniosków, na jakie rodzaje przedsięwzięć i od czego zależy uzyskanie dofinansowania.

W obronie przepiórki

Członkowie Koła Łowieckiego nr 60 „Sokół” z Kiszkowa to gospodarni poznaniacy, którzy chcą realizować różnorakie projekty, a zarazem nie uszczuplić znacząco swojego i tak skromnego budżetu. Pierwszy wniosek o dofinansowanie projektu edukacyjnego został złożony w maju 2015 roku, a zrealizowany między wrześniem a listopadem tego samego roku. Był to projekt w ramach programu „Działaj Lokalnie”, realizowany przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce we współpracy ze Stowarzyszeniem Światowid.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Tradycje i zwyczaje

Przybysz znad Niemna

Plan był ambitny – chcieliśmy przywrócić polskiej faunie bobry, które bezpośrednio po zakończeniu wojny nie występowały w nowych granicach kraju. Powiodło się za sprawą m.in.

Polowanie i myśliwy

Bury pod amboną

Wilk pogryzł myśliwego. Nie na Syberii, lecz pod Słupskiem. Nie sto lat temu, ale przed miesiącem. Rana niegroźna – kłopoty spore. Burmistrz stawia tablice ostrzegawcze

Porady praktyczne

Zagłębie myłkusów

Nie ma słabych obwodów, są tylko słabi gospodarze łowisk – twierdzi Piotr Bracik, łowczy WKŁ Nr 203 „Daniel”. Kolekcja parostków, którą zgromadził wraz z bratem

Polowanie i myśliwy

Przechytrzyć przecherę

Sukces podczas polowania na drapieżniki nie zależy od mistrzowskiego opanowania technik wabienia. Wystarczy w miarę wiernie naśladować kniazienie zająca, a do dubeltówki czy drylingu załadować

Polowanie i myśliwy

Batalia o dzieci

Symbolem sejmowej debaty w sprawie skierowania społecznego projektu ustawy zezwalającej dzieciom na udział w polowaniu jest scena, gdy merytoryczny prof. Dariusz J. Gwiazdowicz uspokaja rozemocjonowaną