fot. Shutterstock

Kto chroni dzika

Afrykański pomór świń wciąż rozgrzewa media. W ostatnich tygodniach dziennikarze bombardowali społeczeństwo sensacyjnymi doniesieniami o rzekomej eksterminacji dzików, a ekoterroryści oczerniali myśliwych, próbując wmówić opinii publicznej, że chcemy strzelać do prośnych i prowadzących loch.

W dyskusji o wirusie ASF wciąż pojawiają się przekłamania i pomyłki. Dotyczy to szczególnie zamiennego stosowania terminów: „wektor” oraz „rezerwuar”. Oba sformułowania dotyczą dróg i możliwości szerzenia się choroby, jednak nie są tożsame. Rezerwuarem każdego wirusa mogą być różne skażone elementy przyrody ożywionej i nieożywionej. Obecnie przyjmuje się, że głównym rezerwuarem występowania wirusa ASF są dziki, co jest prawdą, ale…

Rezerwuar i wektory

Oprócz samych dzików i świń, a także ich mięsa i przetworzonych produktów, istotnym rezerwuarem wirusa mogą być także ściółka w chlewniach, płyny ustrojowe oraz kojce i pomieszczenia, w których hodowano trzodę chlewną, a nawet pasza. Większość przypadków przenoszenia wirusa ASF w kolejne miejsca jest wynikiem karmienia trzody chlewnej resztkami kuchennymi oraz różnymi innymi odpadkami.

Z kolei termin „wektor” zarezerwowany jest do opisu możliwości transmisji wirusa na nowe obszary. Wektorami wirusa mogą być więc zarówno zwierzęta dzikie, jak i domowe, ale przede wszystkim jest nim czynnik ludzki wynikający z aktywności związanej z hodowlą świń oraz pozostałej działalności bezpośrednio lub pośrednio powiązanej z tym działem produkcji rolniczej.

W tym kontekście szczególnie ważnym źródłem ekspansji ASF na nowe tereny są środki transportu poruszające się nie tylko lokalnie w obszarach, w których wirus występuje lub występował. Wektorem mogą być także niektóre gatunki kleszczy, które są bezobjawowymi nosicielami. Najnowsze badania wskazują również, że niektóre gatunki much mogą być ważnym, choć wciąż nierozpoznanym wektorem rozprzestrzeniania się wirusa na nowe obszary.

Nie wolno przy tym zapominać o tzw. wektorach mechanicznych, czyli o dzikich lub domowych gatunkach zwierząt, które przenoszą skażone wirusem fragmenty tkanek zwierzęcych czy roślin. W badaniach niemieckich przeprowadzonych na tuszach martwych dzików wykazano, że kontakt z padliną (padłe dziki) miały trzy gatunki ssaków drapieżnych oraz sześć gatunków ptaków, w tym najczęściej myszołowy i kruki. W badaniach tych zaobserwowano również dużą aktywność psów, które w związku z tym należy traktować jako istotny wektor choroby.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Obcy – decydujące starcie

W batalii o ochronę polskiej przyrody zbyt mało uwagi poświęca się negatywnemu wpływowi obcych gatunków na rodzimą florę i faunę. Dzieje się tak być może

Opowiadanie

Złodzieje jabłek

Poznajcie tajemnice mowy jeleni, a także ich upodobania kulinarne. Dowiedzcie się także, jak czytać tropy zwierząt. Zapraszamy na kolejny odcinek przygód Oli i Huberta. Jesień

Polowanie i myśliwy

Pasowanie na ekranie

Każdy, kto zapoluje na dzikie bażanty, pozna smak prawdziwych królewskich łowów. Dzięki niewielkiemu wysiłkowi możemy w ciągu kilku sezonów stworzyć w swoim łowisku prawdziwą bażantarnię.

Kynologia

Na początku był pies

Wiele osób staje się sympatykami łowiectwa – a nawet myśliwymi! – wkrótce po nabyciu myśliwskiego psa. Dzieje się tak z prostego powodu. Każdy czworonóg ma

Opowiadanie

W cieniu Chryszczatej

Z książki Juliana Huty „Ostatni wolny bieszczadzki myśliwy”, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Glinik, przypominamy opowiadanie wyróżnione I nagrodą w konkursie literackim „Łowca Polskiego”