fot. Shutterstock

Kłopot z narzynaczem

Narzynacz to pies, który kaleczy lub zjada upolowaną zwierzynę. To bardzo poważna wada, którą najprawdopodobniej się dziedziczy, zatem czworonogi z takim defektem powinny być eliminowane z dalszej hodowli. Ale co robić, kiedy nasz przyjaciel okaże się dotknięty tą przypadłością?

Narzynaczami mogą być nie tylko psy aportujące. Na przykład na konkursach posokowców, tropowców i dzikarzy celowo stwarza się sytuację, w której można sprawdzić, czy pies ma tę wadę. Odbywa się to w ten sposób, że po dojściu do sarny lub dzika ukrytego na końcu ścieżki tropowej czworonóg musi przez kilka minut przebywać luzem w obecności znalezionej tuszy. Czasami już po kilku chwilach zaczyna zwierza naruszać bądź stara się go zakopać. Otrzymuje wówczas wpis „narzynacz” lub „grabarz” i tym samym dyskwalifikuje go to jako psa użytkowego.

Jeżeli jednak mamy już tropowca, posokowca lub dzikarza, który jest narzynaczem, to polowanie z nim jest możliwe. Musimy tylko pilnować, aby nigdy nie został sam na sam z upolowaną zwierzyną, a wszystkie poszukiwania postrzałków powinny odbywać się – w miarę możliwości – do końca na lince. Mówiąc inaczej, polować z takim psem można, ale przy podjęciu odpowiednich środków zapobiegawczych. Możemy też próbować oduczyć go narzynania, ale – uwaga – łatwo tu o popełnienie błędu. Znam przewodników, którzy próbowali zrobić to teletaktem i tak skutecznie odstraszyli swoje psy od podchodzenia do zwierza, że w ogóle przestały podejmować trop. Tak więc należy zachować tu dużą ostrożność. Prawdziwe problemy z narzynaniem zaczynają się, gdy mamy aportera. Wtedy nie da się już stosować żadnych półśrodków.

Pamięć smakowa

Jeśli chodzi o przyczyny narzynania, to mamy na ten temat kilka teorii i żadnych dowodów. Nie znamy naukowych badań, które dowodzą, że jest to na sto procent wada dziedziczna. Znając jednak życie i obserwując szczeniaki, trudno oprzeć się wrażeniu, że w hodowli zdecydowanie lepiej przekazywane są wady niż zalety. Tak więc mimo braku dowodów naukowych lepiej nie brać szczeniaka po narzynaczu.

Oprócz tego mamy dwie teorie, z których jedna mówi, że psy narzynają, bo brakuje im w diecie mięsa, a druga, że wręcz przeciwnie – jedzą go dużo i są od niego tak uzależnione, że nie mogą się powstrzymać przed zjedzeniem „świeżej porcji”. Jeszcze inna teoria insynuuje, że jeśli pies zjadł choćby kawałek surowego mięsa w wieku szczenięcym, to jego pamięć smakowa już to zarejestrowała i całe życie ten smak będzie go nęcił. Jeśli zbierzemy te wszystkie teorie razem, to widać, że idealnie sobie zaprzeczają. Znam jeszcze jedną, która mówi, że każdy pies może zostać narzynaczem, jeżeli będzie miał do tego okazję.

Ciekawe jest w tych teoriach to, że każda z nich może być fałszywa, ale jednocześnie znajdą się konkretne przypadki, które je potwierdzą. W każdym razie, jeśli mamy młodego aportera, to musimy wiedzieć, że narzynaczem mógł się urodzić, ale też może się nim stać w nieodpowiednich okolicznościach.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Tradycje i zwyczaje

Generalskie polowania

Obrońca ojczyzny w 1920 roku, bohater spod Monte Cassino i Ankony. Prywatnie generał Władysław Anders był znakomitym kompanem i świetnym myśliwym. Podczas polowań na Kresach

Polowanie i myśliwy

Reakcja na strzał

Myśliwi o niezaprzeczalnych umiejętnościach strzeleckich zaobserwowali liczne zachowania trafionych byków niepasujące do podręcznikowych opisów. Przyczyn takiego stanu jest wiele i możemy je podzielić na dwie

Broń

Nabój na rykowisko

Byk jelenia szlachetnego jest zwierzem twardym na strzał. Ponieważ w czasie rykowiska dodatkowo napędza go testosteron, powinniśmy na polowanie wybrać się z bronią w kalibrze

Temat miesiąca

Zbiorowe blokady

Media nie mogą się doczekać informacji z naszych polowań zbiorowych. Niestety nie interesują ich barwne jesienne zdjęcia uśmiechniętych łowców przy pokocie. Zgodnie z podstawową zasadą

Broń

Jak kulą w sosnę

Do wielu wypadków podczas polowań nigdy by nie doszło, gdyby myśliwi zdawali sobie sprawę z zasięgu pocisków. Kolejnych tragicznych zdarzeń uniknęlibyśmy pamiętając, że dla klasycznego