fot. Alamy

Mistrz wielkiego pola

Wśród wytrawnych myśliwych powtarza się, że nie ma lepszego wyżła nad pointera. Lepsze są tylko… dwa pointery okładające pole galopem, a gdy jeden staje i łowi odwiatr zwierzyny, drugi mu sekunduje. Stoją twardo, jak w zatrzymanym kadrze filmowym. Doskonale pracują górnym wiatrem i pięknie wystawiają, ale coraz częściej spotykamy zwolenników bardziej wszechstronnego gospodarowania ich talentami.

Tylko dwie rasy psów są symbolem Imperium Brytyjskiego – angielski buldog i pointer. Wytrzymałość i styl pracy jedynego krótkowłosego wyżła z Wysp Brytyjskich spowodował, że wielu myśliwych nazywa go królem pola. O tym, jak ważny jest dla kynologii, świadczy fakt, że jako pierwszy został zgłoszony i wpisany do rejestru ras Międzynarodowej Federacji Kynologicznej (FCI), a jego wzorzec zarejestrowano pod numerem 1. Tę pozycję nasz bohater dzierży niepodzielnie również w innych dziedzinach.

Wszystkie legawce z Wysp Brytyjskich były długowłose. Skąd więc wziął się przodek pointera? Początkowo psa ze stójką, bardzo przydatnego do polowania z sieciami, nazywano w Anglii pointerem hiszpańskim. W „The Gentleman Farmer” z 1732 roku napisano: „Pointer hiszpański uważany jest za niezrównanego. Wystawia kuropatwę bez żadnej tresury. Okłada daleko, a jest dostatecznie wysoki, aby go widzieć ponad najwyższymi ścierniami. Jednak można go przyuczyć do nieruszania się nawet w chwili, gdy go się nakrywa siecią, ta jednak tresura nie jest łatwa”.
Krótkowłose psy legawe nie występowały w Anglii do końca XVII wieku, potwierdza to m.in. M. Symond w „Sportman’s Dictionary”, gdzie umieścił wzmiankę o tym, że pointery około 1735 roku nie były jeszcze znane wszędzie. Sprowadzenie przodków pointera na wyspy możemy więc datować na początek XVII wieku.

Ćwierć wieku później książę Kensington portretuje się z biało-brązowymi pointerami francuskimi, co może sugerować, że psy napływały również z Francji. Prawdopodobnie wracający z angielsko-hiszpańskiej wojny oficerowie – w większości myśliwi – przywieźli ze sobą wyśmienite krótkowłose wyżły. Nie były to psy jeszcze tak szybkie i stylowe, jakie obserwujemy dzisiaj. Jednak miały mocno ugruntowaną wytrwałość, górny wiatr i twardą stójkę. Od sposobu pracy, do której były używane, powstała nazwa rasy. Angielski czasownik „to point” znaczy właśnie: pokazywać, wskazywać.

Krople obcej krwi

Coraz bardziej doskonała broń palna dawała możliwość dalszych i bardziej celnych strzałów. Do wyszukiwania niezbyt licznie występującej zwierzyny potrzebny był wyżeł szukający nie tylko dokładnie, ale i szybko. Do importowanych psów, dla poprawienia ich szybkości oraz skłonności do galopu, dolano krwi angielskich gończych – foxhoundów. Uczyniono to z końcem XVIII wieku, a hodowcą, który tej dolewki dokonał, był pułkownik Thornton. Jego psy odznaczały się siłą, bystrością w okładaniu pola, a także znakomitym wiatrem i twardym wystawianiem.

W tej hodowli przyszedł na świat Dash i stał się najbardziej znanym reproduktorem. Za przykładem pułkownika poszli inni hodowcy. To po foxhoundach pointery odziedziczyły zdolność całodziennego polowania, i to w galopie. Psy jednocześnie nie straciły pasji do szukania zwierzyny, od początku ruszając w pole szybko. Miały to w swojej naturze, wiedziały gdzie jest zwierzyna i że trzeba ją szybko odnaleźć. Po trójkolorowych gończych odziedziczyły coś jeszcze – kolor szaty z przewagą bieli, większą paletę kolorystyczną, a nawet czasem występujące podpalania. Co ciekawe, u psów z domieszką foxhounda barwne łaty mają nieco dłuższy włos niż ten tworzący białe tło.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Temat miesiąca

Sukces selekcji

W minionym sezonie strzeliliśmy prawie 2700 medalowych rogaczy, z czego złoty medal uzyskało ponad 500 parostków. A to jeszcze nie koniec, gdyż nie wszystkie zarządy

Opowiadanie

Dewizowiec w kanale

Miałem okazję wziąć udział w szkoleniu strzeleckim dla myśliwych organizowanym przez największą brytyjską organizację łowiecką British Association for Shooting and Conservation. Choć poluję nie od

Hodowla i ochrona

Ryś w skupie

Nieznany sprawca zastrzelił rysia. Odartą ze skóry tuszę drapieżnika podrzucił do punktu skupu dziczyzny. Jeśli go złapią, może dostać nawet pięć lat więzienia. Zaczęło się

Tradycje i zwyczaje

Echa karpackich łowów

Odbywające się tam rykowiska przyciągały najlepszych myśliwych Rzeczypospolitej. Niedźwiedzia, który na sumieniu miał trzech ludzi, ubił w tych rewirach Adam Zamoyski. Skarbnicą łowieckiej historii Karpat

Tradycje i zwyczaje

Kynolog w sutannie

Powtarzał: „Powiedz mi, jaki jest twój wyżeł, a ja ci powiem, jaki z ciebie myśliwy”. Ksiądz Ludwik Niedbał był niestrudzonym popularyzatorem łowiectwa. Jego książkę „Z