fot. Shutterstock

Jak strącić bażanta

Zdarzył się wam dublet do bażantów podrywających się bukietem z tarnin? A czy w chwilę później nie spudłowaliście haniebnie do wykładanego koguta? Zgubiły was pewność siebie oraz fakt, że w uniesieniu zapomnieliście o podstawowej zasadzie, która brzmi: „Szanuj strzał”. Tak twierdzi Wiesław Gawlikowski, brązowy medalista olimpijski w konkurencji skeet.

Kilkunastocentymetrowa pokrywa śniegu, lekki mróz oraz słoneczna pogoda to idealna aura na lutowe koguty. To właśnie przy takich warunkach bażanty zaszywają się w remizach i śródpolnych ugorach, gdzie o wiele łatwiej je zlokalizować. Niestety, o takim rarytasie pogodowym możemy obecnie tylko pomarzyć, dlatego też polując na bażanty, musimy nastawić się na pokonywanie długich dystansów oraz na dalekie strzały, gdyż o tej porze roku koguty potrafią rwać się znacznie wcześniej niż podczas jesiennych łowów. Dlatego też idąc na koguty, warto zaopatrzyć się nie tylko w dobrą jakościowo amunicję, ale także wygodne obuwie.

Jakim śrutem

To, czy na koguty pójdziemy z bokiem czy horyzontalną śrutówką, jest tylko kwestią naszych indywidualnych upodobań. Przy wyborze broni na te łowy ważne są natomiast odpowiednie wiercenia luf. Podczas polowania z dobrze ułożonym legawcem, który ma twardą stójkę, sprawdzać się będą dubeltówki z czokami ½ i ¾, a dla wprawionych w szybkim składzie i strzelaniu (oraz w trakcie polowań zbiorowych) wystarczą śrutówki z wierceniami ¼ i ½.

Według mnie na lutowe bażanty, które w większości przypadków rwą się w znacznych odległościach, dobrymi czokami będą również ¾ i 1/1. Pamiętajmy jednak, że przy takiej konfiguracji należy odczekać, zanim strzelimy do koguta zrywającego się bliżej nas. Bażant trafiony z lufy o pełnym czoku z dystansu kilkunastu metrów przypomina siekany kotlet i nadaje się głównie na pasztet lub ewentualnie na rosół, a nie na pieczyste.

Na bażanty wybieramy się z dubeltówkami o lufach standardowej długości (71–76 cm). Niebagatelne znaczenie ma dobór amunicji. W lutym do kogutów wystawianych przez legawca (a także pędzonych) strzelamy śrutem o grubości 2,75 lub 3,0 mm (czyli numer 5 i 4). Jeżeli jednak na polowanie zabierzemy płochacza, który – nie daj Bóg! – ma dalekie chody, zaopatrzmy się w grubszy śrut. Ja najczęściej używam wtedy „dwójki” (średnica śrucin to 3,5 mm). Jeśli chodzi o naważkę amunicji, w zupełności wystarczą 32 gramy, a przy polowaniach pędzonych – 28 gramów.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Porady praktyczne

Odwieczny wróg

Ślady roznoszonych przez pajęczaki zagrożeń odnajdujemy nawet w Biblii. Bez kontaktu z żywicielem mogą żyć nawet 18 lat i są odporne na niskie temperatury. W

Polowanie i myśliwy

Skuteczna zbiorówka

Zakaz utrudniania polowań pod groźbą sankcji finansowej został wprawdzie wycofany, ale nie oznacza to wcale, że prawo nie daje nam możliwości obrony przed pseudoekologami. Wiele

Kynologia

Klub weimara

Zarząd Główny PZŁ podjął uchwałę o powołaniu Klubu Wyżłów Weimarskich przy Polskim Związku Łowieckim. Ważną rolę odgrywać będzie współpraca z pokrewnymi organizacjami w kraju i

Broń

Spór o pióro

Niektórzy z naszych przeciwników chcą natychmiastowego wprowadzenia gruntownych zmian na liście gatunków łownych. Domagają się zakazu strzelania do pióra. Jeżeli nie będziemy w sposób merytoryczny

Temat miesiąca

Dzicze problemy

W skutecznym zarządzaniu populacją dzików najważniejsze jest właściwe oszacowanie liczebności oraz określenie struktury płci, ponieważ nasze ewentualne błędy skutkować będą zaniżeniem przyrostu, a tym samym