fot. Rafał Łapiński

Normalne łowiectwo

Weganie stają się narzędziem w rękach „reformatorów” naszego modelu leśnictwa i łowiectwa. Efektem zmian ma być prywatyzacja lasów i komercjalizacja łowiectwa, która doprowadzi do wybicia wszelkiej zwierzyny i postawienia tabliczek „Zakaz wstępu – teren prywatny”.

Kilkunastu wegan pod wodzą Zenona Kruczyńskiego walczy od kilku lat o wprowadzenie zakazu polowania. Mają wizję, że Polska może być krajem bez myśliwych i bez tnących las leśników, dzięki czemu staniemy się wielką atrakcją przyrodniczą Europy. Miliony turystów przyjadą do naszej Puszczy Białowieskiej, a ich największym marzeniem nie będzie spotkanie żubra tylko… rycerzy zielonego stolika i dzielnego „króla”, który zerwawszy z niszczącymi jego psychikę nałogami, opowiada dyrdymały o głaskaniu jeleni.

Najnowsze hasło Zenona Kruczyńskiego – „turystyka przyrodnicza” – jest kolejnym „wytrychem”, dzięki któremu aktywiści próbują nakręcać negatywne emocje wobec myśliwych i leśników, mamiąc lokalnych mieszkańców, że będą zarabiać krocie.

Każde ograniczenie, jakie wymuszą pseudoekologiczne organizacje, jest dla nich bardzo cenne, bo przybliża je do głównego celu, dlatego tak zaciekle walczą o pozornie błahe zapisy w naszym parlamencie, domagając się zakazów: dokarmiania, posługiwania się amunicją z ołowiem, organizowania polowań zbiorowych czy udziału naszych dzieci przed polowaniem, w jego trakcie i po polowaniu!

Moim zdaniem, główni przywódcy wegan są całkowicie zaślepieni chęcią zaszkodzenia naszemu środowisku, w którym upatrują źródła wszelkiego zła, morza krwi i cierpienia biednych sarenek. Kompletnie nie potrafią odróżnić patologii – obecnych w każdym środowisku – od normalnego polowania i użytkowania lasów. Nie są w stanie zrozumieć, że odstrzał części populacji nie ma żadnego – powtarzam: żadnego – negatywnego wpływu na poszczególne gatunki, a wycinanie drzewostanów 100-letnich jest kulminacją całego procesu hodowlanego, który zapewnia środki na ochronę polskiej przyrody.

Wystarczy odrobina obiektywizmu, aby zobaczyć różnice, jakie zachodzą na naszych oczach w ostatnich dziesięcioleciach. Mamy coraz więcej lasów – które nie przypominają plantacji desek – a leśnicy dbają o ich bioróżnorodność. W polskich lasach żyje coraz więcej zwierzyny oraz przedstawicieli gatunków chronionych, co świadczy o tym, że coraz lepiej umiemy łączyć użytkowanie zasobów przyrodniczych z ich ochroną.

Wegański eden

Powinniśmy się jednak zastanowić, jak może wyglądać nasz kraj, jeśli państwo postanowi pójść wegańską drogą i zlikwiduje obecny model łowiectwa i leśnictwa. Myśliwi zrzeszeni w kilkudziesięciu związkach pozostaną zapewne nieznaczącą grupą nieszkodliwych pasjonatów, a leśnicy będą musieli przekwalifikować się w strażników leśnych z coraz bardziej okrajanym budżetem.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Przeciw wilkom

Samuel Childers to pastor, który w Afryce Wschodniej od ponad 20 lat ratuje dzieci z rąk rebeliantów tworzących fanatyczną organizację zwaną Armią Bożego Oporu. W

Polowanie i myśliwy

Papież na ambonie

Jeżeli akurat nie spieszy z pomocą cierpiącym, to poluje – najchętniej na zwierzynę grubą. Kolekcjonuje wizerunki świętego Huberta. Kto taki? Papież. Antoni Papież. Antoniego poznałem

Polowanie i myśliwy

Plama w kartoflach

Znowu tragedia na polowaniu. Scenariusz klasyczny. Czarna plama pod amboną, strzał, a zamiast dzika człowiek w kałuży krwi. Wioska Strzały pod Radomskiem w okręgu piotrkowskim.

Porady praktyczne

Odwieczny wróg

Ślady roznoszonych przez pajęczaki zagrożeń odnajdujemy nawet w Biblii. Bez kontaktu z żywicielem mogą żyć nawet 18 lat i są odporne na niskie temperatury. W

Polowanie i myśliwy

Polowanie na Wyspach

Na jednej z brytyjskich farm od 2014 roku działa odpowiednik naszego koła łowieckiego, w którym polują nasi rodacy. Większość stanowią członkowie PZŁ, ale są też