Do naszej redakcji każdego dnia napływa bardzo dużo pytań. Często prosi się nas o natychmiastową odpowiedź. Niestety, nie jesteśmy w stanie sprostać tym oczekiwaniom. Staramy się opisywać problemy, które nurtują dużą część czytelników, i wybierać najciekawsze z nich. W nagłych przypadkach należy się zgłaszać do ZG PZŁ bezpośrednio lub za naszym pośrednictwem: poczta@lowiec.pl.

Bez sankcji

fot. Shutterstock

Pytanie:

Nie brałem udziału w przystrzelaniu broni organizowanym przez zarząd koła. Pracuję za granicą i nie było mnie wówczas w kraju. Nie przedstawiłem również zaświadczenia o przystrzelaniu broni przez instruktora spoza koła. W efekcie łowczy odmówił mi odstrzału na rogacza. Twierdzi, że nie wolno polować z bronią nieprzystrzelaną. W sąsiednim kole zaświadczenia takie nie są wymagane. Czy mój zarząd łamie prawo?

Odpowiedź:

Selekcjoner ma rację, zarząd jego koła łowieckiego łamie przepisy. Nie można odmówić upoważnienia do wykonywania polowania indywidualnego tylko dlatego, że myśliwy nie przedstawił zaświadczenia o przystrzelaniu broni.

Prawdą jest, że regulamin polowań w par. 8 pkt 2 głosi, że myśliwy obowiązany jest do przystrzeliwania broni co najmniej raz do roku. Problem polega na tym, że w ślad za tym ogólnym zapisem nie pojawiły się kolejne, które precyzowałyby, kto może dokonać czynności przystrzelania, jak można poświadczać dokonanie przystrzelania broni i jakie konsekwencje grożą za niedopełnienie tego obowiązku.

Przede wszystkim nie ma kluczowej dla tej sprawy definicji broni przystrzelanej. Nie wiadomo zatem, czy bronią przystrzelaną jest sztucer, który daje skupienie pięciostrzałowej serii nie większe niż 4 cm na dystansie 150 m, czy też bronią przystrzelaną nazwać można sztucer, który sieje 15-centymetrowym skupieniem na 100 m.

Zarząd Główny PZŁ 5 kwietnia 2001 r. wydał komunikat w sprawie zasad i warunków przystrzeliwania broni do celów łowieckich. Dokument ustalał, że za przystrzelaną broń o lufie gwintowanej można uznać broń, która na dystansie 100 m daje skupienie trzystrzałowej serii mieszczące się w okręgu o średnicy 12 cm, a średni punkt trafienia jest nie dalej niż w odległości 4 cm od oczekiwanego punktu trafienia. Ustalenie to było zaczerpnięte z opracowanej w 1999 r. Polskiej Normy Broń Myśliwska – Wymagania i badania (PN-V-86003:1999). Norma istnieje, ale nigdy nie weszła do obiegu prawnego. Komunikat ZG PZŁ ustalał, że zaświadczenia o przystrzelaniu broni wystawiać może instruktor strzelectwa myśliwskiego lub rusznikarz. Dokument zawierał nawet wzór druku takiego zaświadczenia.

Część zarządów kół łowieckich uznaje, że komunikat ma moc prawną i stosuje go. Regulamin polowań jednak nikomu nie dał prawa do tego, by doprecyzować zagadnienia związane z przystrzelaniem broni. Komunikat ZG PZŁ nie jest zatem aktem prawa, a jedynie sugestią i zaleceniem.

W efekcie nie istnieje obowiązek uzyskiwania zaświadczeń o przystrzelaniu broni ani tym bardziej nie można stosować sankcji wobec myśliwego, np. w postaci odmowy wydania odstrzału, za to, że zaświadczenia takiego nie posiada.

Nie zmienia to faktu, że na myśliwym ciąży obowiązek przystrzeliwania broni co najmniej raz do roku. W trakcie przystrzelania strzelec powinien dążyć do uzyskania jak najlepszego skupienia przestrzelin i jak najmniejszej odległości między średnim punktem trafienia i oczekiwanym punktem trafienia. Jednak podkreślmy – nie ma prawnej możliwości sprawdzenia, czy myśliwy obowiązku tego dokonał, zatem nie może być sankcji za to, jakoby powinności tej zaniedbał.

Inne pytania czytelników

Forma powiadomienia

Gdy zarząd koła podjął uchwałę o przyjęciu nowego członka, poinformował o sprawie wszystkich członków koła listami zwykłymi. Czy taka forma przekazania informacji jest właściwa, skoro walne zgromadzenie nie podjęło uchwały określającej sposób przekazywania informacji przez zarząd koła? Jak prawidłowo powinno wyglądać odwołanie? Czy każdy z członków koła składa osobno takie odwołanie, czy wystarczy jedno z uzasadnieniem oraz z listą podpisów myśliwych?

Przyjęcie do koła

Zarząd naszego koła łowieckiego liczy czterech członków. Jedno z posiedzeń, które miało miejsce w lipcu tego roku, odbyło się w składzie dwuosobowym (pozostałych dwóch członków zarządu, przebywających na urlopie, nie powiadomiono). Podczas posiedzenia podjęto uchwałę o przyjęciu do koła nowego członka. Czy było to zgodne z przepisami prawa?

Szantaż łowczego

W tym roku łowczy okręgowy zażądał preliminarza budżetowego jako załącznika do sprawozdania z walnego zgromadzenia członków naszego koła, pod rygorem unieważnienia walnego zgromadzenia, mimo że

Spór o książkę

W moim kole łowieckim, dzierżawiącym dwa obwody łowieckie (polny i leśny), książka ewidencji pobytu na polowaniu indywidualnym w obwodzie polnym znajduje się na posesji strażnika łowieckiego. Jeśli zaś chodzi o obwód leśny, to prezes i łowczy koła stoją na stanowisku, że książka musi znajdować się na posesji Administracji Lasów Państwowych, czyli de facto u leśniczego, który nie jest członkiem naszego koła. Jest to miejsce, do którego dojazd jest utrudniony, skutkiem czego wpis sprawia wiele kłopotów i jest czasochłonny. Czy taka interpretacja przepisów przez prezesa i łowczego jest poprawna?