fot. Rafał Łapiński

Lęk przed strzałem

Polowanie z psem bojącym się huku jest praktycznie niemożliwe. Należy jednocześnie wiedzieć, że zdecydowana większość czworonogów rodzi się bez tej fobii, a nabywa ją wskutek błędu hodowcy, właściciela lub w wyniku niefortunnego przypadku. W tym artykule podam kilka sposobów na to, jak pomóc psu, który nabawił się tego lęku.

Chcąc odwrażliwić psa na dźwięki wywołujące w nim strach, należy przygotować się na długi i powolny proces wymagający od nas sporego wyczucia i znajomości włas­nego czworonoga. Na początek musimy zbudować w nim pewne skojarzenie, dzięki któremu pupil zrozumie, że po huku zawsze następuje coś przyjemnego, że jest on zapowiedzią jakiejś atrakcji. Oczywiście głośność strzałów również musi być odpowiednio dopasowana i stopniowo podnoszona.

Strzały w pokoju

Jeżeli nasz pies mieszka z nami w domu, możemy zacząć ćwiczyć z nim właśnie tam. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób przyjmie to z niedowierzaniem, bo do tej pory podręczniki, artykuły i wszyscy fachowcy zalecali, aby przyzwyczajać psy do huku w polu lub w pobliżu strzelnicy. Czasy się jednak zmieniają. Coraz więcej wiemy o psiej psychice i takie terapie możemy z powodzeniem przeprowadzać w mieszkaniu, gdzie nasz pupil czuje się bezpiecznie. Zaletą tej metody jest wysoki poziom pewności siebie u psa – ten komfort znacząco wpływa na proces odwrażliwiania go na huk. Poza tym nie musimy nigdzie wychodzić, dzięki czemu możemy ćwiczyć, kiedy tylko mamy wolną chwilę. Zapewniam, że ten sposób działa i pomógł wielu czworonogom.

Aby przeprowadzić ćwiczenia w domu, nie musimy używać strzelby ani petard. Wystarczą nagrania strzałów z broni palnej. Jeśli ich nie mamy, wyszukajmy w Internecie filmik ze strzelnicy i w ten sposób stwórzmy niezbędne tło akustyczne.

Na początek ustawmy głośność na odtwarzaczu na taki poziom, który nie przyprawi psa o lęk, i zacznijmy się z nim bawić. Możemy rzucać mu aporty, dawać smaczki i ogólnie zadbać o to, aby strzały słyszane w tle skojarzył z przyjemnością. Przeprowadzajmy takie kilkuminutowe zabawy systematycznie, podnosząc stopniowo poziom głośności.

Możemy też włączać nagranie przed karmieniem i w jego trakcie. Pies, oczekując posiłku, jest tak podekscytowany, że wszystko co dzieje się wokół automatycznie kojarzy pozytywnie. Głośność na początku powinna być minimalna, wręcz niesłyszalna dla pupila, ale z czasem, kiedy strzały staną się dla niego przyjemne, możemy stopniowo zwiększać liczbę decybeli. Jak zwykle należy kierować się intuicją. Trudno powiedzieć, jakie natężenie huku pies wytrzyma bez lęku, dlatego lepiej zacząć od dźwięków bardzo cichych niż za szybko przejść do zbyt głośnych.

Celem tego ćwiczenia jest wywołanie u psa bojącego się strzału skojarzeń przeciwnych do tych, które w nim powstały. Treningi polegają na niezauważalnym, ale kon­sekwentnym przesuwaniu granicy. Jest to proces wymagający czasu, a ten zależy od stanu psychicznego ucznia, poziomu jego lęku oraz umiejętności nauczyciela.

Ćwiczenie możemy uznać za w pełni udane, kiedy włączymy nagranie z głośnymi strzałami na telefonie czy laptopie, a nasz pies przybiegnie na ich dźwięk z innego pomieszczenia. Znając własnego pupila, sami możemy ocenić, kiedy i z jakim natężeniem należy odtwarzać nagrania. Można to robić przed wyjściem na spacer lub po naszym powrocie z pracy, kiedy pupil jest bardzo pobudzony, ale najważniejsze, żeby huk pojawiał się wyłącznie w momentach dla niego przyjemnych.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Tradycje i zwyczaje

W rytualnym kręgu

Choć już w XVIII stuleciu ostrzegano, że „nie godzi się żadnych zabobonów do myślistwa zażywać”, łowieckie przesądy przetrwały i mają się dobrze. Zmianie uległ tylko

Polowanie i myśliwy

Chaskiel na rozkładzie

Nastały takie czasy, że łatwiej strzelić medalowego byka czy rogacza niż orężnego dzika. Stąd pomysł konkursu „Chaskiel poszukiwany”, zorganizowanego przez redakcję „Łowca Polskiego” i Warszawską

Kynologia

Egzamin na polowaniu

Od dwóch lat nie wolno nam przeprowadzać konkursów dzikarzy w zagrodach. Co prawda możemy oceniać nasze czworonogi podczas łowów, ale nie rozwiązuje to problemu przygotowywania

Broń

Dyskretny urok nadlufki

Ktoś, kto chciałby ocenić Merkla 303 w takich kategoriach, jak ciętość, pokrycie, wyważenie, praca mechanizmu spustowego, niezawodność i wykończenie, musiałby w każdej z nich wystawić

Broń

Nie tylko po strzelaniu

Niektórzy twierdzą, że współczesne spłonki, prochy i dobre marki stali sprawiają, że broni po strzelaniu nie trzeba czyścić. Są w błędzie. Jak postępować, by sztucer