fot. Henryk Janowski

Niech kwaczą!

Dzięki projektom badawczym prowadzonym i finansowanym przez myśliwych poznajemy sekrety gatunków łownych, ale nie tylko. Zdobytą w ten sposób wiedzę możemy wykorzystać do poprawy warunków bytowania zwierzyny, a także do walki z pseudoekologami, którzy za wszelką cenę chcą nas zdyskredytować i oczernić.

Początek sezonu na kaczki od kilku lat jest czasem coraz śmielszych, ale i coraz śmieszniejszych ataków na myśliwych. Akcję koordynują i prowadzą pseudoekolodzy zrzeszeni pod sztandarem dziwnej koalicji o nazwie „Niech żyją”. Jej aktywiści domagają się objęcia całkowitą ochroną wszystkich 13 gatunków ptaków, na które polujemy, odwołując się do serc Polaków emocjonalnymi argumentami i barwnymi opowieściami o zwierzętach zachowujących się jak ludzie i posługujących się ludzkim systemem wartości.

Gdy umiera gęś – bardzo cierpią jej najbliżsi. Największy dramat przeżywają młode, które straciły rodziców, oraz ptaki, które straciły partnera. Zwykle szukają wówczas pocieszenia u rodziny lub w gronie przyjaciół. Jedne w końcu układają sobie życie z nowym partnerem. Inne wybierają samotność. Jeszcze inne zapadają trwale w depresję. Wkrótce zginą w zębach drapieżników lub umrą – z żalu. Współcześnie najczęstszą przyczyną śmierci dzikich gęsi są polowania. One same stały się trwożne i płochliwe. Gdy podnosimy rękę na gęś, wiedzmy, że oto zabijamy czyjegoś ojca, męża, syna, brata, przyjaciela… Łamiemy komuś serce. Pamiętajmy, że ktoś, gdzieś będzie bardzo tęsknił i cierpiał. Może, pogrążony w żałobie, wciąż woła pośród pustej wody… – możemy przeczytać na ich stronie.

Prawda, że wzruszające…? Oczywiście! I takie ma być! Przecież te bzdury czytać będą osoby, które nie mają nawet najbardziej podstawowej wiedzy o przyrodzie, ale które doskonale wiedzą, co to jest samotność i depresja!

Niewierne gęsi

Trudno znaleźć odpowiedź na pytanie, skąd wzięła się teoria o monogamicznych związkach gęsi, ale przeciwnicy polowań – jak widać bez potrzeby weryfikacji – z lubością cały czas się nią posługują. Gęś zabita na polowaniu osieraca rodzinę, pozostawia samotnego partnera, który do końca swojego życia może się już z nikim więcej nie związać – czytamy dalej. Najwyraźniej to działa, skoro wciskają swoim wyznawcom tę ciemnotę wbrew badaniom, które jednoznacznie obalają ten mit. Czytelnicy „Łowca Polskiego” mieli okazję zapoznać się z badaniami Bartosza Krąkowskiego – myśliwego, leśnika i ornitologa zajmującego się gęgawami – który wykazał, że zmiany partnerów, nawet wielokrotne, są dla tych gęsi zjawiskiem powszechnym. Jednak obraz niewiernych gęsi nie pasuje do łzawych historyjek naszych przeciwników.

Oczywiście, manipulanci i bajkopisarze nie omijają okazji, by oczernić myśliwych, twierdząc, że zabijamy gęsi dla zabawy. Na ptaki nie poluje się dla mięsa. Nierzadkie są przypadki zabijania nawet kilkuset gęsi jednorazowo, a następnie porzucania ich ciał w zaroślach lub zakopywania w polu. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że autorem tych bajek jest fanatyk wegańskiej diety albo przynajmniej ktoś, kto nigdy nie miał okazji spróbować doskonałego smaku mięsa dzikiej gęsi. Z pewnością natomiast należy stwierdzić, że czytającym te bzdury myśliwym krew gotuje się w żyłach.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Mistrz wielkiego pola

Wśród wytrawnych myśliwych powtarza się, że nie ma lepszego wyżła nad pointera. Lepsze są tylko… dwa pointery okładające pole galopem, a gdy jeden staje i

Polowanie i myśliwy

Złoty polny rogacz

Warto racjonalnie gospodarować sarnami ze środowiska polnego, w tym samcami, które nakładają parostki mocniejsze niż u saren leśnych. Kozły ekotypu polnego często już w pierwszym

Polowanie i myśliwy

Łucznicy na przedmieściach

Populacje dzikich zwierząt stanowią coraz większy problem zarówno wokół dużych aglomeracji, jak i na obszarach chronionych. Łuk staje się doskonałą alternatywą, z której będą musieli

Kynologia

Szkolenie psa

Konkursy psów myśliwskich wyznaczają poziom oraz styl pracy z naszymi czworonogami. Jeżeli chcemy wziąć w nich udział, musimy odbyć kilkumiesięczny trening, który – bez względu

Polowanie i myśliwy

Ostatni z II Rzeczypospolitej

O wyczynach łowieckich jego matki regularnie donosił nasz miesięcznik. Ojciec brał udział w zawodach strzeleckich razem z legendarnym Józefem Kiszkurną. Krzysztof Kiwerski, który w tym