fot. Shutterstock

Sposób na starego byka

Medalowe wieńce zdobyte w ostatnich sezonach przez myśliwych z KŁ „Błonie” i znalezione w dzierżawionym przez nich obwodzie komplety zrzutów dowodzą, że chmara byków rokrocznie wybiera na swoją ostoję ten sam młodnik sosnowy o powierzchni 8 ha, a na areny rykowiska – śródleśne łąki, zręby i uprawy leśne, znajdujące się nawet w odległości kilkuset metrów. Oczywiście niektóre osobniki oddalają się na większy dystans, liczony w kilometrach, ale i tak często pozostają w granicach obwodu.

Księżyc wschodził zza wzniesienia, na którym założono sosnową uprawę. Ze zwyżki opartej o pień drzewa, a znajdującej się u stóp pagórka, łowczy widział jasną tarczę odznaczającą się na tle powoli ciemniejącego nieba. Do nastania nocy pozostały jeszcze dwa, a może i trzy kwadranse. Mrok powoli wypełzał z wykrotów i spod świerkowych gałęzi. „Jeżeli tego wieczoru ma się coś wydarzyć, to teraz jest najlepszy moment” – pomyślał, instynktownie kierując wzrok w stronę szczytu wzniesienia. Na tle księżyca odcinała się czarna sylwetka grzywiastego byka. Ryk przetoczył się przez puszczańskie ostępy niczym grzmot. Królewsko piękny zwierz ruszył, obierając kierunek na zwyżkę i potwierdzając tym samym głęboki sens przysłowia czarnoskórych tropicieli z południa Afryki: „To nie myśliwy szuka antylopy, lecz antylopa myśliwego”. Tamtego wieczoru poeta wygrał jednak pojedynek z selekcjonerem. Paweł Zaleski, łowczy Koła Łowieckiego „Błonie”, nie sięgnął po sztucer, choć byk – bez dwóch zdań łowny i medalowy – prowokacyjnie zatrzymał się w odległości trzydziestu kilku metrów od zwyżki.

– W łowiectwie chodzi również o to, by czasem nie pociągnąć za spust – wyjaśnia Zaleski. – Cieszmy się sukcesem hodowlanym i obecnością w łowisku kapitalnych byków. Zważywszy na fakt, że na arenę rykowiska często wybierają te same miejsca, istnieje duża szansa, że je spotkamy, gdy będą w trzeciej klasie. Warto czekać, bo sekret selekcji sprowadza się do prostej, choć wciąż mało popularnej wśród myśliwych prawdy: chcesz mieć w łowisku stare byki, to nie możesz ich strzelić, gdy są młode.

Jak daleko, jak blisko

W opublikowanym przed wojną klasycznym dziele „Łowiectwo” Wiesław Krawczyński pisał: „Jelenie wybierają na rykowisko osobne, uprzywilejowane miejsca, nieraz daleko położone i wówczas opuszczają knieję, która dotychczas stanowiła ich ostoję. Po rykowisku wracają do opuszczonej chwilowo kniei”. Prawdziwość tych słów nie podlega dyskusji, pytanie budzi jedynie kwestia, co oznacza „daleko położone”. Z badań telemetrycznych, przeprowadzonych przez Jakuba Borkowskiego i Marka Pudełkę w latach 2003–2005, wynika, że w trakcie rykowiska byki opuszczają swoje ostoje i przemieszczają się w poszukiwaniu łań, a następnie do miejsc rykowiska (nierzadko tych samych co w poprzednich sezonach; często jest to ta sama śródleśna łąka), pokonując zazwyczaj dystans 7–10 km. Badania określiły też, że roczny areał bytowania byka to około 2 tys. ha, a więc o wiele mniej niż wynosi powierzchnia najmniejszego obwodu. Zatem fakt, że stare byki widujemy przeważnie tylko podczas rykowiska, tłumaczyć należy przede wszystkim ich skrytym trybem życia, a opowieści nemrodów o jelenich odysejach to zazwyczaj bajki z mchu i paproci.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Karuzela z grzywaczami

Nazywają go gołębiem leśnym, bo jego siedliskiem są obrzeża lasów i pól. Populacja tego gatunku w Europie Środkowej wzrasta i liczona jest obecnie w milionach

Temat miesiąca

Emocje kontra rozum

W wielu miejscach Europy myśliwy cieszy się szacunkiem. Niestety, w Polsce zostaliśmy „mordercami”, a polowanie z wyszkolonym psem uznawane jest za „znęcanie się nad zwierzętami”.

Tradycje i zwyczaje

Nie ma jak Lwów

Minęły czasy lwowskich łowców: Dzieduszyckich, Wodzickich, Mniszków, Starzeńskich i tylu innych nemrodów, których nazwiska odnajdujemy w archiwalnych rocznikach prasy łowieckiej. Nie ma też rozciągającej się

Broń

Sztucer przetrwania

W sklepach myśliwskich największym zainteresowaniem cieszą się repetiery w cenie nieprzekraczającej trzy tysiące złotych. Wybór w tej klasie jest naprawdę bardzo bogaty i wielu myśliwych

Temat miesiąca

Sukces selekcji

W minionym sezonie strzeliliśmy prawie 2700 medalowych rogaczy, z czego złoty medal uzyskało ponad 500 parostków. A to jeszcze nie koniec, gdyż nie wszystkie zarządy