fot. Andrzej Wierzbieniec

Siedem wspaniałych

Nie ma nabojów złych ani jedynie słusznych. Są jednak takie, które najbardziej pasują do naszych łowisk. Proponuję subiektywny wybór siedmiu, z którymi polowałem najczęściej i z największymi sukcesami.

Często jestem pytany o preferowane kalibry. Wielu chce wiedzieć, co sądzę o danym naboju tylko po to, by utwierdzić się w przekonaniu, że ich wybór był najlepszy. Zawsze odpowiadam, że kaliber powinien być dostosowany do realiów; powinien uwzględniać nasze uwarunkowania prawne czy odporność naszej zwierzyny. Jeśli jednak ktoś jest zafascynowany np. nabojem .338 Winchester Magnum, stać go na drogą amunicję, jest odporny na odrzut i poluje głównie na jelenie byki, to czemu nie?

Przez prawie trzydzieści lat polowań (i dobre czterdzieści strzeleckiej przygody) miałem okazję oswajania bardzo wielu przeróżnych nabojów do kulowej broni długiej. Także bardzo egzotycznych. Ich wyliczenie zajęłoby pewnie dobrą stronę. Na łamach pisma nie ma miejsca na szczegółowy wykaz, zdecydowałem się więc na ograniczenie liczby nabojów do siedmiu. Siedmiu wspaniałych. To im zawdzięczam najwięcej sukcesów łowieckich.

Uniwersalna propozycja

Nie ulega wątpliwości, że najchętniej posługuję się bronią w kalibrze .308 Winchester. Rodzina 7,62 mm wciąż lideruje na listach sprzedaży. I słusznie, bo nic lepszego jak dotąd nie wynaleziono. Ten nabój w naszych warunkach może aspirować do roli uniwersalnego.

.308 Win. jest cywilną wersją karabinowego naboju 7,62 × 51 NATO. Powstał na początku lat 50. ubiegłego wieku. Jest to nabój pełnej mocy, uzyskany drogą skrócenia długiej łuski .30-06, która źle funkcjonowała w broni samoczynnej i samopowtarzalnej. Nowe gatunki prochu nie wymagały już łusek o tak dużej pojemności. Krótszy nabój pozwolił na opracowanie znacznie lżejszej i zwartej broni – zamek, komora zamkowa i magazynek miały mniejsze gabaryty.

„Skrócony” .30-06 stracił kilka procent energii kinetycznej, zbliżając się bardziej do sowieckiego 7,62 × 54R, ale wciąż był silnym nabojem karabinowym, nieporównanie silniejszym od pośredniego 7,62 × 39. Nie na miejscu są uszczypliwe uwagi posiadaczy „old boya” .30-06, którzy określają sprawdzoną „trzysta ósemkę” mianem .308 Women.

7,62 × 51 NATO wciąż jest podstawowym nabojem do karabinów maszynowych. Używają go także strzelcy wyborowi wszystkich armii Paktu Północnoatlantyckiego. W tym roku pozycja .308 Win. została silnie zachwiana przez 6,5 Creedmoor, przyjęty na uzbrojenie snajperów w USA. Jest wysoce prawdopodobne, że 6,5 Creedmoor przyjmie się także w europejskich strukturach NATO. Myśliwi w USA już wariują na jego punkcie.

Największe zalety .308 Win. to umiarkowany odrzut, bardzo dobre parametry skupienia i optymalne rażenie skuteczne. Istotny jest także szeroki wybór amunicji. Nie ma najmniejszego problemu z doborem pocisku pod konkretną lufę. Ceny nabojów są przystępne.

Do grupy uniwersalnych nabojów w naszych warunkach można zaliczyć cztery świetne: 7 × 64, .308 Win., .30-06 i 8 × 57 JS. Z tego grona .308 Win. bezsprzecznie najmniej zmęczy nam ramię.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Porady praktyczne

Odyniec w okopach

Nieraz podczas pobytu w łowisku widzimy głębokie „okopy” wybuchtowane przez dziki przy starych zbutwiałych karpach po ściętych drzewach. Często słyszymy, że czarny zwierz szuka tam

Temat miesiąca

Pora na odyńca

Polowanie na odyńca – sprytnego, niezwykle ostrożnego, a przy tym mściwego – wielu uważa za koronę łowiectwa. To łowy wymagające zimnej krwi, rozmysłu, a nade

Tradycje i zwyczaje

Służba i łowy

W Równem na Wołyniu znajdowało się dowództwo Wołyńskiej Brygady Kawalerii oraz 13. Kresowej Dywizji Piechoty. Jednostki dysponowały dużymi rewirami łowieckimi. Generał Bronisław Regulski święcił tam

Broń

Spacer po rusznikarni

W XV wieku nikt by nie pomyślał, że słynące z młynów Birmingham będzie kiedyś potęgą w produkcji broni. Dzielnicą rusznikarzy stała się legendarna Gun Quarter.

Broń

Nabój na rykowisko

Byk jelenia szlachetnego jest zwierzem twardym na strzał. Ponieważ w czasie rykowiska dodatkowo napędza go testosteron, powinniśmy na polowanie wybrać się z bronią w kalibrze