fot. Shutterstock

Król rozbrojony

Myśliwy spod Wrocławia zgubił po polowaniu broń. Powinien donieść na siebie i spokojnie czekać na wyrok. Karą może być grzywna, a nawet rok więzienia. Część prawników uważa, że to absurd.

Takie łowy pamięta się do końca życia. Myśliwy spod Wrocławia na leśnej zbiorówce miał ogromne szczęście. 11 listopada ubiegłego roku w jednym pędzeniu strzelił cztery dziki. Został królem polowania. Radość nie trwała długo.

– Dojechałem do domu, sięgam po futerał z bronią, a pokrowiec pusty! Odtworzyłem w głowie wypadki. Pakowanie po pokocie. Pies, torba, emocje polowania… W tym czasie sztucer leżał na dachu auta. Ruszyłem i pewnie zsunął się na wybojach – wspomina król łowów.

Łowca natychmiast jedzie z powrotem do domku myśliwskiego. Po drodze telefon. Dzwoni łowczy i mówi, że na miejscu jest już policja i ma jego zagubioną „cezetkę”.

– Sztucer znaleźli na poboczu drogi przechodnie – informuje Monika Perec z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. – Zachowali się właściwie i wezwali mundurowych. Ustaliliśmy, że w pobliżu było zbiorowe polowanie. Członek zarządu koła rozpoznał, czyja to może być broń – wspomina policjantka.

Policjanci nie robili zbędnych ceregieli. Spisali dokumenty i oddali sztucer właścicielowi. To jednak nie kończy historii. Ruszyło postępowanie w sprawie nieumyślnej utraty broni. Myśliwemu grozi grzywna lub nawet rok więzienia.

Przestępcze roztargnienie

Kto nieumyślnie powoduje utratę broni palnej lub amunicji, która zgodnie z prawem pozostaje w jego dyspozycji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku – tak głosi art. 263 par. 4 Kodeksu karnego. Zapis ten dotyczy każdego legalnego posiadacza broni, bez względu na to, czy jest to jego broń prywatna, służbowa, wzięta w używanie na podstawie umowy użyczenia, czy przyjęta do rusznikarskiej naprawy. Dla zaistnienia przestępstwa nie ma znaczenia, czy utracona broń się znalazła, czy dostała się w niepowołane ręce, czy użyto jej do popełnienia innego czynu zabronionego. Istotą przestępstwa jest to, że prawowity jej posiadacz nieumyślnie traci władztwo nad bronią będącą w jego dyspozycji.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Cel z bliska

Lunety o dużych krotnościach sprawdzą się podczas polowań na rogacze, gdyż pozwalają dokładnie przyjrzeć się parostkom. Pomyśleć o nich powinni także lisiarze, którzy strzelają do

Broń

W innym świetle

Pogląd, że prawo zabrania używania celowników noktowizyjnych wykorzystujących iluminator podczerwieni, jest niesłuszny. Przepis Regulaminu polowań dopuszcza noktowizję jako całość, bez wchodzenia w technikalia, czyli konstrukcję

Broń

Legenda w promocji

Sauer 101 kontra Mauser M12. Dwa repetiery klasycznych marek, tym razem w bardziej przystępnych cenach. Czy otrzymujemy produkt pełnowartościowy, czy tylko ersatz klasycznego sztucera? Firma

Temat miesiąca

Rewiry nad Bzurą

Mamy w skali kraju tylko kilka łowisk, gdzie w sezonie strzela się blisko 300 zajęcy. W jednym z nich gospodarują myśliwi z sochaczewskiego koła „Bzura”,

Broń

Broń na przecherę

Z jakim sztucerem wyruszyć na emocjonujące polowanie na drapieżniki? Rzecz jasna z varmintem, który zapewnia znakomite skupienie nawet na dalekich dystansach. Porównajmy tego rodzaju repetiery