fot. Shutterstock

Nadmiar pasji

Pasja u psów myśliwskich objawia się zamiłowaniem do tropienia, buszowania, pływania i aportowania zwierzyny. Z jednej strony każdy o takim psie marzy, ale z drugiej podobny temperament stanowi problem wychowawczy, który często zniechęca do zabierania pupila w teren. Należy jednak wiedzieć, że takie czworonogi są najcenniejsze i naprawdę warto poświęcić czas na ich wyszkolenie.

Pasja łowiecka to nic innego, jak niepohamowana chęć do pracy. Zabierając do łowiska psa z taką cechą, możemy być pewni, że przeszuka skrupulatnie każdy skrawek terenu i nie spocznie, dopóki nie wypłoszy ukrytego tam zwierza. Już dawno przekonałem się, że dobry pies znajdzie zwierzynę wszędzie. Najlepszy na to dowód mam wtedy, gdy wchodzę w ten sam kawałek terenu z kilkoma psami po kolei i czasami dopiero trzeci lub czwarty wystawi bażanta albo zająca tam, gdzie wcześniej rzekomo nic nie było. Nie jest to kwestia szczęścia tylko pracowitości, inteligencji i pasji. Są psy, które znajdą coś wszędzie, i takie, dla których łowisko zawsze jest puste.

Inna sprawa, że psy obdarzone dużym temperamentem rzadko są posłuszne. Przeszukiwanie i płoszenie w ich wykonaniu jest bardziej realizacją własnych potrzeb niż współpracą z myśliwym. Porównując jednak czworonoga, który jest posłuszny, ale nie wchodzi w chaszcze i nic z nich nie płoszy, do psa, który biega daleko i wygania wszystko bez kontroli, dochodzimy do wniosku, że ten drugi i tak jest lepszy. Wystarczy nauczyć go posłuszeństwa.

Ostudzić emocje

Trzeba zacząć od podstaw. Jeżeli nasz pies pozostaje posłuszny w domu i na terenie ogrodzonej posesji, ale przestaje reagować na komendy w terenie, to i tak dalej oznacza to, że… nie jest posłuszny. Co zatem robić? Należy ćwiczyć regularnie w tych miejscach, gdzie nas słucha, aby utrwalać w nim pożądane odruchy. Przez częste i systematyczne treningi poprawiamy jakość wykonywanych komend, ale przyzwyczajamy go również do przebywania pod naszym przewodnictwem. To bardzo ważne, ponieważ dajemy mu do zrozumienia, że codzienne wykonywanie naszych poleceń to część jego życia.

Psy o dużej pasji na widok lub zapach zwierzyny reagują bardzo żywo i trudno jest im zachować spokój, zwłaszcza jeśli nie zostały wcześ­niej do tego przygotowane. Zatem wszystkie ćwiczenia z posłuszeństwa należy przeprowadzać w miejscach, gdzie nie ma zwierzyny i nic psa nie rozprasza. Najlepiej na własnym podwórku. Zdaję sobie sprawę, że w tej chwili piszę o sprawach oczywistych, bo każdy wie, że najpierw należy psa uczyć w domu, później w ogrodzie i dopiero na koniec w terenie otwartym, ale zauważyłem, że mimo iż wszyscy to wiedzą, to i tak nie każdy to… rozumie. Podam przykład.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Temat miesiąca

Sukces selekcji

W minionym sezonie strzeliliśmy prawie 2700 medalowych rogaczy, z czego złoty medal uzyskało ponad 500 parostków. A to jeszcze nie koniec, gdyż nie wszystkie zarządy

Tradycje i zwyczaje

Nim zajaśnieje gwiazda

Można nie oddać strzału, można nawet nie podnieść broni, ale polować w tym dniu trzeba. Tradycja wigilijnych łowów jest przebogata, a świadczą o tym liczne

Hodowla i ochrona

Wojna o króla

Zgoda na odstrzał kilkudziesięciu żubrów wywołała medialną wojnę i kolejny raz udowodniła, że praca domowa na temat zarządzania przyrodą nie została odrobiona, ponieważ nikt nie

Polowanie i myśliwy

Wspólnik na rękawicy

Ten rodzaj łowów przypomina ujarzmianie żywiołu. O sokolnictwie, które przetrwało pięć tysięcy lat i stanowi rodzaj sztuki, wie prawie wszystko Henryk Mąka, pracownik Stacji Badawczej

Polowanie i myśliwy

Myśliwi dla gęgawy

W ostatnim roku naszego projektu badawczego poświęconego gęgawom dokonaliśmy sensacyjnych obserwacji, które zmieniają nasz dotychczasowy obraz tego gatunku. Ten pionierski projekt realizowany i finansowany przez