fot. iStock

Iluzja płaskiego toru

Wielu naszych łowców ulega iluzji mocy i płaskiego toru. Myśliwi szukają naboju o wysokiej energii kinetycznej, do tego gwarantującego trajektorię porównywalną z promieniem lasera. Tylko czy taki nabój w ogóle istnieje? Czy poszukiwania super-amunicji mają sens?

Producenci broni i pocisków próbują utwierdzić nas w przekonaniu, że tylko ich precyzyjny sztucer i najnowszy nabój zagwarantują sukces podczas polowania. Hitem tego roku jest nabój 6,5 Creedmoor (6,5 CM). Znany od jedenastu lat, ale dopiero od niedawna preferowany przez wojskowych i policyjnych snajperów. Za oceanem wszyscy kupują sztucery tego kalibru i przekonują, że jest idealny na jelenie. Tyle że jelenie wirginijskie są sporo mniejsze od naszych.

Czy rzeczywiście jest to nabój przyszłości? Bezsprzecznie 6,5 Creedmoor cechuje się wysokimi parametrami skupienia i dużym zasięgiem skutecznym. Prędkość naddźwiękową, a więc i celność, pociski zachowują nawet na odległości 1200 metrów. Inne zalety to niski impuls odrzutu (ok. 40% słabszy od .308 Win.) oraz odporność na wiatr boczny. Cenią go zwłaszcza strzelcy w konkurencjach Long Range. Wydaje się, że w naszych warunkach zacznie powoli wypierać skandynawski 6,5 × 55, natomiast w USA w pierwszej kolejności zdetronizuje popularny .308 Winchester. W każdym razie kariera 6,5 CM ruszyła z kopyta. I dobrze, bo ten umiarkowany, świetnie dopracowany konstrukcyjnie nabój zasługuje na sukces.

Niszczyciel lunet

Młodzi myśliwi fascynują się amunicją Magnum. Ulegają modzie i wpływom Internetu. Twierdzą, że im mocniejszy i szybszy pocisk, tym lepszy. Wielu z nich szybko to upodobanie minie z racji dużego odrzutu czy czynników ekonomicznych. Obserwowałem kiedyś młodego stażem myśliwego, który zdecydował się na elitarny sztucer kalibru .300 Weatherby Magnum. Był to Sauer, ale produkowany dla amerykańskiej firmy. Dlaczego zainteresował go właś­nie ten nabój? Twierdził, że .300 W-by Mag. kładzie wszystko nawet na duży dystans. I nie trzeba uwzględniać poprawki – bije w punkt. Dobrze byłoby, gdyby potencjalny nabywca broni pod tak silny nabój miał możliwość oddania (koniecznie przed zakupem!) przynajmniej kilku strzałów. Takie doświadczenie w wielu przypadkach skutecznie odstrasza lub – nazwijmy to inaczej – uczy rozwagi.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Opowiadanie

48 godzin

Polowanie to wakacje od cywilizacji, twierdził wybitny hiszpański filozof José Ortega y Gasset. Dodajmy – wakacje szczególne, z których nierzadko wraca się zmęczonym, ale zawsze

Polowanie i myśliwy

Złoty rewir

Co zrobić, by dochować się tak kapitalnych łownych rogaczy, jak w obwodzie koła „Nieborów” z Łowicza? Po pierwsze, ograniczyć do minimum odstrzał sarniej młodzieży. Po

Temat miesiąca

Dzicze problemy

W skutecznym zarządzaniu populacją dzików najważniejsze jest właściwe oszacowanie liczebności oraz określenie struktury płci, ponieważ nasze ewentualne błędy skutkować będą zaniżeniem przyrostu, a tym samym

Porady praktyczne

Navara Hunter

Najnowsza IV generacja znacząco zbliżyła japońskiego pickupa do komfortu samochodu osobowego. Znajdziemy w nim wszystkie elementy charakterystyczne dla nowoczesnej terenówki oraz prawdziwą ramę i napęd

Tradycje i zwyczaje

W książęcym raju

Legendarny zawodowy myśliwy i organizator safari w Afryce Eustachy Sapieha junior zaczynał swoją myśliwską przygodę na Kresach Rzeczypospolitej, w rodzinnym majątku Spusza. Tam strzelił pierwszego