fot. Alamy

Rewiry nad Bzurą

Mamy w skali kraju tylko kilka łowisk, gdzie w sezonie strzela się blisko 300 zajęcy. W jednym z nich gospodarują myśliwi z sochaczewskiego koła „Bzura”, które w tym roku obchodzi jubileusz 65-lecia. W rozmowie z „Łowcem Polskim” myśliwi zdradzają tajemnicę swojego sukcesu oraz podpowiadają, jak zorganizować polowanie na szaraki!

Polowanie zbiorowe przypomina teatr, a każdy spektakl powinien mieć właściwą dramaturgię. W kole „Bzura” dba o nią prezes Romuald Ozimek. Rozprowadzając myśliwych, komentuje: „Za to stanowisko bez wahania daję pięć złotych”, „Ty, kolego, nawet nie ładuj broni”, „Po tym pędzeniu z pewnością zostaniesz królem – albo pudlarzy, albo polowania”. Mówi tak pół żartem, pół serio. Każde łowy są nieprzewidywalne, ale wiadomo, że prezes sprawuje swoją funkcję nieprzerwanie od 1979 roku, łowisko zna jak własną kieszeń i doskonale orientuje się, którędy będą pomykać ruszone z kotlin szaraki.

Rzecz jasna pędzone przez nagankę uciekają najchętniej pod górkę, poruszając się zwykle wzdłuż bruzd (dlatego zaoranych pól nigdy nie pędzi się w poprzek), a zmierzają zazwyczaj w stronę remiz czy pasów zakrzaczeń. Tajemnicą pozostaje natomiast, dlaczego zajęcze przesmyki wiodą na przykład przy samotnej gruszy czy w miejscu, które niczym się nie wyróżnia. Wiedzę o tych przyzwyczajeniach zdobywa się tylko dzięki praktyce.

Łowy na szachownicy

Szczęśliwcy, którzy zostali zaproszeni na polowanie do koła „Bzura”, otrzymują niezwykłą okazję do odbycia podróży w czasie. Stają na stanowisku w obwodzie o powierzchni nieco ponad 6 tys. ha, gdzie wciąż dominuje tak pożądana przez zwierzynę drobną mozaika upraw i gdzie cały czas spotyka się coraz rzadsze w polskim krajobrazie rolniczym miedze. Jak zapewnia prezes Ozimek, w ich łowisku od drugiej wojny światowej nie zaorano ani jednej!

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Opowiadanie

Długodzioba

Obiad zasuwał z apetytem. Rosół z ziemniakami, czyli „ślepe ryby”, do tego gumiklejze – śląskie kluski z gotowanych ziemniaków, rolada wołowa i modra kapusta, to

Polowanie i myśliwy

Myłkusy Łowczego

Łowczy Krajowy Albert Kołodziejski wraz z Zarządem Głównym Polskiego Związku Łowieckiego ogłaszają konkursu na najciekawszego myłkusa sezonu. Na zdjęcia trofeów, nieprezentowanych w innej prasie łowieckiej,

Polowanie i myśliwy

Święta wojna

Nieuchronnie i bardzo szybko zbliżamy się do prawdziwej konfrontacji. Nastroje są podgrzewanie przez osoby, które nie jedzą mięsa. Pod Sejmem na ostatniej manifestacji zielonych prof.

Tradycje i zwyczaje

Łowca niezłomny

Ułan, dyplomata i zapalony myśliwy. Dla pułkownika Witolda Morawskiego polowanie było największą pasją i sposobem na życie. Opowiadając o nim i o kniejach, które poznał,

Polowanie i myśliwy

Gonić króliczka

Króliki wyskakują spod ziemi jak armatnie kule. Wybiegają z jednego okna i po chwili wpadają do drugiego. Przeskakują z jednej strony miedzy na drugą. Raptem