fot. Michał Nowakowski

Koniec

Siedzieliśmy właśnie w naszym ulubionym wiejskim barze u Stefana i nieśpiesznie sączyliśmy piwko, kiedy wpadł mały Waluś, wnuk prezesa.

– Panowie, pomocy! Z dziadkiem coś niedobrego się dzieje.

Zamarliśmy. Hirek już sięgał po swój najnowszy nabytek, z którego tak był dumny, czyli Nokię zwaną „bananem”, nabyty za całą stówkę na Allegro i drżącymi rękami zaczął wystukiwać: jeden, jeden, dwa, kiedy Waluś szepnął cicho, tak by reszta barowego towarzystwa nie usłyszała:

– Nie o zdrowie chodzi.

Spojrzeliśmy zdziwieni.

– Dziadek siedzi w Wigwamie i sam butelkę osusza. Sam! Rozumiecie? A łzy mu ciurkiem lecą jak po odejściu Kuby i Starego Hirka do Krainy Wiecznych Łowów.

Potoczyliśmy wzrokiem po sobie. Prezes sam? Bez towarzystwa? I jeszcze łzawi? Znaczy sytuacja wielce niebezpieczna, trzeba chłopu na pomoc ruszać natychmiast.

Wskoczyliśmy na rowery i dalejże do Wigwamu pedałować. Lutek, niczym Królak, od razu wysunął się na czoło peletonu, na kole siedział mu Młody Hirek i tylko ja odstawałem co nieco. Mimo to na dystansie tych dwóch kilometrów osiągnąłem swój życiowy rekord, a wizja Prezesa siedzącego samotnie w Wigwamie napędzała mnie niczym wiatr turbiny.

Kiedy wpadłem zdyszany, Prezes siedział u szczytu stołu, a Hirek z Lutkiem stali z boku niczym córki Lota. Cisza panowała taka jak w Sali Kongresowej, gdy wyprowadzali sztandar. Muchę usłyszałbyś w locie. I w tej ciszy rozległo się ciche, cichutkie wyznanie Prezesa:

– To już koniec…

Podniósł głowę, omiótł nas niewidzącym wzrokiem i raz jeszcze załkał:

– Koniec, moje dzieci, koniec.

Spojrzeliśmy po sobie zdziwieni. Prezesowa, kiedyśmy ją tydzień temu spotkali, zdrowa była i nic nie wskazywało, by miała zejść z tego świata. Święty węzeł małżeński też wydawał się nienaruszalny.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Hiszpańskie zauroczenie

Czasami zmiany zachodzą nagle i podstępnie. Chciałem tylko poeksperymentować z nową amunicją, a w rezultacie rozstałem się z ukochaną bronią. Sprawdzonego Remingtona 700 w kalibrze

Broń

Belgijska piękność

W opinii wielu myśliwych najlepszą firmą produkującą broń w Belgii stworzył August Lebeau. Nie jest to do końca prawda, ponieważ wśród rusznikarzy w Liège było

Polowanie i myśliwy

Tragiczna zima

Przełom roku obfitował w wypadki. Czterech myśliwych nie wróciło do domu z polowania. Każdej z tych tragedii można było uniknąć. Zawiodła dyscyplina i jak zwykle

Tradycje i zwyczaje

Łowy i wojna

Jako żołnierz 2. Korpusu na Bliskim Wschodzie polował na dziki i karakale. W Rodezji nieraz zasadzał się na lamparta. Generał brygady Emil Mentel, kawaler Orderu

Polowanie i myśliwy

Zagrożona Europa

Z Ameryki Północnej do Skandynawii dotarła choroba wyniszczająca jeleniowate. Służby weterynaryjne walczą z tym zagrożeniem. Choroba ta zagraża także ludziom, jest więc groźniejsza niż afrykański