fot. arch. Pawła Budzyńskiego

Na koszt Skarbu Państwa

Nowelizacja prawa łowieckiego, realizująca wyrok Trybunału Konstytucyjnego, wzmocniła prawa właścicieli nieruchomości wchodzących w skład obwodu łowieckiego. Jeżeli wśród właścicieli ziemskich znajdzie się wielu przeciwników łowiectwa, ucierpią krajowy budżet i gospodarka narodowa. Mało tego: w razie eksplozji populacji zwierzyny grubej zagrożone może być bezpieczeństwo osób i mienia. Warto, by decydenci o tym pamiętali.

W kwietniu 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny zadał Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne w zakresie zgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy Prawo łowieckie, które dopuszczały utworzenie obwodu łowieckiego obejmującego nieruchomość prywatną wbrew woli właściciela nieruchomości. Nikt wtedy nie podejrzewał, jakie z tego wyniknie zamieszanie. Gdy ogłoszono wyrok (w lipcu 2014 r.), stało się jasne, że Prawo łowieckie w ówczesnym brzmieniu nie przyznawało właścicielom prawa do wypowiedzenia się w kwestii objęcia ich nieruchomości reżimem obwodu łowieckiego. Konieczna zatem stała się nowelizacja Prawa łowieckiego. Znając wagę problemu i stopień jego skomplikowania, trybunał odroczył uchylenie niezgodnych z Konstytucją RP przepisów o maksymalne 18 miesięcy.

Prawo do sprzeciwu

Ustawa, znowelizowana w zakresie znacznie szerszym niż wynikałoby to z wyroku Trybunału Konstytucyjnego, została uchwalona dopiero w marcu 2018 r. Tak jak wcześniej kompetencje do dokonywania podziału kraju na obwody łowieckie oraz zmiany tego podziału otrzymały sejmiki województw – i tu nowość! – zgodnie z właściwością miejscową (co oznacza, że obwód nie może wykraczać poza granice województwa). Kolejna nowość polega na tym, że stosowna uchwała sejmiku musi zostać jeszcze poprzedzona procesem konsultacyjnym, w którym do wyłożonego projektu uchwały może wnieść uwagi każdy właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości objętej projektem. Nie jest zatem tak, że każdy może zgłaszać uwagi do projektu. A już na pewno nie mają do tego prawa organizacje pseudoekologiczne czy samozwańcze grupy interesu – te wyłączyłyby wszystkie tereny, które w ich subiektywnym mniemaniu powinny pozostać nietknięte ręką człowieka.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Temat miesiąca

Sukces selekcji

W minionym sezonie strzeliliśmy prawie 2700 medalowych rogaczy, z czego złoty medal uzyskało ponad 500 parostków. A to jeszcze nie koniec, gdyż nie wszystkie zarządy

Tradycje i zwyczaje

Rogacz z klasą

Nasi przodkowie przypisywali poszczególne gatunki do kalendarza polowań. Jesień zawłaszczały jelenie, zimę zające, a wiosna należała do głuszca. Dzisiaj szaraki tylko dla wybranych, a wiosenne

Broń

Z czym do remizy

Wznoszące się znad tarnin bukiety to widok, który rozemocjonuje każdego myśliwego. Polowanie na bażanty wymaga zarówno wytrwałości, jak i niemałych strzeleckich umiejętności. Jaka broń i

Polowanie i myśliwy

Broń mistrza

Adam Smelczyński, srebrny medalista olimpijski w konkurencji trap i zdobywca brązowego medalu mistrzostw świata, świętuje w tym roku 70-lecie członkostwa w PZŁ. W uznaniu zasług

Opowiadanie

Dewizowiec w kanale

Jednym z najmilszych moich wspomnień łowieckich jest samotna wycieczka, którą odbyłem w pewien letni ranek do dalekiego rewiru, który porastał starodrzew, zwanego Lasem Nerkowskim. Wycieczka