fot. Shutterstock

Gonić króliczka

Króliki wyskakują spod ziemi jak armatnie kule. Wybiegają z jednego okna i po chwili wpadają do drugiego. Przeskakują z jednej strony miedzy na drugą. Raptem jeden czmycha w bok i kipi przez pastwisko. Teraz wszystko zależy od refleksu i celności myśliwego.

Królik europejski, zwany też dzikim królikiem, mimo ujmującej powierzchowności nie zawsze przez człowieka darzony jest sympatią. Występuje niemal w całej Europie i prawie wszędzie stanowi problem. Spory problem. Przeklinają go wszyscy: od właścicieli przydomowych ogródków, przez drogowców, budowlańców, architektów, po farmerów uprawiających wielkie połacie ziemi. Króliki dają się we znaki nie tylko na polach, łąkach czy terenach wiejskich. Sporo jest ich w miastach. Bywa, że zagospodarowane rondo u zbiegu kilku ulic zmienia się w króliczą kolonię, a plac zabaw dla dzieci przypomina wykopaliska. Nory, zupełnie takie same jak ta, do której wpadła Alicja w książce Lewisa Carolla, mogą sięgać na głębokość około 3 metrów i oprócz głównego wejścia mają kilka okien o średnicy od 15 do 30 cm. Taka konstrukcja to zagrożenie dla nasypów kolejowych, dróg, cmentarzy, wałów przeciwpowodziowych, boisk, placów zabaw, budów. Królicza nora ma formę kompleksu połączonych ze sobą podziemnych korytarzy i komór oraz zapasowych wyjść. Jeśli dodać do tego, że króliki żyją w koloniach, to łatwo sobie wyobrazić, że przestrzeń pod powierzchnią wygląda jak szwajcarski ser. Łącznie cały system rodzinnej aglomeracji może mieć długość nawet 45 metrów. Nie wszystkie nory kończą się komorą gniazdową, bywa, że są to tylko ślepe korytarze. W hrabstwie Shropshire w zachodniej Anglii niepozorna, z zewnątrz nieróżniąca się od innych nora skrywa niezwykłą tajemnicę: prowadzi do podziemnej jaskini zwanej Caynton Caves, która w razie zagrożenia miała służyć jako kryjówka dla rycerzy zakonu templariuszy. Jej wnętrze bardziej przypomina świątynię niż schron. Znajdują się tam wydrążone w kamieniu komnaty. Strzeliste sufity połączone są z podłożem ciosanymi kolumnami, a ściany zdobią inskrypcje.

El conejo znaczy królik

Króliki mają bardzo wysoki potencjał reprodukcyjny – nie na darmo mówi się „mnożą się jak króliki”. Samice mogą rzucać od trzech do sześciu (na południu Europy) miotów rocznie, w każdym na świat przychodzi 3–10 młodych.

Ta zwierzyna drobna rzadko opuszcza swoje schronienia w dzień. Króliki pozostają aktywne od późnego wieczoru do wczesnych godzin rannych. Wykazują wrażliwość na zmianę długości dnia, szczególnie gdy zbliża się wiosna. Dłuższe dni oznaczają początek okresu godowego i wiosennego uzupełniania witamin, czyli wzmożonego żerowania.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Tradycje i zwyczaje

Upał

Polowanie to bez dwóch zdań pojedynek. Nie tyle jednak ze zwierzyną, co z własnymi słabościami. To także próba charakteru. Wie o tym ktoś, kto na

Kynologia

Narodziny mistrza

Włożyliśmy dużo wysiłku w wyszukanie najlepiej rokującego skojarzenia. Czekamy na informację o przyjściu szczeniaków na świat. Jak przygotować się na przyjęcie nowego członka rodziny i

Polowanie i myśliwy

Odrobina luksusu

Naszej pasji zawdzięcza zdrowie, a my zawdzięczamy mu wyjątkowej urody bola, kulawki i biżuterię, która do łowiectwa przekona najzacieklejsze przeciwniczki naszej pasji. Stanisław Kędzierski jest

Broń

Jak strącić bażanta

Zdarzył się wam dublet do bażantów podrywających się bukietem z tarnin? A czy w chwilę później nie spudłowaliście haniebnie do wykładanego koguta? Zgubiły was pewność

Broń

Płasko do celu

Uchodził za myśliwski nabój o cudownych właściwościach i z tej przyczyny w latach 30. XX wieku zastanawiano się, czy nie powinni go używać niemieccy snajperzy.