fot. Shutterstock

Odpowiedź na Marala

Stambuł warto odwiedzić nie tylko po to, by zobaczyć meczet Hagia Sofia czy pałac Topkapı Sarayı z haremem. Na początku maja w mieście nad Bosforem odbyły się targi łowieckie Prohunt. Zaprezentowano tam m.in. turecką odpowiedź na słynny sztucer Maral.

Tureckie łowiska słyną z potężnych odyńców. Kilka lat temu upolowano tam pojedynka o masie 395 kg, a dziki ważące ponad 300 kg nie stanowią rzadkości. Można także zapolować na koziorożca bezoarowego, którego rogi mają nawet 140 cm długości.

Myśliwych w Turcji jest ponad 340 tysięcy (na 82,8 mln obywateli). Statystycznie jeden łowca przypada więc na 241 mieszkańców (w Polsce na ok. 340). Problem w tym, że nad Bosforem kłusuje jeszcze 600–700 tys. ludzi. Sprzyja temu łatwość uzyskania pozwolenia na posiadanie broni śrutowej. Zupełnie inaczej wygląda kwestia broni kulowej o lufach gwintowanych. Pozwolenie na taką jednostkę kosztuje drogo, więc posiadanie sztucera to w istocie przywilej dostępny nielicznym.

W Turcji do niedawna nie wytwarzano myśliwskiej broni długiej o lufach gwintowanych. Miejscowi łowcy polują głównie ze strzelbami, także na zwierzynę grubą. Nie jest to łatwe, bo breneka ma przecież ograniczony zasięg. Z drugiej strony uregulowania prawne doprowadziły do szybkiego rozwoju wszelakich „shotgunów” oraz amunicji.

W nowym kalibrze

Na rynku dostępne są tysiące modeli nadlufek, pomp i półautomatów. Bardzo popularne są niezwykle tanie jednolufki łamane. Tureckie strzelby śrutowe oferowane są przez setki, a może tysiące firm. Tylko niektóre z nich są prawdziwymi producentami broni, reszta to przedsiębiorstwa handlowe lub malutkie manufaktury. Oczywiście tylko nieliczne przyznają się do faktu, że składają broń z gotowych podzespołów.

Od kilku lat tureccy producenci broni zaczęli wytwarzać sztucery. Zgodę otrzymuje tylko ta firma, która jest w stanie wyprodukować całą broń, w tym lufy i komory zamkowe. Składaki nie mają więc racji bytu.

Początek zrobiła firma Ata Arms. Repetier Turqua jest już znany w Polsce. W tym roku wprowadzono model II generacji, o zdecydowanie lepszym wzornictwie, w trzech kalibrach (w tym coraz popularniejszym 6,5 Creedmoor). Wrażenie robią osady ze szlachetnego orzecha, np. z kolbą typu Thumbhole (z otworem na dłoń) czy regulowaną wysokością poduszki policzkowej.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Z karelem na tumaka

Polowanie na kuny należy do najtrudniejszych rodzajów łowów. Świadczy o tym fakt, że niewielu myśliwych ma tego drapieżnika na rozkładzie. Jednocześnie jesteśmy świadomi, że kontrolowanie

Polowanie i myśliwy

Papież na ambonie

Jeżeli akurat nie spieszy z pomocą cierpiącym, to poluje – najchętniej na zwierzynę grubą. Kolekcjonuje wizerunki świętego Huberta. Kto taki? Papież. Antoni Papież. Antoniego poznałem

Temat miesiąca

Walne w dobie epidemii

Kończy się kadencja zarządów kół i komisji rewizyjnych, dlatego też podczas zbliżających się walnych konieczne będzie przeprowadzenie wyborów. Problem w tym, że wobec stanu epidemii

Temat miesiąca

Cisza w łowisku

Zastosowanie tłumików do celów łowieckich nie tylko ogranicza ryzyko uszkodzenia słuchu, ale również minimalizuje płomień wystrzału i tym samym umożliwia dokładniejszą obserwację celu oraz analizę

Tradycje i zwyczaje

Dzicze eldorado

W międzywojennej prasie łowieckiej spierano się, gdzie w Polsce znaleźć można łowiska najzasobniejsze w czarnego zwierza. Swoich zwolenników miały Białowieża, Spała i ordynacja dawidgródecka, ale