fot. Getty Images

Suchy trening

Zbliża się sezon polowań zbiorowych na ptactwo i zwierzynę grubą. Nie każdy ma wystarczająco dużo czasu, aby kilka razy w tygodniu jeździć na strzelnicę i tam trenować skład oraz prawidłowe prowadzenie celu. Nasze przygotowania do letnich i jesiennych łowów możemy jednak częściowo poczynić w domu.

Celem treningu, o którym mówię, jest wyrobienie tzw. pamięci mięśniowej. To pamięć, która pozwala wykonywać czynności motoryczne w sposób automatyczny, bez zastanawiania się nad ruchem, który trzeba zrobić. Codzienne i trwające od kilkunastu do kilkudziesięciu minut ćwiczenia sprawiają, że potrafimy o wiele szybciej namierzyć pojawiający się nagle cel i oddać strzał. Oczywiście, suchy trening nie może zastąpić treningu na strzelnicy, ale stanowi do niego znakomite przygotowanie.

Najpierw musimy prawidłowo dopasować długość osady do naszej budowy. Kolba nie może być za długa ani za krótka. Najlepiej sprawdzić to, przykładając dubeltówkę do ramienia na wysokości łokcia. Przedramię musi być zgięte w stosunku do ramienia pod kątem prostym. Prawidłowa długość kolby jest wtedy, gdy środkiem paznokciowego paliczka palca wskazującego sięgamy spustu. Niezwykle ważne jest dopasowanie grubości i wysokości baki. Pamiętajmy, że składając się ze śrutówki, musimy widzieć szynę celowniczą co najmniej od 1/4 długości, patrząc od strony komór nabojowych. Na koniec zwróćmy uwagę na formę i grubość uchwytu szyjki kolby. Osoby z długimi palcami czy dużymi dłońmi powinny wystrzegać się cienkich, delikatnych uchwytów pistoletowych czy szyjek kolb typu angielskiego. Taka osada nie tylko będzie utrudniała im prawidłowe utrzymanie kolby, ale może też utrudniać strzelanie.

Przystępujemy do pierwszych ćwiczeń. Podczas domowych treningów starajmy się, aby stopka kolby zawsze wpadała w dołek strzelecki, czyli miejsce znajdujące się tuż pod obojczykiem. Takie wytrenowanie uchroni nas przed „bolesnymi strzałami”, wynikającymi ze złego przyłożenia stopki (do obojczyka czy ramienia, co po kilku strzałach objawia się nie tylko bólem, ale też siniakami i krwiakiem).

Po opanowaniu składu możemy zająć się szybkim namierzaniem celu. Sztukę tę najlepiej opanować, zapamiętując umiejscowienie jednego punktu, np. włącznika światła, i składając się w jego kierunku. Jeżeli za każdym razem lufy śrutówki wymierzone są w cel (albo w jego pobliże), odnosimy sukces. Perfekcję osiągniemy, gdy złożymy się do strzału z zamkniętymi oczami, a po ich otworzeniu stwierdzimy, że cel jest widoczny na szynie.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Polowanie i myśliwy

Bury pod amboną

Wilk pogryzł myśliwego. Nie na Syberii, lecz pod Słupskiem. Nie sto lat temu, ale przed miesiącem. Rana niegroźna – kłopoty spore. Burmistrz stawia tablice ostrzegawcze

Kynologia

Czarny seter

Błyszcząca sierść z kasztanoworudymi podpalaniami, ciemne oczy o bystrym spojrzeniu i harmonijna budowa. Oto obraz typowego gorącokrwistego, szlachetnego długowłosego brytyjskiego wyżła, który swoją nazwę wywodzi

Broń

Iluzja płaskiego toru

Wielu naszych łowców ulega iluzji mocy i płaskiego toru. Myśliwi szukają naboju o wysokiej energii kinetycznej, do tego gwarantującego trajektorię porównywalną z promieniem lasera. Tylko

Polowanie i myśliwy

Łowiec i Panna

Venatrix po łacinie znaczy łowczyni. Taki nick wybrała sobie Joanna Głogowska, która na portalu społecznościowym prowadzi fanpage, na którym jeszcze jako stażystka odkrywała łowiectwo. Od

Polowanie i myśliwy

Przeciw wilkom

Samuel Childers to pastor, który w Afryce Wschodniej od ponad 20 lat ratuje dzieci z rąk rebeliantów tworzących fanatyczną organizację zwaną Armią Bożego Oporu. W