fot. GettyImages

Powracający problem

Podczas polowania na pióro najważniejszym zadaniem psów jest przynoszenie upolowanego ptactwa. Aby przygotować czworonoga do tej pracy, nie zawsze wystarczy bawić się z nim w aportowanie zabawek i kijków. Czasami trzeba nauczyć go przynoszenia… kaczek.

Najczęstszym problemem, z jakim musimy się mierzyć podczas nauki aportowania, jest niepodejmowanie ptactwa z suchego pola. Pies przynosi bardzo chętnie wszystkie przedmioty szkoleniowe, a nawet kaczki z wody, natomiast nie chce podjąć ich z ziemi. Sposobów na zaradzenie temu jest kilka, więc podam te, które według mnie są najskuteczniejsze.

Aport z lądu

Najlepsza metoda to zapobieganie. Jeżeli mamy szczeniaka, z którym zamierzamy polować na ptactwo, powinniśmy oswoić go jak najwcześniej z piórem. Młode psy są otwarte na nowości, tak więc chwytanie w kufę skrzydełek z dzikiej kaczki nie stanowi dla nich specjalnego wyzwania. Wygląda to inaczej w przypadku psów starszych.

Gdy czworonogi podrosną, należy te ćwiczenia kontynuować, ale jednym z najważniejszych warunków jest urozmaicanie pomocy szkoleniowych. Pies powinien nosić drewniane koziołki, skóry z zająca, z lisa, czapkę, rękawiczkę, smycz, czyli właściwie każdy przedmiot, który mu wskażemy. Ta różnorodność uczy go, że słowo „aport” oznacza przyniesienie dosłownie wszystkiego, czyli między innymi ptactwa z ziemi.

Warto podkreślić, że lekcje należy co jakiś czas powtarzać. Kilka razy szkoliłem psy, które jako szczeniaki nosiły ptactwo przywiezione z polowania, a rok później, kiedy pojechały na swoje pierwsze łowy, już tego nie robiły. Jak się okazuje, nie tak prosto i szybko kształtuje się u psa nawyki.

Właściciele psów często szukają pomocy w Internecie. Dzwonił kiedyś do mnie myśliwy, którego wyżeł aportował wszystko, tylko nie ptactwo z pola. Mówił, że przeczesał cały Internet w poszukiwaniu odpowiedzi i wszyscy – jak jeden mąż – namawiali go, żeby cofnąć się do podstaw. Zrobił to już trzy razy i nic! „Co ja mu poradzę?” – pytał bez wiary w ratunek.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Porady praktyczne

Zagłębie myłkusów

Nie ma słabych obwodów, są tylko słabi gospodarze łowisk – twierdzi Piotr Bracik, łowczy WKŁ Nr 203 „Daniel”. Kolekcja parostków, którą zgromadził wraz z bratem

Polowanie i myśliwy

Z książęcego zwierzyńca

Daniel pochodzi z Bliskiego Wschodu i basenu Morza Śródziemnego, ale do górnego plejstocenu zasięgiem występowania obejmował niemal całą Europę. Nasi monarchowie – Stefan Batory i

Tradycje i zwyczaje

Echa karpackich łowów

Odbywające się tam rykowiska przyciągały najlepszych myśliwych Rzeczypospolitej. Niedźwiedzia, który na sumieniu miał trzech ludzi, ubił w tych rewirach Adam Zamoyski. Skarbnicą łowieckiej historii Karpat

Polowanie i myśliwy

Śladami mistrza Puchalskiego

Kiedyś wyjeżdżał na polowania zaopatrzony w niezbędne akcesoria do łowów krwawych i bezkrwawych. Początkowo wygrywała pasja łowiecka i podchodząc kozła, Adrian Grela decydował się na

Polowanie i myśliwy

Łowiec i Panna

Venatrix po łacinie znaczy łowczyni. Taki nick wybrała sobie Joanna Głogowska, która na portalu społecznościowym prowadzi fanpage, na którym jeszcze jako stażystka odkrywała łowiectwo. Od