fot. Shutterstock

Pies na zasiadkę

Przygotowanie psa do spokojnego zachowania się na stanowisku jest dla nas ze wszech miar korzystne. Dzięki temu nasz pupil będzie opanowany nie tylko na polowaniu, ale również w mieszkaniu, w kojcu, w aucie czy choćby czekając na nas przed sklepem.

Umiejętność ta powinna być wyrabiana od szczeniaka u wszystkich psów myśliwskich. Spokój na stanowisku przydaje się podczas kaczych zlotów, na ambonie, na linii myśliwych czy nawet przy norze. Opanowany i cierpliwy czworonóg jest niekłopotliwy, dzięki czemu chętniej zabieramy go na każde polowanie, choćby po to, żeby nie nudził się w domu, a nam było raźniej.

Z kolei dzięki wspólnym wyprawom nasz pomocnik bardziej się z nami zżywa i ma okazję zobaczyć w nas prawdziwego samca alfa, który zdobywa pożywienie dla stada. Na zasiadce staje się czujny i swoimi wyostrzonymi zmysłami prędzej od nas wyczuwa zbliżającą się zwierzynę, co zawsze sygnalizuje swym zachowaniem.

Następna korzyść z zabierania psa na zasiadkę jest taka, że widzi on każdą upolowaną przez nas zwierzynę. Oswaja się z jej odwiatrem i widokiem. Kojarzy też zapach farby. Jeżeli po strzale dzik ujdzie chociażby kilkadziesiąt metrów, nasz pupil siłą rzeczy podejmuje ten krótki sfarbowany trop i dochodzi po nim do celu. Uczy się w ten sposób szukania postrzałków na krótkich dystansach.

Po kilkunastu takich sukcesach nabiera coraz większej wprawy i niezauważalnie dla niego i dla nas staje się pełnowartościowym i skutecznym tropowcem. Takich ćwiczeń nie zastąpią mu żadne ścieżki tropowe ani najlepsi od tych spraw specjaliści z butami tropowymi, szczudłami i zapachami zwodniczymi. Po prostu dzięki zabieraniu psa na polowanie nasz towarzysz ma bezpośredni kontakt z upolowaną zwierzyną. Tym samym sami układamy sobie najlepszego tropowca.

Spokój w szuwarach

Czekając wieczorem na zlatujące nad staw dzikie kaczki, zawsze mamy przy swoim boku psa. Jego rolą jest aportowanie upolowanego przez nas ptactwa, ale czasem paradoksalnie nie ma on czego przynosić, ponieważ swym zachowaniem wszystko płoszy.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Broń

Gwizd zabłąkanej kuli

Teorię znamy wszyscy. Rykoszet to pocisk wystrzelony pod innym kątem niż prostopadle do powierzchni i od niej odbity. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z

Kynologia

Sztuka wyboru

Decyzja o kupnie psa powinna zostać podjęta świadomie. Chodzi zarówno o wybór rasy, jak i konkretnego skojarzenia pary rodzicielskiej. Następstwem będzie nawet kilkanaście lat spędzonych

Tradycje i zwyczaje

Myśliwski portret Kossaka

Do najbardziej udanych przedstawień patrona myśliwych należy z pewnością obraz Jerzego Kossaka zatytułowany „Widzenie św. Huberta”. Na Międzynarodowej Wystawie Łowieckiej w Berlinie w 1937 r.

Polowanie i myśliwy

Papież na ambonie

Jeżeli akurat nie spieszy z pomocą cierpiącym, to poluje – najchętniej na zwierzynę grubą. Kolekcjonuje wizerunki świętego Huberta. Kto taki? Papież. Antoni Papież. Antoniego poznałem

Broń

Sztucer przetrwania

W sklepach myśliwskich największym zainteresowaniem cieszą się repetiery w cenie nieprzekraczającej trzy tysiące złotych. Wybór w tej klasie jest naprawdę bardzo bogaty i wielu myśliwych