fot. Swarovski/Sklep myśliwski Szóstak

Naprawdę z bliska

Jaka jest forma parostków i jak długie są odnogi? Odpowiedzi na te pytania musimy znać, zanim pociągniemy za spust. Dlatego podczas polowania na kozły nieocenioną pomocą okazuje się luneta celownicza o silniejszym powiększeniu.

Lornetka, nawet o krotności 10–12×, bywa za słaba, by dokonać prawidłowej selekcji z dystansu większego od stu metrów. Kondycję fizyczną kozła ocenimy, ale formę parostków – niekoniecznie. Dobrym rozwiązaniem jest wtedy luneta obserwacyjna. Niestety to sprzęt ciężki, o znacznych gabarytach, a więc wymaga stabilnych podpórek. Ponieważ nie każdy ma ochotę na dźwiganie dodatkowego ciężaru, kapitalnym wyjściem jest celownik optyczny o większych krotnościach. Zwykła lornetka będzie nam w takim razie służyć tylko do wykrycia celu.

Zamiast spektywu

Aby celownik optyczny mógł sprawdzić się podczas selekcji rogaczy, musi spełniać kilka dodatkowych kryteriów. Maksymalna krotność nie powinna być mniejsza od 16. Wskazane są jeszcze silniejsze powiększenia, np. 18× czy 24×. Luneta celownicza powinna mieć obiektyw o średnicy minimum 50 mm. Zapewni to dobrą jasność. Za istotne uważam wysoką ostrość i przejrzystość obrazu. Inaczej duże pozorne przybliżenia w niczym nam nie pomogą.

Celownik musi mieć dobrze pracujący mechanizm regulacji paralaksy – tylko wtedy idealnie wyostrzymy obrazu celu (to konieczne przy ocenie parostków). I choć na kozły polujemy w warunkach dziennych, podświetlenie centralnego znaku celowniczego może okazać się przydatne.

Siatka celownicza powinna być cienka i umieszczona w drugim planie, tak by rosnąca grubość nici nie przesłaniała celu.

Dobrze byłoby, aby dolne krotności były jak najmniejsze (np. 3–4). Zwiększy to uniwersalność lunety, ułatwi strzelanie z bliska i do celów ruchomych. Dodatkowe znaki celownicze, służące do odkładania poprawek, nie są niezbędne, bo strzelamy z odległości nie większych od 200 metrów.

Czy da się kupić optykę spełniającą większość wymagań za sumę zbliżoną do 2–3 tysięcy złotych? A może trzeba wydać kilkanaście tysięcy i kupić Swarovskiego? Miałem okazję sprawdzania różnych celowników, w tym także oferowanych za niewielkie pieniądze. Wydaje się, że prawdziwe minimum do selekcji kozłów to seria Long Range firmy Nikko Stirling. Obejmuje modele o parametrach 4–16 × 50 oraz 6–24 × 50. Lunety te są oferowane w USA także w kompletach z japońskimi varmintami i cieszą się niezłą reputacją.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Temat miesiąca

Królewskie polowanie

Tradycje sokolnictwa w naszym kraju sięgają czasów prasłowiańskich. Polowanie z ptakami łowczymi należało do ulubionych zajęć większości królów z dynastii Piastów i Jagiellonów. Broń palna

Broń

Szóstak przyszłościowy

Tomasz Pilarz uważa, że najlepsza reklama to reklama szeptana. Zadowoleni klienci sprowadzą następnych. W wieluńskim sklepie znajdą największy wybór broni i optyki, a przy tym

Polowanie i myśliwy

Krok od wieczności

Myślimy: „trofeistyka” – mówimy: „Jasiewicz”. Bohdan w tym miesiącu kończy 85 lat, ale jako myśliwy nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Właśnie przygotowuje do wydania swoje

Temat miesiąca

Cisza w łowisku

Zastosowanie tłumików do celów łowieckich nie tylko ogranicza ryzyko uszkodzenia słuchu, ale również minimalizuje płomień wystrzału i tym samym umożliwia dokładniejszą obserwację celu oraz analizę

Temat miesiąca

Krew na klawiaturze

Ślepa nienawiść prowadzi do eskalacji przemocy. Hejt na myśliwych, którego pełen jest Internet, tworzy atmosferę przyzwolenia m.in. na niszczenie ambon, a co za tym idzie