Szable z Adampola

W lasach należących kiedyś do rodziny Zamoyskich stoją do dziś monumenty upamiętniające myśliwskie dokonania gospodarzy, a także wiernego leśniczego, o którym nasz miesięcznik informował przed… 120 laty. Kolekcja zdobytych w tych rewirach dziczych oręży otrzymała wielki złoty medal na I Warszawskiej Wystawie Łowieckiej.

Konstanty hr. Zamoyski (1894–1963) był jednym z największych posiadaczy ziemskich w międzywojennej Polsce. W latach 1923–1928 wybudował według projektu Jana Koszczyc-Witkiewicza eklektyczny pałac w Adampolu, który zastąpił spaloną przez Rosjan w czasie pierwszej wojny światowej rezydencję w Różance nad Bugiem.

Powiat włodawski, rozciągający się od rzeki Tyśmienicy do Bugu, krajobrazem przypomina Polesie. Lasy, rozległe bagna, łąki, jeziora i stawy rybne rodzina Zamoyskich zagospodarowała i prowadziła tam wzorową gospodarkę łowiecką. Dzięki straży łowieckiej złapano kilkudziesięciu kłusowników i odebrano ponad 100 sztuk broni. W latach 30. ubiegłego wieku dla ściślejszego nadzoru utworzono siedem kół myśliwskich, które tworzyły Powiatowe Stowarzyszenie Myśliwych. Prezesem był z oczywistych względów Konstanty Zamoyski.

Za życia Augusta Adama Zamoyskiego – ojca Konstantego – najlepszym łowiskiem był majątek Różanka. Praktykowano tu specyficzny rodzaj polowania, polegający na skłuwaniu dzików przy psach. Odważny myśliwiec z kordelasem miał tu pole do popisu. Polujący w Różance Jan Sztolcman, znakomity myśliwy, kynolog i twórca „Łowca Polskiego”, był ciekaw, jakież to psy dokonują takich wyczynów. Okazało się, że psiarnia różańska składała się z czworonogów najrozmaitszego pochodzenia, maści i wielkości. Były to zwykłe wiejskie kundysy, które wykazywały się zajadłością i ciętością. Nie chodziło o rasę, urodę i kształty, ale o odwagę, zwinne dopadanie i stanowienie dzika. Burki, Szarki i Kruczki były zasłużonymi weteranami – odniosły niejedną ranę w pojedynkach z rozjuszonymi dzikami.

Należąca do Augusta Zamoyskiego kolekcja dziczych oręży, zdobytych w Różance, nagrodzona została wielkim złotym medalem na I Warszawskiej Wystawie Łowieckiej w 1899 roku. Pamiątkowy album z wystawy znajduje się w zbiorach biblioteki PZŁ w Warszawie.

Podziel się
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest

Inne ciekawe artykuły

Tradycje i zwyczaje

Echa karpackich łowów

Odbywające się tam rykowiska przyciągały najlepszych myśliwych Rzeczypospolitej. Niedźwiedzia, który na sumieniu miał trzech ludzi, ubił w tych rewirach Adam Zamoyski. Skarbnicą łowieckiej historii Karpat

Polowanie i myśliwy

Dwie pasje Pana Profesora

W Buriacji strzelił niedźwiedzia, na Kamczatce łosia, a w górach Ałtaju nastawiał koledze po strzelbie wybity ze stawu łokieć. Polowanie jest dla prof. Piotra Bażowskiego

Polowanie i myśliwy

Bury pod amboną

Wilk pogryzł myśliwego. Nie na Syberii, lecz pod Słupskiem. Nie sto lat temu, ale przed miesiącem. Rana niegroźna – kłopoty spore. Burmistrz stawia tablice ostrzegawcze

Broń

Odpowiedź na Marala

Stambuł warto odwiedzić nie tylko po to, by zobaczyć meczet Hagia Sofia czy pałac Topkapı Sarayı z haremem. Na początku maja w mieście nad Bosforem

Kynologia

Ułożony, czyli jaki?

W Regulaminie polowań znajdziemy zapisy o obowiązku wykorzystywania podczas łowów psów ułożonych do polowania na ptactwo i odszukiwania postrzałków. Należałoby jednak sprecyzować, kto i kiedy