fot. Shutterstock

Rejterada sarny

Liczebność saren polnych zmniejsza się w wielu polskich łowiskach. Negatywny trend utrzymuje się mimo braku mroźnych i śnieżnych zim. Regresu nie wyjaśnia też okresowo wysoka presja lisów na koźlęta. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu oraz Stacja Badawcza PZŁ w Czempiniu zrealizowały projekt, który rzucił nowe światło na populację sarny żyjącej w środowisku rolniczym.

Sarna jest jednym z pierwszych gatunków dużych zwierząt, który przystosował się do całorocznego bytowania w środowisku przeobrażonym w następstwie rozwoju rolnictwa. Adaptacja gatunku, który żył na obrzeżach lasów i lasostepów, do życia na otwartych terenach rolniczych była prawdopodobnie konsekwencją wylesienia znacznych obszarów na potrzeby gospodarki rolnej, a następnie wprowadzania gospodarki wielkołanowej.

W naszym kraju pierwsze wzmianki o sarnach bytujących cały rok na polach Wielkopolski znajdujemy w szkicu łowieckim poświęconym temu gatunkowi, opublikowanym przez profesora Edwarda Schechtela w 1929 roku. Proces zasiedlania terenów rolniczych przez sarny postępował zwłaszcza w drugiej połowie XX wieku. Odzwierciedleniem tego były duże ugrupowania zimowe tych zwierząt rejestrowane szczególnie na polach zachodniej Polski.

Sarny ekotypu polnego rzadziej obserwowano natomiast w centrum i na wschodzie kraju. Z badań ośrodka badawczego PZŁ w Czempiniu w latach 80. XX wieku wynikało, że sarny polne występowały liczniej na terenach z łagodniejszym klimatem, małą lesistością terenu, a także obecnością pól wielkołanowych, wśród których zachowały się jednak remizy i zadrzewienia pasowe.

Sarny z nadajnikami

Już w latach 90. XX wieku stwierdzono lokalnie zmniejszanie stanów liczebnych saren polnych w zachodniej Polsce, o czym kilkakrotnie pisałem w „Łowcu Polskim”. Trend spadkowy w populacjach żyjących wśród pól utrzymywał się, mimo że nie towarzyszyły temu mroźne i śnieżne zimy, które w przeszłości były główną przyczyną okresowego zmniejszania zagęszczenia saren należących do ekotypu polnego. Jedną z hipotez mających wyjaśnić sytuację był spadek przyrostu młodych w następstwie wzrostu presji lisów na koźlęta.

Drapieżniki odpowiadają za znaczną śmiertelność młodych saren w pierwszych tygodniach życia, a lisy gwałtownie zwiększyły swoje zagęszczenie w zachodniej Polsce w końcu XX wieku (tam najwcześniej rozpoczęto ich szczepienie przeciw wściekliźnie).

Badania presji lisa na koźlęta – przeprowadzone w krajobrazie rolniczym okolic Czempinia – wykazały jednak, że wzrastała ona znacząco tylko w okresach małej liczebności drobnych gryzoni. Negatywny wpływ lisów na młode sarny nie był więc stały, lecz podlegał zmianom.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Kynologia

Na rozstaju dróg

Rozmowa z Markiem Roszkiewiczem, międzynarodowym sędzią kynologicznym prób pracy psów myśliwskich i eksterieru – o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości polskiej kynologii łowieckiej. Wiele wskazuje na

Temat miesiąca

Udane pędzenie

Powodzenie zbiorówki nie zależy wyłącznie od otropienia zwierzyny i starannego doboru miotów. To, oczywiście, kwestie o znaczeniu fundamentalnym. Jeżeli jednak myśliwi wyruszą do łowiska kolumnadą

Polowanie i myśliwy

Zagrożona Europa

Z Ameryki Północnej do Skandynawii dotarła choroba wyniszczająca jeleniowate. Służby weterynaryjne walczą z tym zagrożeniem. Choroba ta zagraża także ludziom, jest więc groźniejsza niż afrykański

Broń

Hiszpańskie zauroczenie

Czasami zmiany zachodzą nagle i podstępnie. Chciałem tylko poeksperymentować z nową amunicją, a w rezultacie rozstałem się z ukochaną bronią. Sprawdzonego Remingtona 700 w kalibrze

Opowiadanie

Złodzieje jabłek

Poznajcie tajemnice mowy jeleni, a także ich upodobania kulinarne. Dowiedzcie się także, jak czytać tropy zwierząt. Zapraszamy na kolejny odcinek przygód Oli i Huberta. Jesień