fot. Jarosław Dubrownik

Myłkusy Łowczego

Łowczy Krajowy Albert Kołodziejski wraz z Zarządem Głównym Polskiego Związku Łowieckiego ogłaszają konkursu na najciekawszego myłkusa sezonu. Na zdjęcia trofeów, nieprezentowanych w innej prasie łowieckiej, czekamy do końca września. Nagroda główna to odstrzał byka w OHZ PZŁ.

Wiosenne polowanie na rogacze należy do ulubionych polowań Łowczego. Soczysta zieleń łąk, pastelowe świty, dobiegający z oddali klangor żurawi – to wszystko sprawia, że każde wyjście do łowiska, niezależnie od tego, czy zostaje zwieńczone strzałem i zdobyciem ciekawego trofeum czy nie, zapada w pamięć i później można je odtwarzać jak film. Na tle brzeziny odróżnia się jaskraworuda plama, która w lornetce nabiera kształtu rogacza o osobliwych parostkach, przypominających kształtem krzak jałowca. Taka łowiecka zdobyczy przyprawia Łowczego Krajowego o szybsze bicie serca. Każdy myłkus jest wyjątkowy, a zgromadzenie kolekcji baranich rogów, korkociągów czy wielotykowców świadczy o wytrwałości myśliwego i jego łowieckim kunszcie. Zbiór Łowczego Krajowego liczy już ponad dwadzieścia myłkusów i w lipcu tego roku wzbogacił się o kolejne wspaniałe trofeum.

Do łowiska wyruszył z wabikiem i nieodzownym towarzyszem łowów, pointerem Archibaldem, wnukiem legendarnego Ribota Della Noce. Choć jest to pies otwartego suchego pola, doskonale idzie po tropie i odnalazł już niejedną sztukę zwierzyny grubej. Myśliwy schodził już z łąki, gdy w odległości stu metrów dostrzegł leżącego rogacza, najwyraźniej odpoczywającego po gonitwach i przepędzaniu z rewiru rywali. Lornetka błyskawicznie powędrowała do oczu. „Jak określić tę formę parostków? – zastanawiał się Łowczy. – Wyglądają jak pióropusz!” I rzeczywiście, z róż wychodziły dwie dodatkowe tyki, skierowane niemal prostopadle na boki. Myśliwy nie miał wątpliwości, że może zdobyć życiowe trofeum. Szczęśliwie opanował nerwy i kozioł padł w ogniu. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że parostki ważą 650 gramów „na sucho”, a wiek rogacza oceniono na 5–6 lat – przy masie tuszy 17 kg.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Byk uchodzi

Rykowisko – dla wielu najwspanialszy okres w myśliwskim kalendarzu. Choć przed sezonem ćwiczymy na strzelnicy, to przecież nawet najbardziej doświadczony i opanowany myśliwy niekiedy ulega

Polowanie i myśliwy

Nauka sojuszniczką łowiectwa

Wyniki badań naukowych stanowią najlepszy argument w sporze z naszymi przeciwnikami, kwestionującymi sens polowania. Kształtują także zasady prowadzenia prawidłowej gospodarki łowieckiej. Dlatego wszelkie inicjatywy badawcze

Porady praktyczne

Pogoda dla bażanta

Wielu myśliwym wydaje się, że wystarczy wybudować kilka podsypów w łowisku i wystrzelać drapieżniki, aby każdego roku było coraz więcej zwierzyny drobnej. Gdyby to było

Tradycje i zwyczaje

Powrót jeleni

Łowy na rykowisku to kwintesencja myśliwskich przeżyć – rześkie poranki, upalne dni, sylwetki sosen na tle obłoków, dywany amarantowych wrzosów i ten jeleni koncert, przyprawiający

Kynologia

Na rozstaju dróg

Rozmowa z Markiem Roszkiewiczem, międzynarodowym sędzią kynologicznym prób pracy psów myśliwskich i eksterieru – o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości polskiej kynologii łowieckiej. Wiele wskazuje na