Polowali tylko ludzie o nieposzlakowanej opinii, etyczni i przestrzegający regulaminu

Nie ma jak Lwów

Minęły czasy lwowskich łowców: Dzieduszyckich, Wodzickich, Mniszków, Starzeńskich i tylu innych nemrodów, których nazwiska odnajdujemy w archiwalnych rocznikach prasy łowieckiej. Nie ma też rozciągającej się w pobliżu miasta kniei, gdzie jeszcze w połowie XIX wieku polowano na żubry.

Pierwsza wojna światowa przyczyniła się do zdziesiątkowania zwierzyny, ale po 1918 roku jej populacje wspólnymi siłami odtworzyli leśnicy i myśliwi wprowadzający w życie zasady prawidłowej gospodarki łowieckiej. Wytężona praca na tym polu dała dobre rezultaty, czego dowodem były wyniki rykowisk w Karpatach w latach 30. XX wieku. Odstrzałem byków interesowali się wtedy myśliwi z Egiptu, Belgii, Austrii, Niemiec i Czechosłowacji. Książę Henryk Lichtenstein, jeden z najlepszych myśliwych Europy, powiedział nawet, że rykowiska w Karpatach, gdzie dzierżawił 50 tysięcy hektarów, są przeżyciem bardziej emocjonującym niż polowanie na tygrysa w dżunglach Indii.

Już w 1838 roku powstało we Lwowie Miejskie Towarzystwo Myśliwskie, mające charakter elitarny. Przez przeszło 20 lat kierowali nim znani miłośnicy łowiectwa i zasłużeni prezesi: dr Aleksander Małaczyński i Marian Kafka. Obaj poświęcali dużo czasu i energii, aby dźwignąć z powojennego upadku wyniszczone tereny łowieckie. Ich starania i osiągnięcia znalazły uznanie, w dowód czego Polski Związek Stowarzyszeń Łowieckich w Warszawie przyznał Miejskiemu Towarzystwu Myśliwskiemu we Lwowie medal złoty za troskliwą gospodarkę łowiecką. Towarzystwo znalazło poparcie u dyrektora Zarządu Miejskiego we Lwowie p. Szandrowskiego, który umożliwił myśliwym dzierżawę prawa polowania w lasach miasta Lwowa.

Towarzystwo Lisowickie początkowo nazywało się „Liswittzer Jagdverein”. Za czasów CK monarchii w tych łowiskach polował 21-letni cesarz Franciszek Józef I. Statut Towarzystwa, powstałego w 1871 roku, głosił, że jego członkami mogą zostać myśliwi „bez skazy i zmazy”. Do nich zostali zaliczeni założyciele Towarzystwa: Kazimierz hr. Wodzicki, Leopold hr. Starzeński, Stanisław hr. Stadnicki, Alfred hr. Borkowski i Wacław Hudetz. Słynne „Kroniki Myśliwskie Towarzystwa Lisowickiego”, pisane w większości przez Antoniego Wodzickiego, stanowią dziś rarytas bibliofilski.

Galicyjskie Towarzystwo Łowieckie założono we Lwowie 30 marca 1876 roku. Inicjatorem jego powstania był Włodzimierz hr. Dzieduszycki, wspaniały myśliwy, twórca Muzeum Przyrodniczego we Lwowie, który zgromadził wokół siebie znakomitych myśliwych i obywateli z całej Galicji. Towarzystwo wzięło sobie za punkt honoru propagowanie etycznych sposobów polowania oraz nowoczesnych metod hodowli i ochrony zwierzyny, zwalczanie kłusownictwa i rabunkowej eksploatacji łowisk. Od 1878 roku Galicyjskie Towarzystwo Łowieckie wydawało własny organ prasowy – „Łowiec”. Jego pierwszym redaktorem był Józef Łoziński. Po odzyskaniu niepodległości GTŁ przerodziło się w Małopolskie Towarzystwo Łowieckie.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Polowanie na Wyspach

Na jednej z brytyjskich farm od 2014 roku działa odpowiednik naszego koła łowieckiego, w którym polują nasi rodacy. Większość stanowią członkowie PZŁ, ale są też

Broń

Jasność w nocy

Na rynku optyki myśliwskiej dokonuje się rewolucja. Lunety z Chin czy z Filipin nie ustępują pod względem jasności tym produkcji renomowanych firm z Europy. Różnica

Temat miesiąca

Normalne łowiectwo

Weganie stają się narzędziem w rękach „reformatorów” naszego modelu leśnictwa i łowiectwa. Efektem zmian ma być prywatyzacja lasów i komercjalizacja łowiectwa, która doprowadzi do wybicia

Tradycje i zwyczaje

Cesarskie towarzystwo

Razem z Janem Sztolcmanem organizował w Warszawie wystawy psów myśliwskich. Z Henrykiem Sienkiewiczem polował w łowisku Otwockiego Kółka Myśliwskiego im. św. Huberta. Przykład mojego pradziadka

Broń

Odpowiedź na Marala

Stambuł warto odwiedzić nie tylko po to, by zobaczyć meczet Hagia Sofia czy pałac Topkapı Sarayı z haremem. Na początku maja w mieście nad Bosforem