fot. Andrzej Łada

Ocalić od zapomnienia

Broń myśliwska jest nie tylko narzędziem, ale przede wszystkim towarzyszką łowów. Dlatego wiekowe jednostki, nierzadko stanowiące dzieła sztuki rusznikarskiej, mają dusze. Warto zostać kolekcjonerem i przywracać im drugie życie.

Stary syberyjski łowca polował na drapieżniki, których skórki dostarczał do sowchozu. Grzał się właśnie przy ognisku, gdy w sercu tajgi napotkali go trzej polscy myśliwi: pisarz Roman Bratny (1921–2017), plastyk Andrzej Strumiłło (ur. 1927) i dziennikarz Dominik Horodyński (1919–2008). Był koniec lat 50. XX wieku. Spotkanie na takim odludziu to zawsze wydarzenie – wydobyto więc zapasy, odkorkowano flasze, opowieści trwały po świt. Następnego dnia łowca zaprosił miłych gości do swej drewnianej chatynki. Gdy Polacy sprezentowali mu myśliwski nóż, rzekł:

– I ja mam dla was podarek.

A następnie wyciągnął spod leżanki przedmiot, który nie bardzo pasował do otoczenia – elegancki skórzany kufer ze srebrnymi obiciami. Gdy otworzył wieko, oczom osłupiałych traperów ukazał się wspaniały ekspres na pełnych zamkach, który miał ponoć stanowić własność jednego z naszych arystokratów. Jak wiadomo, w przyrodzie nic nie ginie, najwyżej zmienia właściciela. Ekspres padł łupem któregoś z sowieckich żołnierzy, a następnie – w wyniku transakcji wymiennej – trafił do syberyjskiego łowcy.

– Mnie się ta broń do polowania nie przyda – wyjaśnił Rosjanin. – Jeżeli bym trafił sobola, to zostałyby z niego same pazurki… Niech wróci do ojczyzny prawowitego właściciela.

Cóż było robić? Myśliwych było trzech, ekspres jeden. Ciągnęli więc zapałki. Los okazał się szczęśliwy dla Horodyńskiego, który przez lata z tą bronią polował. Prawdopodobnie ten właśnie ekspres w kalibrze 7 × 57 R, produkcji renomowanej wiedeńskiej firmy Johann Springer’s Erben (istniejącej od 1830 roku), oferowała niedawno na sprzedaż warszawska rusznikarnia Jarosława Czekaja. Jeżeli tak jest w istocie (a nasza redakcja sprawę tę bada), szczęśliwy nabywca w komplecie z bronią dostał w gratisie barwną opowieść…

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Legenda w promocji

Sauer 101 kontra Mauser M12. Dwa repetiery klasycznych marek, tym razem w bardziej przystępnych cenach. Czy otrzymujemy produkt pełnowartościowy, czy tylko ersatz klasycznego sztucera? Firma

Broń

Suchy trening

Zbliża się sezon polowań zbiorowych na ptactwo i zwierzynę grubą. Nie każdy ma wystarczająco dużo czasu, aby kilka razy w tygodniu jeździć na strzelnicę i

Broń

Jak kulą w sosnę

Do wielu wypadków podczas polowań nigdy by nie doszło, gdyby myśliwi zdawali sobie sprawę z zasięgu pocisków. Kolejnych tragicznych zdarzeń uniknęlibyśmy pamiętając, że dla klasycznego

Polowanie i myśliwy

Święta wojna

Nieuchronnie i bardzo szybko zbliżamy się do prawdziwej konfrontacji. Nastroje są podgrzewanie przez osoby, które nie jedzą mięsa. Pod Sejmem na ostatniej manifestacji zielonych prof.

Polowanie i myśliwy

Broń mistrza

Adam Smelczyński, srebrny medalista olimpijski w konkurencji trap i zdobywca brązowego medalu mistrzostw świata, świętuje w tym roku 70-lecie członkostwa w PZŁ. W uznaniu zasług