Przeżyć szarżę

To zdarzyło się naprawdę. Konfrontacja z szarżującym odyńcem, do której doszło w rewirze znajdującym się nieopodal Warki, skończyła się dla myśliwego tragicznie. Mężczyzna wykrwawił się, zanim nadeszła pomoc. Jak to możliwe, że koledzy nie potrafili powstrzymać upływu krwi z rozciętej szablami tętnicy?

Trzeba to od raz przyznać: są myśliwi, którzy mając kilkadziesiąt lat doświadczenia w łowisku, nigdy nie byli świadkami wypadku na polowaniu. Podobnie – nawiasem mówiąc – ma się sprawa z kierowcami, którzy nigdy nie byli zmuszeni pomagać ofiarom wypadku komunikacyjnego. Dlatego warto, aby wszyscy oni zapoznali się z prostymi technikami ratunkowymi. Można je zastosować nie tylko w przypadku ran postrzałowych, ale każdego urazu mechanicznego, który charakteryzuje się przerwaniem tkanek miękkich oraz krwotokiem zewnętrznym – mówię tu o otwartym złamaniu, wspomnianym cięciu orężem dzika czy też innym ostrym przedmiotem.

Martwi nie pomogą

Stazy znane są od wieków, a podstawą ich użytkowania jest zrozumienie fizjologii ludzkiego ciała. Jeśli uzmysłowimy sobie, że układ krwionośny – a zwłaszcza tętnice – to rurki, w których płynie krew od serca (pompy) do mózgu, kończyn oraz wszystkich organów wewnętrznych, to łatwo nam będzie zrozumieć funkcjonowanie odcięcia takiego krwotoku z kończyn przy użyciu stazy, czyli opaski uciskowej.

Najważniejszą zasadą przy udzielaniu pomocy jest zdrowie i bezpieczeństwo ratownika – martwi nie pomożemy nikomu. Nasze bezpieczeństwo zwiększy się, jeśli zadbamy o środki komunikacyjne (dodatkowy powerbank – zestaw baterii przenoś­nych, przenośne radia), dzięki którym możliwe będzie szybkie wezwanie pomocy. Niewykluczone przecież, że sami nie będziemy w stanie wyciągnąć osoby poszkodowanej z lasu. Może warto zaznajomić się z aplikacjami, które podadzą precyzyjnie nasze położenie?

W trakcie podejmowania akcji ratunkowej kluczowe znaczenie ma szybka analiza sytuacji. Musimy odpowiedzieć sobie na pytania: czy rzeczywiście mamy do czynienia z ofiarą, co mogło być powodem ewentualnego urazu i czy zagrożenie minęło? W Internecie z łatwością znajdziemy nagranie rozszalałego dzika, który przez kilka minut tnie kolejne osoby pragnące udzielić pomocy kobiecie. W przypadku uzbrojonego myśliwego sytuacja będzie prostsza, jednak należy pamiętać o zachowaniu ogromnej ostrożności, by w sytuacji szamotaniny człowieka ze zwierzęciem nie postrzelić rannego.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Zagrożona Europa

Z Ameryki Północnej do Skandynawii dotarła choroba wyniszczająca jeleniowate. Służby weterynaryjne walczą z tym zagrożeniem. Choroba ta zagraża także ludziom, jest więc groźniejsza niż afrykański

Polowanie i myśliwy

Ostatni z II Rzeczypospolitej

O wyczynach łowieckich jego matki regularnie donosił nasz miesięcznik. Ojciec brał udział w zawodach strzeleckich razem z legendarnym Józefem Kiszkurną. Krzysztof Kiwerski, który w tym

Tradycje i zwyczaje

Cesarskie towarzystwo

Razem z Janem Sztolcmanem organizował w Warszawie wystawy psów myśliwskich. Z Henrykiem Sienkiewiczem polował w łowisku Otwockiego Kółka Myśliwskiego im. św. Huberta. Przykład mojego pradziadka

Polowanie i myśliwy

W nowym świetle

Zapisy najnowszego regulaminu polowań nie tylko pomagają w walce z ASF, ale przede wszystkim zwiększają bezpieczeństwo łowów. Na tym jednak nowości się nie kończą. Podczas

Broń

Austriackie strzelanie

Piękne, składne i celne – oto główne atuty austriackich sztucerów. Mimo wprowadzenia wielu zmian konstrukcyjnych i zastosowania najnowocześniejszych rozwiązań, takich jak napinacz iglicy, repetiery Mannlichera