Do naszej redakcji każdego dnia napływa bardzo dużo pytań. Często prosi się nas o natychmiastową odpowiedź. Niestety, nie jesteśmy w stanie sprostać tym oczekiwaniom. Staramy się opisywać problemy, które nurtują dużą część czytelników, i wybierać najciekawsze z nich. W nagłych przypadkach należy się zgłaszać do ZG PZŁ bezpośrednio lub za naszym pośrednictwem: poczta@lowiec.pl.

Termin zgłoszenia zbiorówki

fot. Karl - Heinz Volkmar

Pytanie:

Jakie są sankcje w sytuacji, gdy koło nie dokona zgłoszenia polowania zbiorowego do urzędu gminy lub dokona go bez zachowania 14-dniowego terminu? Co powinna zrobić gmina, gdy otrzyma to zgłoszenie w terminie krótszym niż 14 dni?

Odpowiedź:

Niedawna nowelizacja ustawy Prawo łowieckie zaostrzyła obowiązek informowania o polowaniach zbiorowych. Poprzednio był on zawarty w akcie niższej rangi, w rozporządzeniu popularnie zwanym „Regulaminem polowań”, i wymagał od dzierżawcy obwodu uprzedniego zawiadomienia właściwych miejscowo nadleśniczych oraz wójtów, burmistrzów, prezydentów miast jednie o terminach organizowanych polowań zbiorowych.
Obecnie wymóg ten jest podniesiony do obowiązku ustawowego, a jego zakres jest znacząco szerszy. Artykuł 42 ab ust. 1 Prawa łowieckiego głosi, że dzierżawcy obwodów łowieckich przekazują – co najmniej na 14 dni przed planowanym terminem rozpoczęcia polowania zbiorowego – wójtom (burmistrzom, prezydentom miast) oraz nadleśniczym informację w postaci papierowej lub elektronicznej o planowanym terminie, w tym godzinie rozpoczęcia i zakończenia, oraz miejscu tego polowania.
Niedopełnienie tego obowiązku – zarówno nieprzesłanie informacji, jak i przesłanie jej z opóźnieniem – nie jest uwzględnione w części karnej ustawy, zatem nie jest ani wykroczeniem, ani tym bardziej przestępstwem. Oznacza to, że na gruncie prawa powszechnego winnym nie grozi nic.
Jednak jest to oczywiste naruszenie zapisów ustawy, zatem jest to przewinienie łowieckie, za które winnym grożą kary dyscyplinarne, nakładane przez sądy łowieckie.
Należy jednak ustalić, kto i w jakich okolicznościach dopuścił się przewinienia. To zadanie dla okręgowego rzecznika dyscyplinarnego PZŁ i dla sądów łowieckich. Do przewinienia dochodzi zazwyczaj wtedy, gdy zarząd koła zbyt późno podejmie uchwałę o planie polowań zbiorowych i nie ma fizycznej możliwości na poinformowanie w wymaganym przez ustawę terminie. Zazwyczaj winnym jest prezes zarządu koła, który – jako kierujący działalnością koła i pracą zarządu – zbyt późno wprowadził taki punkt pod obrady zarządu koła. W określonych Statutem sytuacjach odpowiedzialność ta może spaść na innego, upoważnionego członka zarządu koła, który na czas nieobecności prezesa zwołuje i prowadzi posiedzenia zarządu.
Może też się zdarzyć, że uchwała w sprawie planu polowań zbiorowych lub jego nowelizacji została przyjęta w czasie wystarczającym do tego, by powiadomić gminy i nadleśnictwa, a przewinienie polega na tym, że zarząd koła informacji takiej nie wysyła lub jej wysłanie opóźnia.
Wówczas, co do zasady, winić należy osobę, która zawiadomienie takie powinna wysłać. Część zarządów kół w treści uchwały zobowiązuje wskazanego członka zarządu do sporządzenia takiej informacji. Zazwyczaj jest to sekretarz zarządu koła. O ewentualnej winie i karze decyduje oczywiście sąd łowiecki.
Co powinna zrobić gmina, gdy otrzyma zgłoszenie w terminie krótszym niż 14 dni? Możliwości wójta (burmistrza, prezydenta miasta) są tu nieduże. Trudno nazwać kłusowniczym legalne polowanie, obarczone jedynie wadą w postaci zbyt późnego o nim poinformowania. Gmina może takie naruszenie prawa brać pod uwagę opiniując, w określonych prawem sytuacjach, działalność koła.

Inne pytania czytelników

Jak zawiadomić o walnym

Według postanowień Statutu PZŁ każdy członek koła o terminie, godzinie i miejscu walnego zgromadzenia powinien zostać powiadomiony w formie pisemnej co najmniej na 14 dni

Spór o książkę

W moim kole łowieckim, dzierżawiącym dwa obwody łowieckie (polny i leśny), książka ewidencji pobytu na polowaniu indywidualnym w obwodzie polnym znajduje się na posesji strażnika łowieckiego. Jeśli zaś chodzi o obwód leśny, to prezes i łowczy koła stoją na stanowisku, że książka musi znajdować się na posesji Administracji Lasów Państwowych, czyli de facto u leśniczego, który nie jest członkiem naszego koła. Jest to miejsce, do którego dojazd jest utrudniony, skutkiem czego wpis sprawia wiele kłopotów i jest czasochłonny. Czy taka interpretacja przepisów przez prezesa i łowczego jest poprawna?

Zagraniczny łowca

Jako skarbnik mam pytanie dotyczące możliwych kroków wobec myśliwego uchylającego się od płacenia składek członkowskich do koła oraz udostępnienia adresu do korespondencji. Uchwała walnego zgromadzenia

Walne liczenie

Na ostatnim walnym zgromadzeniu wybrano mnie na prowadzącego obrady. Po zakończeniu pojawiły się głosy o tym, że źle zostały przeprowadzone poszczególne głosowania, w tym głosowanie