fot. il. Michał Nowakowski

Outsider

Nie wydawajcie osądów. A już na pewno nie wtedy, gdy brak wam doświadczenia. Bo skąd możecie wiedzieć, co powoduje, że kolega po strzelbie jest zamknięty w sobie i w przerwie polowania unika rozmowy. Może to nie kwestia wysokiego o sobie mniemania, a skrywanego głęboko bólu?

To był długi i trudny miot. Mróz delikatnie ściął nasiąkniętą wodą ziemię, posrebrzył trawy i liście, ale nic więcej. Ot tyle, żeby było ładnie. Pod stopami niby chrzęściło, ale kiedy mocniej stąpnąć, czuć było niebezpieczną miękkość. Naganiacze nie mieli lekko.

Teren był pagórkowaty, pocięty grodzeniami i miejscami bagnisty. Kiedy wyszli na linię, wielu z nich miało nietęgie miny, kilka psów zaległo na ziemi z wywieszonymi językami. Myśliwi powoli schodzili ze stanowisk. Jeden podchodził do drugiego, potem obaj szli do kolejnego i grupkami podążali na miejsce zbiórki. Tylko jedna postać szła samotnie. Szerokim łukiem omijała rozprawiających myśliwych i naganiaczy, którzy milkli na jego widok, a kiedy ich wyprzedzał, wracali do rozmowy. On nigdy nie miał nic do powiedzenia, nie dzielił się ani wrażeniami z polowania, ani własnoręcznie zrobioną kiełbasą. Początkowo próbowali do niego dotrzeć, zapraszali na spotkania, imprezy, zagadywali podczas polowania, ale wszystkich zbywał nieprzyjaznym mruknięciem. Jedyny kontakt z Walerym był tylko wtedy, kiedy kiwał ręką w kierunku sąsiedniego stanowiska, informując o swoim położeniu. I koniec. Nic więcej. Na zbiórki przyjeżdżał najpóźniej, stawał w szeregu w ostatniej chwili, żeby w geście powitania uścisnąć jak najmniej dłoni. Brwi miał zawsze ściągnięte, a wyraz twarzy odpychający. Z nikim się nie przyjaźnił, nie spotykał, nie umawiał na polowanie. W końcu przestano zwracać na niego uwagę i trwałoby tak do dziś, gdyby nie pewien incydent.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Bażant po angielsku

Śrutówki na królewskich zamkach. Myśliwi w tweedowych marynarkach i pod krawatem. A przede wszystkim wzorowo zagospodarowane łowiska. Mamy się od kogo uczyć! Znad młodników pojedynczo

Porady praktyczne

Zbuchtowane łąki

Wielu myśliwych uważa, że szacowanie łąki jest proste. I rzeczywiście tak jest, gdy spotykamy się z uprawami, które nie spełniają żadnych norm. Problem pojawia się,

Kynologia

Czarny seter

Błyszcząca sierść z kasztanoworudymi podpalaniami, ciemne oczy o bystrym spojrzeniu i harmonijna budowa. Oto obraz typowego gorącokrwistego, szlachetnego długowłosego brytyjskiego wyżła, który swoją nazwę wywodzi

Tradycje i zwyczaje

Na zachód od Kilimandżaro

Album zatytułowany „Łowy Jana Pętkowskiego w Afryce – Tanganyika Territory – Kwiecień –sierpień 1928 r.” jest kruchą pamiątką ocaloną z pożogi Powstania Warszawskiego. Księga pozwala

Broń

Płasko do celu

Uchodził za myśliwski nabój o cudownych właściwościach i z tej przyczyny w latach 30. XX wieku zastanawiano się, czy nie powinni go używać niemieccy snajperzy.